zapalenie opon mozgowych

25.06.04, 12:49
wlasnie sie dowiedzialam, ze malutka coreczka mojej kolezanki (4 tygodnie!)
lezy w szpitalu i ma zapalenie opon mozgowych. Juz jest ponoc cala poklota od
zastrzykow. Boze! tak sie o nich boje. Prosze, napiszcie czy spotkalyscie sie
z tym u tak malych zieci? jak one to przeszly? Mam nadzieje, ze wkrotce
wszystko bedzie w porzadku.
    • dorrit Re: zapalenie opon mozgowych 25.06.04, 13:30
      A jak dlugo jest juz w szpitalu? Mam na mysli - jezeli od kilku dni, to znaczy,
      ze nie jest to gwaltowne zapalenie opon (rozwijajace sie nagle i w kilka godzin
      dochodzi do groznego stanu z b.wysoka goraczka), ze ja lecza i sa, miejmy
      nadzieje, na dobrej drodze do wyleczenia.
      A osoby, ktore sie z dzieckiem stykaly, powinny profilaktycznie przejsc terapie
      antybiotykowa.
      • netka73 Re: zapalenie opon mozgowych 25.06.04, 13:40
        w szpitalu sa od kilku dni. trafily tam wlasnie z goraczka, nie wiem czy
        gwaltowna. No i dopiero dzisiaj lekarze stwierdzili, ze to zapalenie opon
        mozgowych. w tym wszystkim dobre jest to, ze w koncu cos zdiagnozowali, bo
        przynajmniej wiedza juz chyba jak leczyc. oby tylko nie bylo powiklan.

        kurcze, ja kompletnie nie znam sie na chorobach, tyle tylko ze cos moze brzmiec
        dla mnie groznie lub nie. to brzmi groznie. Czy tak jest? czy moga byc
        powiklania? jak dlugo trwa leczenie? A! i jak sie "lapie" takie chorobsko?
        chcialabym ustrzec przed tym moja corcie.
        • dorrit Re: zapalenie opon mozgowych 25.06.04, 13:55
          Aby wiecej wiedziec, musisz siegnac do profesjonalnych publikacji o zap.opon...
          Pewnie, ze moze byc grozne, moga byc powiklania, jak rowniez dziecko moze
          zostac calkowicie wyleczone i sladu nie bedzie. Zalezy, co je wywolalo -
          bakterie czy wirusy; grozniejsze sa te bakteryjne.
          Coreczka kolezanki nie przechodzi gwaltownego zap.opon (niebezpieczne dla
          zycia, ale to widac w kilka godzin pierwszego dnia gdy stan gwaltownie sie
          pogarsza, a dziecko jest w szpitalu juz od kilku dni czyli podejrzewam, ze stan
          jest stabilny).
          Przed kilkoma typami zap.opon mozna sie zabezpieczyc szczepionkami (Hib,
          szczepionka przeciw pneumokokowi i meningokokowi). Ja dzieci zaszczepilam.
    • mbk2 Re: zapalenie opon mozgowych 25.06.04, 14:10
      Cześć,
      Mój synek, kiedy miał 3,5 m-ca zachorował na bakteryjne zapalenie opon mózgowo-
      rdzeniowych. Na początku lekarze też nie wiedzieli, że to ta choroba;
      pierwszego dnia stwierdzono, że to "trzydniówka", następnego dnia, że zapalenie
      gardła, a dopiero 3 dnia po pobraniu płynu (chyba już nie pamiętam, jak to się
      nazywa) mózgowo-rdzeniowego orzekli, że to właśnie to zapalenie. Byłam
      załamana, ale lekarze od początku mówili, że to oczywiście b. ciężka choroba,
      ale teraz już są dobre środki, które pozwalają z nią walczyć. Nie będę się
      rozpisywać, ale mogę Cię zapewnić, że jest w tej chwili zdrowym, silnym
      pięcioletnim chłopcem. Piszesz, że malutka jest pokłóta; niestety takim
      maluszkom można podawać antybiotyki tylko dożylnie - mój mały też wyglądał
      strasznie z wenflonami. Leżał w szpitalu 2 tygodnie. Potem przez pół roku
      jeździliśmy na różnego rodzaju kontrole (głównie u neurologa), a także
      rehabilitację ruchową (zapobiegawczo, bo nie było problemów). Miał też
      przesunięte w czasie obowiązkowe szczepienia (przez pół roku od chorobu nie
      można szczepić). Bądźcie dobrej myśli, ważnie, że dziewczyka jest już w
      szpitalu, zdiagnozowano jej chorobę i jest odpowiednio leczona. Z całego serca
      życzę jej powrotu do zdrowia i to by jak najszybciej znalazła się zdrowa w
      swoim domku.

      Pozdrawiam,
      Marzena
Pełna wersja