lukas.2004
25.12.11, 20:58
Syn (7 lat) złapał przed świętami infekcję górnych dróg oddechowych, która prawdopodobnie wywołała niewielką obturację (czwartek) - na tyle niewielką, że lekarka nie była jej pewna. Ze względu na okres świąteczny dostał Flixotide i w razie nasilenia kaszlu Ventolin (dyski). W nocy czwartek/piątek zaczął mocno kasłać (sucho), dałam mu ten Ventolin. Piątek zdecydowanie lepszy. Ubieraliśmy choinkę, wycieraliśmy bombki. Wieczorem dostał chrypy (testy nie wykazały alergii na kurz). Po kąpieli napad kaszlu. Po godzinie dałam mu syrop przeciwkaszlowy, dopiero zasnłął. Spał ok. W dzień ok. Wieczorem od ok. 17. 00 znowu więcej kasłał, dziś to samo. W ciągu dnia sporadycznie, po 17.00 się nasila (eae już nie tak nieustająco). Trzymam go cały czas na tych wziewach, do tego ma na stałe Claritine i Singulair.
W domu nie jest zbyt gorąco ani sucho. Dziecko w zasadzie zdrowe, czuje się normalnie.
Czemu wieczorem zaczyna kasłać? Wiecie? Jeszcze tak nie miałam.