Wnetrostwo - operacja.pomocy!

16.06.04, 20:44
Drogie mamy.
Dzis własnie sie dowiedziałam, ze mój ukochany synek bedzie musiał przejsc
operacje wyciecia czegos co powinno byc jadrem ale niestety nie jest. Jestem
załamana!!Nie wyobrazam sobie tego. mały ma 15 miesiecy a ta operacja jest
przy znieczuleniu ogólnym. Chce mi sie wyć! Pomóżcie. Moze któras z Was miała
podobny problem. Potrzebuje wsparcia.Czy to bardzo niebezpieczne?
Goska
    • arras-k Re: Wnetrostwo - operacja.pomocy! 17.06.04, 19:15
      > Drogie mamy.
      > Dzis własnie sie dowiedziałam, ze mój ukochany synek bedzie musiał przejsc
      > operacje wyciecia czegos co powinno byc jadrem ale niestety nie jest.

      Czy to jest przepuklina mosznowa?
      • weda3 Re: Wnetrostwo - operacja.pomocy! 17.06.04, 20:11
        chyba nie. Toi jest jakas grupa komórek, które albo zostały po jadrze ktore
        zanikło, albo w to jadro sie nie wykształciły
    • lucja30 Re: Wnetrostwo - operacja.pomocy! 17.06.04, 22:15
      moj synek przeszedl kilka operacji a ma zaledwie pol roku. Zawsze odbywalo sie
      to przy znieczulniu ogolnym. Dziecko oddaja ci juz wybudzone. Jest na srodkach
      przeciwbolowych, plus po anestezji wiec nic nie czuje. Jednak jest wystraszone.
      Moj Alex tak cichutko sobie pojekiwal a mnie serce pekalo.
      Zwykle wklowali mu sie do stopy, czyli nie mial tej okropnej igly w glowie.
      Po 24 godzinach kiedy dziecko jest z toba ( mam nadzieje ze pozwola ci z nim
      zostac po operacji na noc) zapomina o calym wydarzeniu. Blizny goja sie bardzo
      szybko.
      Badz silna,
      pozdrowienia
      lucja
    • jola_ep Re: Wnetrostwo - operacja.pomocy! 17.06.04, 22:19
      Nie wiem, czy nasz przypadek jest podobny. Synek miał zabieg sprowadzenia
      jąderka. Jest on traktowany dość rutynowo i nawet nie określano tego terminem
      operacji.

      Synek miał jąderko dość wysoko i liczyliśmy się z możliwością konieczności jego
      usunięcia (rzecz miała być rozstrzygnięta na sali operacyjnej). Ale udało się.
      Nacięcie było niewielkie. Zalepione plaserkiem, który zdjęto po 7 dniach. Synek
      już na drugi dzień wyrywał się z łóżka, a parę dni później nikt by nie uwierzył,
      że miał jakikolwiek zabieg.
      Nie wiem, jak wygląda Wasz przypadek - tu musisz już dopytać się chirurgów.
      Najważniejsze jednak dla mnie było to, że mogłam z nim być w szpitalu, a
      wieczorem w dniu zabiegu zostaliśmy wypisani do domu. Tak więc synek przeszedł
      cały zabieg bezstresowo smile Dostał "głupiego jasia" i w szampańskim humorze
      pojechał na salę operacyjną. Potem obudził się w świetnym nastroju smile) (ale
      potem prawie cały czas przespał) Ja też przeżyłam ten dzień dużo lepiej niż się
      spodziewałam - może dzięki obecności męża? Przygotuj się tylko na pobyt w
      szpitalu. Ja nie wzięłam np. kapci i musiałam się grzać w zimowych butach smile) O
      jedzeniu też nie pomyślałam. Potem nie chciałam odchodzić od synka i gdyby nie
      mąż, to bym z głodu i pragnienia padła wink

      Mam nadzieję, że u Was też wszystko pomyślnie się potoczy i zakończy. Swoje na
      pewno przeżyjesz... sad Trzymaj się dzielnie smile

      Przygotuj się też na ewentualne trudności - konieczność zachowania głodówki
      przed zabiegiem, wymioty po obudzeniu z narkozy itp. Niepokój dziecka. Niektóre
      mają zwidy po głupim jasiu - nasz synek dość pozytywne - nie odróżniał
      namalowanej piłeczki od prawdziwej i uparcie chciał ją wziąć do ręki wink

      Pozdrawiam
      Jola
    • olga50 Re: Wnetrostwo - operacja.pomocy! 18.06.04, 16:31
      A czy to co miało być jąderkiem a nie jest znajduje sie w jamie brzusznej czy w
      kanaliku pachwinowym?Bo jak w kanaliku to operacja byłaby podobno łatwiejsza.
      • weda3 Re: Wnetrostwo - operacja.pomocy! 20.06.04, 13:19
        DZIEKI DZIEWCZYNY!,
        TROCHE MI LEPIEJ. tO CO ZOSTAŁO PO JADRZE JEST W KANALE. mam nadzieje, ze
        wszystko bedzie dobrze. Musi byc dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja