aniutka4
26.12.11, 18:31
Syn ma 8 lat i ciągle choruje. Do przedszkola w zasadzie nie chodził, bo po 3 dniach 3 tygodnie w domu. Rok temu wycięłam mu 3 migdał ( gdyż miał bezdechy ). Myślałam, że będzie lepiej, ale chorował nadal. Zdiagnozowano u niego alergię na pleśnie i roztocza. Bierze stale singular, aerius, okresowo sterydy do nosa, w czasie choroby pulmicort. 3 miesiące po operacji syn zaczął znowy chrapać ( raz mniej raz więcej ). Choroby są w zasadzie zawsze takie same: 1-2 dni ból gardła i ewentualnie mała gorączka - do 38. Póżniej katar, następnie kaszel. Syn nigdy nie miał zapalenia oskrzeli czy płuc. Czasami przechodzi bez antybiotyku, czasami lekarz twierdzi, że trzeba podać, bo " zielona wydzielina spływa mu tylnią scianą gardła, albo zobaczą coś białego na migdale ).
Byłam u laryngologa, który wycinał migdałka, bo myślałam, że ten odrósł ( w związku z chrapaniem i syn skarży się ,że "nie może czytać głośno bo mu się nos zatyka ). Dla mnie objawy były ewidentne. Lekarz badał migdała palcem i stwietdził, iż "dobrze wykonał zabieg i 3 migdała syn nie ma", a przyczyna chrapania i chorób to 2 boczne, które urosły i trzeba je wyciąć.
Zrobiłabym to bez wahania, ale nie wiem czy to pomoże. Według mnie syn nie ma angin - infekcje są z katarem i kaszlem , garło boli krótko i nie mocno, nie ma temperatur ( czasami do 38 ), ASO w normie. Może to zatoki? Już sama nie wiem jak pomóc dziecku. Teraz jest Niby zdrowy, ale rano trochę pokaszluje sucho, czasami kilka kaszlnięć w nocy. Pediatrzy zazwyczaj uważają "że z tego wyrośnie".
Najbardziej niepokoi mnie frekwencja szkolna syna. Nauczyciele ciągle mówią: "znowu chory, przecież oprócz niego wszyscy chodzą" ( to już 2 klasa ) straszą nieklasyfikowaniem. Jednak lekarz nie pozwala, aby syn chodził chory.
Dodam, że cały czas coś daję małemu. Teraz bierze ( oprócz leków na alergię ) probiotyki, tran z czosnkiem, immunotrofinę, rano aloes, rutinoscorbin.
Czy wycięcie migdałów w przypadku mojego syna przyniesie skutek?