Koszmarrr - zapalenie oskrzeli i padam z sił.

09.12.11, 10:25
Nastąpiła zmiana antybiotyku w 6-tej dobie leczenia na Zinnat - syn jest po 2-iej tabletce.
Osłuchowo wiele zmian w oskrzelach, do tego suchy nie chcący schodzić, zrywać się kaszel.
Mukolityk zmieniony na Tussicom 200mg, do tego wziew Cortare.
Nie wiem, co zrobić, żeby ten pieroński kaszel się zrywał, bo raz się zerwie, raz męczy.
Święta za pasem, a my się leczymy i nie wiadomo co z tego wyjdzie?
Dziecko siedzi w domu tydzień już, nie chodzi do szkoły, ja razem z nim. Chciałabym mu pomóc, ale już nie wiem jak!
    • compakt Re: Koszmarrr - zapalenie oskrzeli i padam z sił. 09.12.11, 16:42
      inhalacje ( woda z apteki- sodu chlorek) lub tez z dodatkiem mucosolvanu do inhalatora ( na recepte), oklepywanie plecków kilka razy dziennie. Moja też piła siemie lniane. Pomogło. A miala wtedy niecale 2 latka i non stop oskrzela, z jednej oskrzeli na drugą -
    • saguaro70 Re: Koszmarrr - zapalenie oskrzeli i padam z sił. 11.12.11, 17:59
      Syrop Prospan, bardzo dobry syrop wykrztuśny.
      Do tego zrób syrop z buraka, burak zawiera naturalny rutinoscorbin i taki syrop możesz podawać przez kilka tygodni.
      Zakup bądź wypożycz inhalator i zrób nebulizację, która bardzo dobrze działa na drogo oddechowe. Najlepszy na takie sprawy jest pulmicort z berodualem.
      Pozddawiam cieplutko smilesmile
    • dorek3 Re: Koszmarrr - zapalenie oskrzeli i padam z sił. 12.12.11, 19:17
      No i jest postęp do drugim antybotyku? Żeby kaszel stał się mokry muszą rozkurczyć się oskrzela. Mi w Twoim leczeniu tego brakuje.
      • aneta.wk Re: Koszmarrr - zapalenie oskrzeli i padam z sił. 13.12.11, 11:13
        Witaj,
        byliśmy u pediatry w poniedziałek i osłuchowo czysto, antybiotyk wzięliśmy dzisiaj ostatni. Kaszel w ogóle się nie zrywał, mimo że podawaliśmy mucosolvan 3x 5ml, później tussicom 200mg 2x dziennie i nic. W końcu dostaliśmy wziew Cortare (glikokortykosteroid przeciwzapalny) 2x dziennie po 1 psiku i to chyba pomogło tym oskrzelom, ale kaszel się nie wykrztuszał. Teraz jeszcze pochrząkuje, jakby mu coś przeszkadzało. Myślę, że to wszystko zmierza ku astmie, a to co Nam się przydarzyło odzewem astmy. Kompletnie nie wiem, jak to wszystko "ugryźć", Święta przed Nami...
        A Co słychać u Was? Jak stan zdrowia syna? Czytałam w innym wątku, że dopiero w lutym pójdzie do szkoły... Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że po tej chorobie dziecko musi długo dochodzić do siebie. Miałaś wątpliwości, czy to angina, a moje dziecko przechorowało ją właśnie w tym roku i też nie mogę być pewna, czy nie była to mononukleoza. Nie mogę gwarantować, że mój pediatra jest aż tak nieomylny?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja