Kurzajki u dziecka.

19.11.11, 22:22
Może moderacja mnie nie wywali smile

Dziewczyny czy Wasze dzieci miały kurzajki i jak sobie z tym poradzić. Moja córa (4,6 lat) ma chyba kurzajkę. Piszę chyba, bo nigdy tego nie miałam, ale moja siostra tak i wygląda to podobnie jak u niej, tylko u córy jest jakaś taka miękka, a może w kąpieli się jakoś tak namoczyła. Ma to na poduszeczce palca wskazującego. Co można z tym zrobić, są na to maści, albo inne specyfiki? Może iść z tym do lekarza niech obejrzy dokładnie i się upewni czy to jest kurzajka. Kurczę zastanawiam się skąd mogła to złapać i jak bardzo może być to zaraźliwe.
    • freakwave Re: Kurzajki u dziecka. 19.11.11, 22:30
      moje dziecko tez mialo - przedszkole, krioterapia - bolesna i nieskuteczna tylko poglebila sprawe, pomogl dopiero lek o nazwie verrumal smarowany na brodawki 3x dziennie, nie jest to przyjemne, piecze ale o wiele mniej niz wymrazanie, stad radze kupic ten specyfik i zastosowac kiedy jeszcze brodawka jest mala, bo one maja tendencje do rozsiewania sie.
      • thea19 Re: Kurzajki u dziecka. 19.11.11, 22:36
        kurzajki to brzydki wirus brodawczaka. mialam jako dziecko na kolanach i pozniej przedramionach bo sie rozsialy. pocieszam, bo po ok 2 latach wirus znika samoistnie. nie mialam leczonych, nie byly uciazliwe.
        nie jestem lekarzem ale na opuszku chyba sie nie robia. moze to jakis odcisk?
        • sharpless6 Re: Kurzajki u dziecka. 19.11.11, 22:41
          nie iwem czy zanika samoistnie mam ucznia który ma już je 3 lata i nic nie pomaga, ale on ma problem z odpornością
          • thea19 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 20:53
            kiedys czytalam o brodawczaku i ponoc prawie kazdy czlowiek mial go ale nie zawsze ujawnionego. zdrowy organizm sam sie go pozbywa.
            kiedys lapisem wypalali - nie wiem czy pomagalo. moje byly plaskie ale bylo ich sporo. zniknely i nie wrocily a minelo ze 20 lat.
            • kaka73 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 21:40
              Proszę uważać na Vericaust, Mój synek miał przepisany na brodawkę na czole - posmarowałam naokoło maścią zgodnie z zaleceniem - środek ma bardzo lejącą konsystencję - pomimo tego, że leżał i prawie się nie ruszał zleciało mu trochę na zdrową skórę i ma teraz bliznę na czole na długości 2cm - koszmar - miał poparzenie i jak dorośnie to dopiero coś się da z tym zrobić niestety.
              • paramecium Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 21:47
                Trzeba czytac uważnie dołączoną ulotkę, jest tam podany sposób, w jaki należy przygotować skórę wokół brodawki. Środek jest bardzo drażniący, na zdrowej skórze zosatwia pęchęrze, a na ubraniach dziurki.
                Nam nie pomógł, dopiero ręczne oczyszczanie przez pielęgniarkę i wymrażanie. Wystarczył jeden zabieg.
        • sylki Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 12:09
          Na opuszkach się robią, a jak. Sama miałam jedną na opuszku kciuka, zaraziłam się od syna, który miał na stopie.
          W aptekach są specjalne płyny na te cholerstwa, mojego mlodego uratował brodacid przed wycinaniem tego g...
    • sokhna Re: Kurzajki u dziecka. 19.11.11, 22:58
      Najpewniejsza metoda jest wypalanie, ale to nieprzyjemne, szczegolnie po zabiegu przez kilka/kilkanascie dni. To poprostu ostawrte ranki, trzeba czekac az sie zagoja.
      Ktos pisal o wymrazaniu - u jednych dziala u innych nie. Jak to jedna sztuka, to moze warto sprobowac. U nas mozna to zrobic preparatem kupionym w aptece, albo u lekarza. Normalnie to nie boli w ogole, wiec se zdziwilam, ze ktos wspomnial, ze to bolesne (moze za dlugo wymrazane??).
      Kurzajki moga robic sie wlasciwie wszedzie, a te na palcach sa najgorsze, bo najlatwiej je przenosic poprzez dotyk w inne miejsca.
      • freakwave Re: Kurzajki u dziecka. 19.11.11, 23:56
        nie wiem jak u ciebie, ale u normalnego czlowieka po potraktowaniu skory narzedziem o temperaturze kriotechnicznej powstaja odmrozenia i chora tkanka ulega martwicy, wiec sorry ale zabieg musi bolec powstaja po nim paskudne pecherze i blizny, dodatkowo w to miejsce zaraz powstaja nowe brodawki, ja wymrazania nie polecam, tylko bezsensowny bolesny zabieg.
        laser - bolesny porownywalnie ale 4-5x drozszy pewnosc wznowy taka sama jak przy mrozeniu.
        to co napisalem verrumal, u nas jedyna rzecz ktora pomogla i zaluje ze nie stosowalismy od poczatku - dziecko mialoby mniejsze blizny i nie mialoby traumy zwiazanej z kilkukrotnymi wizytami na wymrazaniu
        • sokhna Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 18:30
          No wiec trzeba byc chyba nie teges (nie napisze, ze idiota), zeby trzymac preparat tak dlugo, zeby to bolalo. Wykonujemy takich zabiegow dziesiatki i jeszcze nikt nigdy sie nie skarzyl i nie pisnal z bolu.

          Druga sprawa: zazwyczaj jesli ktos ma do tego predyspozycje to i tak te kurzajki beda gdzies tam sie pojawiac. Mamy przypadki, ze nawet po wypaleniu wszystkich kurzajek, po 3-4 lata pacjent pojawia sie znow na zabieg.
    • e_r_i_n Re: Kurzajki u dziecka. 19.11.11, 23:08
      Polecam:
      https://www.naturae.pl/product_photos/vericaust-prep-przeciw-brodawkom-1-ml-eplg.jpeg
      • mama303 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 10:06
        Ja to mam, jakos tak słabo toto sie smaruje, albo ja nie umiem.
        • e_r_i_n Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 16:48
          No niełatwo, bo aplikator jest specyficzny.
          Ale działa rewelacyjnie - wyleczyliśmy tym u Młodego kurzajkę, która zdaniem dermatologa nadawała się tylko wymrażania (preparat dała do pierwszego 'niszczenia', żeby zmniejszyć ilość wymrażań). Tata tak skutecznie aplikował, że kurzaja wyżarta została do korzenia.
    • em_em71 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 09:48
      Pora roku trochę nie za bardzo na leczenie kurzajek jaskółczym zielem, ale jest to skuteczna metoda, całkowicie bezbolesna, o tyle upierdliwa, że trzeba mieć zaplecze w postaci zielska rosnącego gdzieś w pobliżu i smarować świeżym sokiem regularnie aż do zaniku. Gdybyś do wiosny się z kurzajkami nie uporała, szczerze polecam. W ten sposób wyleczyłam synowi brodawczaki na podeszwach stóp, które złapał prawdopodobnie gdzieś na basenie.
      • thaures Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 09:56
        Mój syn wrócił po koloniach z dorodną kurzajką na brodzie. Byliśmy kilka razy na wymrażaniu- nic go nie bolało, nie robiły się żadne pęcherze ani rany.
    • inguszetia_2006 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 10:01
      Witam,
      Na kurzajki są różne maści na bazie kwasu salicylowego. Najczęściej pomagają. Moja córka miała kurzajkę i zastosowałam glistnik-jaskółcze ziele. Przełamałam roślinę i sokiem posmarowałam kurzajkę. Raz, tylko jeden raz. I po trzech dniach jej nie było. Glistnika polecił lekarz pierwszego kontaktu. Odradzał preparaty na bazie kwasu salicylowego, bo zwyczajowo dzieciom nie podaje się salicylanów. Wirus brodawczaka jest bardzo zaraźliwy, więc jak dotkniesz kurzajki, umyj ręce porządnie. Można roznieść paskudztwo na całe ciało, twarz w szczególności. Córka zaraziła się prawdopodobnie na basenie. Wszystkie dzieci w klasie miały kurzajki na stopach.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • haidi0111 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 10:39
      Córka miała pod paluchem. Stosowałam preparat zakupiony w aptece, dość długo, ok. 2 m-ce. Mówiła, że po posmarowaniu nic ją nie piecze, chociaż pani w aptece ostrzegała, że może. Dzisiaj po kurzajce nie ma śladu.
    • viki711 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 10:42
      www.domowe-sposoby.pl/zdrowie/64-kurzajki
    • nutka07 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 11:41
      Ja mialam w podstwowce kurzajki.
      Dlugo mialam trzy, potem nagle wyskoczylo mi wiecej takich malutkich (lacznie 7-8).

      Ta roslinka z pomaranczowym czy zoltym sokiem wink mi nie pomagala, czosnku tez probowalam.

      Mama kupila lapis w aptece. Taki maly twardy sztyfcik.
      Zwilzasz i pocierasz kurzajki, tylko trzeba uwazac bo jak to robisz to nic nie widac a potem potarte miejsca ciemnieja. Wygladalo to jak slady po flamastrze wink No ale bylo skuteczne.
      Od tamtej pory a minelo ok 17lat, nie mam zadnej kurzajki.

      Musisz po prostu probowac wszystkiego do skutku smile nie na kazdego wszystko dziala.
      • beata985 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 11:51
        ja moim dzieciakom wyleczyłam własnie tą roslinką-jaskólcze ziele-no niestety trzeba poczekać do wiosny....
        nawrotów brak....
    • marianna72 Re: Kurzajki u dziecka. 20.11.11, 12:33
      Moj syn mial bardzo dlugo kilka lat ( 4) , mimo chodzenia po lekarzach ( zaliczylismy 3 roznych dermatologow) smarowanie roznymi specyfikami byli i sie mnozyly.Mial je malutkie na rekach na nosie czole, kolaniesad(( Lekarz rozkladal rece bo za duzo czyli nie mozna usunac chirurgicznie.W koncu sama zaczelam szukac i wyczytalam ,ze mozna zamrozic "kurzajek matke" a cal reszta po jakims czasie powinna znikac.Kupilam wiec preparat i zaczelam mrozic , poniewaz nie wiedzialam jak rozpoznac te glowna zamrozilam z 5-6 najwiekszych ,najstarszych.Cala reszta zaczela znikac po ok 2 tygodniach
      • carbonka Re:Brodacid 20.11.11, 12:46
        Brodacid. Skuteczny, trochę szczypie, ale najważniejsze, że przynosi efekty. Wartnera sobie można sobie w d... wsadzić, bo nie dość, ze drogi, to wymrażanie boli i jest mega nieskuteczny.Wymrażanie - byłam na kilku zabiegach, znika ok 30-50% kurzajek, pozostają blizny, jedne są białe, ale mam 3 dość duże fioletowe, i mimo upływu czasu nie bledną sad
        • verdana Re:Brodacid 20.11.11, 13:31
          Też polecam brodacit. Na pewno nie warto zaczynac od wymrazania - to już ostateczność, gdy nic innego nie podziała.
          U mojego syna brodacid podziałał tak po 6 tygodniach, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.
          • hexe28 Re:Brodacid 20.11.11, 19:09
            Kupiłam dziś Brodacid. Zobaczymy czy zadziała smile
            Glistnik jaskółcze ziele, to sprawdzona metoda (siostra stosowała), ale chociaż jeszcze znalazłam toto koło domu, to już soku niestety nie miało i d..pa.
            Jeśli chodzi o laser, to odpada, bo sistra miała taki zabieg, a po roku kurzajka od nowa wylazła dokładnie w tym samym miejscu sad Wartnera też powiedziała, żeby nie kupować bo nie działa.

            Jedyny minus w całej tej kuracji, że córa nie da sobie tego korzenia (jakby co) wydłubać. Daje sobie tylko posmarować i zaraz musi być zaklejone plasterkiem, bo inaczej ją boli??? Może to smarowanie Brodacidem zniszczy całą kurzaję ( w końcu kuracja ma trwać 6-8tyg).
            Dziękuję za wszelkie informacje smile
            • sylki Re:Brodacid 20.11.11, 19:44
              Nic nie będziesz musiała wyrywać smile
              Ewentalnie zrywać martwy naskórek, ale to przy 4 latce jest do zrobienia, moja córka miała jedną małą i jak trzeba to trzeba, więcej krzyku niż to wszystko wartesmile.

              Mój syn miał na podeszwie stóp, bolało go podczas chodzenia, kurzajki zrobiły się bardzo duże, chirurg oczywiście chciał wycinać, ale kurde chyba pół stopy by mu wyciął. Smarowałam Brodacidem by je choć zmniejszyć, ale udało się się wytępić je całkowicie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja