osica
16.05.04, 12:18
Witajcie!
Moja corka (obecnie prawie 10 m-cy) od urodzenia ma na czole naczyniaczka
wypukłego wielkości większej pestki od jabłka. Nieznacznie zwiększał sie
przez te 10mcy. Ostatnio zdecydowałam, ze chciałabym go usunąć. Każdy lekarz
doradza nam inaczej, jedni mówią, że zniknie inni, że nie. Co lekarz to inna
opinia... Po wysłuchaniu różnych osób doszłam do wniosku, że - po pierwsze -
naczyniak raczej nie zniknie, a po drugie - lepiej usunąć jej to jeszcze
teraz, jak nie jest go świadoma, bo jak sobie go wypatrzy w lustrze to będzie
przy nim grzebać, drapać to itp. A jak usunę, to blizna będzie mała za kilka
lat i to chyba jest lepsze dla Małej...
No i właśnie: na jaką metodę się zdecydować? Usunięcie chirurgiczne,
kriotetapia, laser... Nie wiem, czy czymś innym można jeszcze zadziałać.....
CO byście poleciły?? Jak Wy zadecydowałyście w tym temacie??
Doradźcie mi proszę, bo mam mieszane uczucia.....

((
anqa