beauty_agadir
22.02.12, 11:38
Dzisiaj odprowadzając córkę do żłobka natknęłam się na matkę,która przyprowadziła syna. Powiedziała mi, że siedział w domu bo ma pneumokoki w nosie, ale teraz jest leczony więc go posłała. Zapytałam, czy nie pomyślała, że syn może zarazić inne dzieci. Ale przecież jest leczony, poza tym każde dziecko jest inne a pneumokoki i tak panują w żłobku!- powiedziała.
Zmroziło mnie. Boję się o dziecko. Myślicie, że jest duża szansa, że dzieci zachorują? Rozważałam nawet zgłoszenie tego faktu opiekunką, ale nie wiem czy to nie przegięcie, przecież nie zabronią mu przychodzić.Córcia jest po poważnej infekcji bakteryjnej, doszła do siebie i takie informacje sprawiają że dostaję schiza co wy na to?