z-kaluzna
05.02.12, 13:43
Witajcie!
Moja Córka w tym tygodniu skończyła 9 miesięcy i waży 6,700 g. Właśnie podwoiła masę urodzeniową. Od początku była karmiona piersią, przez pierwsze miesiące przybierała nawet nie najgorzej - utrzymywała się na 10 centylu. Od 4. miesiąca tylko systematycznie spada, a w 7. wypadła poza skalę siatki.
Oczywiście jestem w poradni przynajmniej raz na 2 tygodnie na ważeniu i mierzeniu, ale przyznam, że za każdym razem nikt specjalnie nie przejmuje się wynikami pomiarów. W grudniu wymusiłam skieowanie na morfologię i badanie moczu - okazały się prawidłowe. Wzrost Małej też rośnie dobrze w swoim kanale centylowym.
Problemem jest to, że nie da się jej podać niczego do jedzenia - czy to domowe, czy ze słoika. Próbowałam kaszek, obiadków, zupek, owoców, warzyw, mięsa, chleba - wszystko i rozdrobnione i podawane w kawałkach do ręki. Doprawiałam, dawałam bez niczego i tak nic z tego: wszystko rośnie w ustach, wypluwa, wierci się przy jedzeniu, płacze, usta jak zasznurowane. Próbowałam łyżeczką, kubeczkiem, butelkami różnymi, nawet strzykawką.
Pierś zawsze jest dobra, tylko teraz jestem w drugiej ciąży i martwię się co dalej - a jak będę musiała ją odstawić? Była nawet taka próba - została z Mężem, ja odciągałam pokarm u Mamy, a Ona przez 8 godzin wzięła do ust tylko trochę wody - bo tylko to toleruje (żadnych soków czy herbatek). Nadal karmię Ją w nocy, bo po prostu boję się jak to dalej będzie - zresztą ciągle budzi się w swoich godzinach i krzyczy.
Powiedzcie - do kogo mam się zwrócić i co zrobić? Spróbujemy jeszcze polecanego pediatrę, ale liczę na Waszą pomoc.
Dziękuję i pozdrawiam