koza_w_rajtuzach
17.05.12, 07:42
Moją córkę w nocy zaczęło boleć ucho. Nie ma żadnej gorączki, ani kataru, w ogóle nie choruje od dłuższego czasu, choć faktem jest, że jak coś tam w nosku nawet trochę się pojawi, to nigdy nie wydmuchuje tego w chusteczkę, bo zawsze twierdzi, że nie potrafi.
Już wcześniej miała ból ucha, tak rok, może dwa lata temu, wtedy była to wina kataru. Nie miała wtedy też gorączki, a ból nie był jakiś szczególnie mocny. Pediatra przepisał wtedy antybiotyk oraz dwie maści, wśród których na pewno był Atecortin i coś tam jeszcze... jedna maść była do ucha, druga do nosa. Pamiętam, że z antybiotykiem postanowiłam się wstrzymać, córka nie miała mocnego bólu, ból był bardziej taki "upierdliwy" i bez antybiotyku dało radę samymi maściami wyleczyć. Teraz widzę, że ten Atecortin to na receptę jest... Może jest coś innego bez recepty? Do laryngologa się umówię, ale tu trzeba kilka dni czekać, na pewno dopiero w przyszłym tygodniu uda mi się dostać, a mój pediatra na wszystko antybiotyki daje, a ja się ich jednak mocno wystrzegam.