l.e.a
01.10.11, 10:19
Mamy problem, nasze 2,5l dziecko nigdy nie przyjmowało żadnych leków doustnie. Jest to w czasie choroby przewrażliwione, histeryzujące dziecko ( nie rozpieszczone ). Do tej pory mieliśmy szczęście, bo dziecku udawało się pomóc zazwyczaj dzięki inhalacjom ( oskrzela) i oklepywaniu. Poważniejszych chorób nie było.
Problem się pojawił niedawno. W zeszłym tygodniu przeszliśmy rotawirusa. U męża trwało to 5 dni, u synka 2 dni, ja się pomęczyłam 1 dzień. Córkę złapało w poniedziałek i trzyma do dziś

Jest żywa, wesoła, biega broi wręcz ale kupek jest bardzo, bardzo dużo, a ona nie chce przyjąć żadnego leku ani w piciu, w jedzeniu, ze słodyczami, w czasie zabawy. Podany siłą z nerwów wymiotuje. Jechać do szpitala 35km od domu z żywym jak sreberko dzieckiem bez gorączki ? Naprawdę nie wiem co robić
Dodam, że sąsiadki dzieci chorowały w zeszłym tyg. przez pełne 8 dni mimo przyjmowania leków. Ewidentnie jakieś paskudstwo panuje
Co robić ?