my.sayhello
14.11.11, 11:27
Może któraś z Was wie. Synek miał wycięty w styczniu, ze względu na niedosłuch, bez możliwości obkurczania, bo dziadostwo już było tak przerośnięte i zwiotczałe.
Od tygodnia sprawia wrażenie "zawalonego", mówi niewyraźnie, boczne migdały powiększone.
Jest 17 dni po leczeniu anginy ropnej, drugiej już w tym roku i nie wiem, czy to wszystko jeszcze po tej infekcji? Laryngolog twierdzi, że na odrost migdała jeszcze za szybko. Dziecko nie narzeka na ból gardła, nie ma kataru, nie kaszle, nie ma podwyższonej temperatury, więc na razie z dala od pediatry, bo namiętnie przepisuje antybiotyki. Nie wiem co dalej robić, czekać czy reagować? Martwię się coraz bardziej... że będziemy i boczne wycinać.