bella.koza
24.11.11, 08:29
hej
muszę zaraz lecieć do pracy ale chcę szybko Wam tu o czyms napisać, bo pilne.
Sprawa dotyczy córki mojej szwagierki.
Zdarzyło jej się coś dość dramatycznego, dziecko jest w szpitalu i twierdzą tam, że to angina. Bezsens.
Otóż mała miała dość wysoka temperaturę kilka dni. mama chodziła do lekarza, dawała dziecku leki i nic. Wreszcie było 40 stopni. Nagle mała jakby odleciała, wyglądała jakby przysypiała, ale potem dostała takie lekkie 3 drgawki, zemdlała (straciła przytomność) i zaczeła sinieć. Ma rok i trochę.
Matka ją do góry nogami bo myślała że się dziecko dusi, ale to nie pomogło. Dopiero jak jej palec włożyła w usta (z myślą, że może czymś się zakrztusiła) i mała zwymiotowała i się trochę obudziła.
Szwagierka wezwała pogotowie. Kiedy przyjechali wszystko juz było ok poza temepraturą. Jest w szpitalu. Przebadana, nic nie wykryli.
Ma ropę na migdałku, od tego stanu zapalnego może gorączka, ale taka akcja??
Na objawy czego Wam to pasuje? Zdarzyło się Wam cos podobnego? CZy przy wysokiej temp. zdarzają się takie rzeczy?
Dziękuję!