raczkowanie inaczej?

30.05.04, 08:17
No i znów mam zmartwienie. Mój ośmiomiesięczniak kilka dni temu zaczął się w
końcu przemieszczać ale raczkowaniem tego nazwać nie można. W ogóle w swoim
rozwoju niewiele się turlał, nie pełzał. Zamiast tego wolał siedzieć,
ustawiał się w pozycji "do raczkowania". W tej chwili, gdy próbuje się
przemieścić, opiera się na jednym kolanie (zwykle lewym) i odpycha się drugą
wyprostowaną nogą, po czym tymi nogami przebiera i tak sobie "chadza".
Pediatra dotąd nie widziała potrzeby konsultacji z rehabilitantem, czy
neurologiem, ja jednak zastanawiam się, czy w ten sposób jego układ kostno -
mięśniowy rozwija się równomiernie? Drogie Mamy, co o tym myślicie? Może
Wasze dzieci też tak raczkują bądź raczkowały?
Pozdrawiam
Janet
    • justysia25 Re: raczkowanie inaczej? 30.05.04, 23:01
      Hej.
      Nie wiem czy Ci pomogę ale moge napisać, że synek mojej koleżanki też
      dziwnie "raczkował". Tak jakby na pupie siedział a nogą jedną z boku się
      odpychał. Wyglądało to dość oryginalnie ale maluch był zadowolony, że wreszcie
      może się przemieszczać. Czytałam też w książce o dzieciach, że maluchy nie
      zawsze raczkują przybierając taką raczkującą pozycję - różne mają pomysły. A
      swoją drogą możesz zapytać pediatrę co o tym sądzi, ale co można zrobić w takim
      wypadku?? Na rękach ciągle nosić, żeby nie raczkował?? Chyba się nie da.
      Pozdrawiam
      Justyna
      • kasza75 Re: raczkowanie inaczej? 01.06.04, 08:43
        Moja córcia właśnie takim dziwnym sposobem raczkowała. Jedna noga z tyłu, jedna
        z przodu lekko zgięta. Odpychała się tylną nogą i rękoma, siedząc na pupie.
        Zauważyłam że częściej tak raczkuje po śliskiej podłodze, natomiast po dywanie
        z czasem zaczęła raczkować w tradycyjny sposób. Wyglądała przezabawnie. Lekarka
        małej nie widziała żadnych powodów do obaw. Mała rozwijała się i rozwija b.
        dobrze, jest b pogodna, wiele rzeczy ją interesuje. MA rok i 1 miesiąc.
        Wprawdzie jeszcze samodzielnie nie chodzi, ale przy sprzętach i za 1 rączkę
        radzi sobie świetnie. Syn zaczął chodzić w wieku roku i 2 miesięcy, strasznie
        się tym martwiłam i dlatego teraz odpuściłam sobie zamartwianie się i cieszę
        się chwilami z dzieckiem. Tobie radzę to samo. Pozdrawiam serdecznie. smile
        • magdamroziuk Re: raczkowanie inaczej? 01.06.04, 12:09
          Z tego co mi mówiono, to ja tak "raczkowałam". W wieku 6 lat wybrano mnie do
          szkoły sportowej na gimnastykę sportową - tak dobrze byłam rozwinięta i silnasmile
    • osmag Re: raczkowanie inaczej? 02.06.04, 20:33
      To nie jest prawidłowy wzorzec raczkowania i należałoby się zastanowić z
      jakiego powodu dziecko nie chce obciążać drugiego kolanka
      • magdamroziuk Re: raczkowanie inaczej? 03.06.04, 12:49
        Przecież niektóre dzieci pełzają i nie chcą raczkować i to normalne (ja na
        przykład)? Podobno uczą się raczkować jak już umieją chodzić. Tak czytałam w
        literaturze. Ale u naszych dzieci teraz wszystko już jest nienormalne... Mój to
        wg naszego forum miał wzmożone napięcie mięśniowe, kręcz szyi, jakieś reakcje
        dystoniczne (nota bene nie doczekałam się odpowiedzi od osmag, co to znaczy?) i
        pełno alergii. I kazano mi go rehabilitoać, bo nie trzymał główki przy
        podciąganiu za rączki w 4 miesiącu! Bzdura, skoro dziecko może tego nie umieć
        do 6 i 1/3 miesiąca.
        A on jest zupełnie zdrowy, jedyne co, to dzięki naszym lekarkom miał
        przedawkowane D3.
        • osmag Re: raczkowanie inaczej? 03.06.04, 15:57
          magdamroziuk napisała:

          > Przecież niektóre dzieci pełzają i nie chcą raczkować i to normalne (ja na
          > przykład)? Podobno uczą się raczkować jak już umieją chodzić. Tak czytałam w
          > literaturze. Ale u naszych dzieci teraz wszystko już jest nienormalne... Mój
          to
          >
          > wg naszego forum miał wzmożone napięcie mięśniowe, kręcz szyi, jakieś reakcje
          > dystoniczne (nota bene nie doczekałam się odpowiedzi od osmag, co to znaczy?)
          i
          >
          > pełno alergii. I kazano mi go rehabilitoać, bo nie trzymał główki przy
          > podciąganiu za rączki w 4 miesiącu! Bzdura, skoro dziecko może tego nie umieć
          > do 6 i 1/3 miesiąca.
          > A on jest zupełnie zdrowy, jedyne co, to dzięki naszym lekarkom miał
          > przedawkowane D3.


          Przepraszam musiałam przeoczyć.Reakcja dystoniczna jest normą między 8 a 12
          tyg. życia. Wygląda to np. w ten sposób ,że dziecko jest w ciągłym ruchu w
          leżeniu na plecach i mamy wrażenie, że jak by mogło to by wstało. Wynika to z
          tego,że chęci dziecka są dużo ,dużo większe niż jego możliwości.
          Więc myślę, że pisząc o Twoim dziecku nie miałam nic złego na myśli. Poza tym
          to jest tylko forum i nie może być wyrocznią. Każdą swoją wątpliwość powinniśmy
          potwierdzić u fachowca. Dziecko poprostu trzeba zobaczyć aby móc je w pełni
          ocenić.
          • magdamroziuk Re: raczkowanie inaczej? 03.06.04, 22:15
            Dzięki! Po prostu nic o tej reakcji dystonicznej nigdzie nie znalazłam, w
            wyszukiwarce wyskoczyły tylko jakieś strony o zespole Dawna i porazeniach, więc
            trochę mnie to przestraszyło.
            A wg opisu ta mały jednak miał długo Moro, bo robił to jak się czegoś
            przestraszył. Ale potem przestałam na to zwracać uwagę i nawet nie wiem, kiedy
            znaniknął ten odruch. Teraz ma prawie 7 miesięcy i dawno go nie ma.

            No i trochę też martwi mnie o to, że za bardzo się matki nawzajem straszą na
            naszym forum. Strach o własne dziecko powoduje czasem zamącenie nawet słynnej
            matczynej intuicji. Ja po tych postach byłam z małym u rehabilitantki metodą
            Bobath i tak wprost nie powiedziała, ale widać było po tym co mówi, że my chyba
            szukamy problemów i to my je mamy, bo mały to na pewno niesmile
    • anek.anek Re: raczkowanie inaczej? 03.06.04, 22:51
      Ja się przychylam do Osmag, że trzeba się zastanowić, bo z Twoje opisu wynika,
      że dziecko używa aktywnie tylko jednej nogi. Może naprawdę warto zajrzeć do
      neurologa.
    • anaj75 Re: raczkowanie inaczej? 04.06.04, 08:13
      Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi. Wczoraj byłam u pediatry, do której
      mam zaufanie. Doktorka mnie uspokoiła, stwierdzając, że nie widzi, żadnych
      niepokojących objawów neurologicznych. A jeśli chodzi o mojego malucha to
      zauważyłam, że zaczyna nieco zmieniać styl przemieszczania się, np. gdy jest na
      bosaka, chodzi opierając się na dłoniach i stopach, od czasu do czasu raczkuje
      na obydwu kolanach. Tak myślę, że chyba szuka swojego własnego patentu na
      raczkowanie smile. W każdym razie będę go dalej obserwować.
      Cieszę się, ze różnie raczkując, wyrosłyście na takie fajne i sprawne
      kobietki smile
      Pozdrawiam
      Janet
Inne wątki na temat:
Pełna wersja