Dodaj do ulubionych

Refluks u straszego dziecka-co podajecie?

02.10.12, 13:44
Mam sześciolatkę z niedużym refluksem. Co jakiś czas ma dolegliwości z tym związane. Jak była młodsza gastrolog zlecała jej debridat i jakiś "prazol"(za chiny nie pamiętam jaki), potem tylko debridat wystarczał. Pediatra do chwili obecnej wypisuje ten debridat w razie nawrotu dolegliwości ale sie zastanawiam czy nie ma czegoś dla starszych dzieci? Możecie napisać co dostają Wasze dzieciaki to podpytam o to lekarkę.
--
Sygnaturka się zgubiła....
Obserwuj wątek
      • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 02.10.12, 20:06
        Hmmm.. a skąd wzięłaś 6 lat?
        Refluks u mojego dziecka zdiagnozowano jak miało 3 lata, po roku potwierdzono w kolejnym badaniu. Dostaje dwa razy w roku debridat jak są dolegliwości. Ma dietę ustaloną przez dietetyka zgodnie z zaleceniami lekarskimi ale dziękuję bardzo za troskę. Rozumiem, że ty na odległość potrafisz zdiagnozować dziecko i dać odpowiedniejsze zalecenia? Możesz śmiało tutaj, chętnie przeczytam i skonsultuję z lekarzem.
        --
        Sygnaturka się zgubiła....
        • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 03.10.12, 12:28
          slonko1335 napisała:

          > Hmmm.. a skąd wzięłaś 6 lat?

          Założyłam, że tak jak w zdecydowanej większości, refluks został zdiagnozowany u niemowlaka - wtedy u sześcioletniego dziecka wychodzi 6 lat, prawda?


          > Refluks u mojego dziecka zdiagnozowano jak miało 3 lata, po roku potwierdzono w
          > kolejnym badaniu.

          Skoro diagnoza była dopiero u trzylatka, to jeszcze gorzej, bo albo dziecko żyło z niezdiagnozowanym( zbagatelizowanym!), a więc i nie leczonym stanem zapalnym, przez trzy lata, albo miało przez te trzy lata tak nieodpowiednią dietę, że doprowadziła do przewlekłego stanu zapalnego, którego wynikiem jest refluks.
          Którą wersję wolisz?
          Dla ścisłości może być jeszcze jedna wersja: dziecko było na początku karmione odpowiednio i problemów nie było, ale potem dieta została zmieniona(może wprowadziłaś nowe pokarmy?) i w skutek tego pojawił się refluks.

          >Dostaje dwa razy w roku debridat jak są dolegliwości.


          Skoro problem pojawia się dwa razy w roku, to nie jest to żaden problem z refluksem, tylko skutek zjedzenia czegoś nieodpowiedniego(jakiegoś uczulającego pokarmu?), czyli po prostu odstępstwa od zwykle stosowanej diety.

          Na takie coś chcesz dziecku dawać to:

          www.szpiczak.bialystok.pl/Polprazol_ulotka_o_leku.htm
          TO TAK, JAKBY NA KOMARA ARMATĘ WYCIĄGAĆ!

          (przeczytaj przede wszystkim część o niepożądanych reakcjach) - może po jej przeczytaniu odechce ci się podawać to dziecku)

          Na takie dolegliwości dwa razy w roku, to debridat rzeczywiście dziecku nie zaszkodzi(choć i nie pomoże wiele).
          Zamiast tego wystarczył by dzień, albo dwa przegłodzenia, a w czasie bólu, pieczenia, mdłości 2x dziennie pół szklanki wody z 1/2 łyżeczki sody spożywczej.

          • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 03.10.12, 13:17
            Założyłam, że tak jak w zdecydowanej większości, refluks został zdiagnozowany u
            > niemowlaka - wtedy u sześcioletniego dziecka wychodzi 6 lat, prawda?
            >
            no więc błędnie założyłaś....

            Skoro diagnoza była dopiero u trzylatka, to jeszcze gorzej, bo albo dziecko ży
            > ło z niezdiagnozowanym( zbagatelizowanym!), a więc i nie leczonym stanem zapaln
            > ym, przez trzy lata, albo miało przez te trzy lata tak nieodpowiednią dietę, ż
            > e doprowadziła do przewlekłego stanu zapalnego, którego wynikiem jest refluks.
            > Którą wersję wolisz?

            Oczywiście, że gorzej, bo problem był bagatelizowany przez lekarzy i dziecko przez długi czas się męczyło niepotrzebnie a oni mnie zapewniali, że wszystko jest w porządku i traktowali jak przewrażliwioną matkę. Czemu miałabym woleć którąś wersję?

            Skoro problem pojawia się dwa razy w roku, to nie jest to żaden problem z reflu
            > ksem, tylko skutek zjedzenia czegoś nieodpowiedniego(jakiegoś uczulającego poka
            > rmu?), czyli po prostu odstępstwa od zwykle stosowanej diety.

            Refluks jest potwierdzony. Bardzo możliwe, że problem z nawrotami dolegliwości co kilka miesięcy jest powodowany czymś co młoda zje a czego nie powinna(choć nie je żadnych nowości i wie co zjeść może a czego nie) albo zaostrzeniem objawów astmy - jest alergikiem wziewnym więc może reagować choćby krzyżowo. Bardzo też możliwe, że przyczyna jest neurologiczna bo dziecko ma wadę OUN.

            Na takie coś chcesz dziecku dawać to:
            >
            > rel="nofollow">www.szpiczak.bialystok.pl/Polprazol_ulotka_o_leku.htm
            > TO TAK, JAKBY NA KOMARA ARMATĘ WYCIĄGAĆ!
            ale teraz znowu coś zakładasz sobie, nieprawdaż? nic nie napisałam o tym, że chcę dawać polprazol - nie ma takiej potrzeby jakiś "prazol" dostawała jak miała rozległe zapalenie przełyku, gdy lekarz wreszcie stwierdził co jej jest i nigdy więcej nie było takiej potrzeby... dziwi mnie tylko forma debridatu w zawiesinie podawana do teraz-mało to ekonomiczne rozwiązanie...dlatego pytam co dostają dzieci w takim wieku i o debridat w tabletkach na przykład.

            > Na takie dolegliwości dwa razy w roku, to debridat rzeczywiście dziecku nie zas
            > zkodzi(choć i nie pomoże wiele).
            no patrz to już nie faszeruje dziecka lekami? znowu coś sobie błędnie założyłaś? a i owszem debridat pomaga na dolegliwości.

            Zamiast tego wystarczył by dzień, albo dwa przegłodzenia, a w czasie bólu, piec
            > zenia, mdłości 2x dziennie pół szklanki wody z 1/2 łyżeczki sody spożywczej.
            No więc czekam na dalsze zalecenia pani "doktor"bo soda i przegłodzenie się nie sprawdziły.
            --
            Sygnaturka się zgubiła....
            • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 03.10.12, 15:01
              No, założyłam błędnie, ale coś trzeba założyć, jak się nie ma wszystkich niezbędnych informacji.

              Pytałaś o jakiś "prazol", a skoro pytałaś, to chyba nie ma nic dziwnego w tym, że założyłam, że chcesz go podawać dziecku. Bo skoro nie chcesz, to po co pytasz?

              Jeśli uważasz, że debridat pomaga, to dawaj, ale tabletki nie powinny być stosowane u dzieci poniżej 12 roku życia.


              > Refluks jest potwierdzony. Bardzo możliwe, że problem z nawrotami dolegliwości
              > co kilka miesięcy jest powodowany czymś co młoda zje a czego nie powinna(choć
              > nie je żadnych nowości i wie co zjeść może a czego nie) albo zaostrzeniem objaw
              > ów astmy - jest alergikiem wziewnym więc może reagować choćby krzyżowo. Bardzo
              > też możliwe, że przyczyna jest neurologiczna bo dziecko ma wadę OUN.

              Ja bym raczej powiedziała, że zarówno zaostrzenie astmy, jak i problem z brzuchem jest wynikiem jakiegoś błędu dietetycznego, chyba że te dolegliwości pojawiają się zawsze razem w okresie pylenia jakichś konkretnych roślin, albo na przykład wdychania oparów gotowanych pokarmów, na które jest uczulona.
              Reakcja na pyłki może też dotyczyć układu pokarmowego, bo dla alergika nie ma żadnego znaczenia, jaką drogą alergen dostanie się do organizmu, czy się go wdycha, czy zjada, to i tak można mieć od tego zapalenie śluzówki w żołądku.

              Jeśli wiesz, na jakie pyłki dziecko jest uczulone, to mogłabyś się pokusić o wykluczenie alergenów krzyżowych z jedzenia przez cały rok, jeśli jeszcze dotąd tego nie robiłaś, to by mogło pomóc wyeliminować zarówno objawy refluksu, jak i objawy astmy, albo znacznie je złagodzić, także w okresie pylenia.

              Wady w układzie nerwowym mogą być wprawdzie przyczyną refluksu, ale wtedy raczej dolegliwości były by przez cały czas, a nie pojawiały się okresowo. Dlatego moim zdaniem przyczyny raczej należy szukać w alergii.
              Chociaż to też nie jest takie 100%-towe, bo alergia może też mieć wpływ na układ nerwowy - ale tu nie będę gdybać, bo znowu musiałabym coś zakładać (pewnie błędnie!) bo nie wiem, jaką wadę ma twoje dziecko i czy akurat z tym, alergia może mieć coś wspólnego.
              • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 03.10.12, 15:25
                Pytałaś o jakiś "prazol", a skoro pytałaś, to chyba nie ma nic dziwnego w tym,
                > że założyłam, że chcesz go podawać dziecku. Bo skoro nie chcesz, to po co pytas
                > z?
                ja, pytałam o jakiś prazol? ...napisałam, że dostawała kiedyś jakiś prazol a potem wystarczał debridat, wprowadzałam krótko do tematu tylko:
                "Jak była młodsza gastrolog zlecała jej debridat i jakiś "prazol"(za chiny nie pamiętam jaki), potem tylko debridat wystarczał."


                > Jeśli uważasz, że debridat pomaga, to dawaj, ale tabletki nie powinny być stoso
                > wane u dzieci poniżej 12 roku życia.
                o właśnie o to pytam, czyli nie nadają sie dla sześciolatki bo sześć lat to jakby poniżej 12...

                a bym raczej powiedziała, że zarówno zaostrzenie astmy, jak i problem z brzuch
                > em jest wynikiem jakiegoś błędu dietetycznego, chyba że te dolegliwości pojawia
                > ją się zawsze razem w okresie pylenia jakichś konkretnych roślin, albo na przyk
                > ład wdychania oparów gotowanych pokarmów, na które jest uczulona.
                tak, dolegliwości pojawiają się w stałych okresach w roku albo gdy jest koszenie trawy na osiedlu(nie ma uczulenia na trawę chyba, raczej na jakieś chwasty bo tych więcej niż trawy a na koszoną trawę na działce nie reaguje zupełnie jak koszą na osiedlu od razu)

                Jeśli wiesz, na jakie pyłki dziecko jest uczulone, to mogłabyś się pokusić o wy
                > kluczenie alergenów krzyżowych z jedzenia przez cały rok, jeśli jeszcze dotąd t
                > ego nie robiłaś, to by mogło pomóc wyeliminować zarówno objawy refluksu, jak i
                > objawy astmy, albo znacznie je złagodzić, także w okresie pylenia.
                Nie wiem i to jest problem, bo nic jej w testach nie wyszło widzę tylko, że reaguje ewidentnie na to cholerskie koszenie, na psa, kota(bardzo silnie), kweicień-maj to masakra zawsze, początek jesieni i jakoś połowa stycznia(nawroty refluksowe są tez z reguły wiosną i jesienią). Alergolog na podstawie objawów w tych konkretnych porach typowała pyłki, dietetyczka alergeny krzyżowe z diety wykluczała ale tak czy owak co jakiś czas problem z refluksem wraca. Póki o nie mam lepszych pomysłów, chętnie skorzystam z podpowiedzi lub rady ale takiej życzliwej bo póki co w pierwszym poście starasz mi się tylko udowodnić, że jestem beznadziejną matkąwink

                hociaż to też nie jest takie 100%-towe, bo alergia może też mieć wpływ na ukła
                > d nerwowy - ale tu nie będę gdybać, bo znowu musiałabym coś zakładać (pewnie bł
                > ędnie!) bo nie wiem, jaką wadę ma twoje dziecko i czy akurat z tym, alergia moż
                > e mieć coś wspólnego.
                Młoda ma wodogłowie, asymetrię i poszerzenie komór, było niedotlenienie i wylewy, nie wiadomo jakie uszkodzenia poczyniły i co z czasem wyniknie. Póki co wodogłowie sie zatrzymało a córka rozwija się świetnie. Są inne dodatkowe problemy zdrowotne ale żyjemy normalnie całkowicie, nie wymaga szczególnej troski. Lekarzy przerabiamy na pęczki, choć większość kontrolnie na szczęście.
                Alergie są u niej chyba dziedziczne, astma tez, wziewnym silnym bardzo alergikiem jest mąż i młodszy brat córki.
                • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 04.10.12, 17:58
                  slonko1335 napisała:

                  >
                  > Nie wiem i to jest problem, bo nic jej w testach nie wyszło


                  A jakie testy robiłaś z krwi, czy skórne, ile dziecko wtedy miało lat, i w jakiej porze roku były robione te testy? A IgE całkowite jakie?
                  Może trzeba by było powtórzyć? Może zrobić u innego lekarza, w innym laboratorium, bo tu dużo zależy od tego, jak lekarz nakłuwa skórę i jak odczyta, lepiej, jak robi to lekarz, a nie pielęgniarka.
                  Dobry czas na robienie testów jest zaraz po okresie pylenia, bo wtedy jest dużo przeciwciał w organizmie - czyli w maju, czerwcu ma pyłki drzew i traw, we wrześniu na pyłki chwastów.

                  A testy na pokarmy też miała robione?


                  widzę tylko, że rea
                  > guje ewidentnie na to cholerskie koszenie, na psa, kota(bardzo silnie), kweicie
                  > ń-maj to masakra zawsze,


                  W kwietniu, maju to skutek najprawdopodobniej drzew brzozowatych, może też dębu, iglaków?
                  W maju pylą też trawy, a powtórnie we wrześniu, ale trawy to właściwie przez całe lato pylą. We wrześniu pyli też ambrozja, niby w Polsce mało, ale to zależy w jakim rejonie się mieszka.
                  Może to b był jakiś trop? Nie jest uczulona na przykład na rumianek, słonecznik, sałatę, nie reaguje źle na zapach chryzantem?


                  początek jesieni i jakoś połowa stycznia(nawroty reflu
                  > ksowe są tez z reguły wiosną i jesienią).

                  Od połowy stycznia to też już drzewa brzozowate - olcha, leszczyna mogą pylić.

                  A jeśli chodzi o to koszenie trawy w mieście, to może to w ogóle nie o rośliny chodzi, tylko na przykład o psy, które biegają, gubią sierść, leją i sr...ą na trawkę, a jak koszą, to się ten cały syf w powietrze wzbija i razem z kurzem alergeny psie latają?
                  Bo coś mi się wierzyć nie chce w taki idealny trawnik, na którym ani jednego chwastka nie ma. No chyba że na tym osiedlu jakieś specyficzne chwasty rosną, może się im przyjrzyj bliżej.
                  A jakie pyłki były w tych testach sprawdzane?

                  Alergolog na podstawie objawów w tych
                  > konkretnych porach typowała pyłki, dietetyczka alergeny krzyżowe z diety wyklu
                  > czała


                  Czyli czego nie jecie?
                  Albo może łatwiej będzie, co jecie?


                  ale tak czy owak co jakiś czas problem z refluksem wraca. Póki o nie mam
                  > lepszych pomysłów, chętnie skorzystam z podpowiedzi lub rady ale takiej życzliw
                  > ej bo póki co w pierwszym poście starasz mi się tylko udowodnić, że jestem bezn
                  > adziejną matkąwink

                  A skąd taki wniosek???
                  To tylko twoja nadinterpretacja.
                  Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona.



                  >
                  > Młoda ma wodogłowie, asymetrię i poszerzenie komór, było niedotlenienie i wyl
                  > ewy, nie wiadomo jakie uszkodzenia poczyniły i co z czasem wyniknie. Póki co wo
                  > dogłowie sie zatrzymało a córka rozwija się świetnie. Są inne dodatkowe problem
                  > y zdrowotne ale żyjemy normalnie całkowicie, nie wymaga szczególnej troski. Lek
                  > arzy przerabiamy na pęczki, choć większość kontrolnie na szczęście.
                  > Alergie są u niej chyba dziedziczne, astma tez, wziewnym silnym bardzo alergiki
                  > em jest mąż i młodszy brat córki.


                  A oni na co uczuleni? Alergie lubią się powtarzać rodzinnie, choć nasilenie objawów może być zupełnie inne.
                  • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 04.10.12, 22:47
                    eee jakbym miała czuć się urażona za każdym razem jak mnie ktoś na forum zbeszta to bym już dawno w depresję wpadławink

                    Po krotce, choć nie da sie chyba. Alergię, refluks i lamblie stwierdzono w jednym czasie - jak młoda miała niespełna 3 lata. Trafiła na diagnostykę gastrologiczną do szpitala, późno bo wsyztskie objawy zrzucano na karb chorób współistniejących i nikt nie chciał mnie słuchać, zrobiono m.in. gastroskopię oraz szereg innych badań i wyszedł reluks ukryty-przepuklina zaworu przełyku, alergiczne zapalenie dwunastnicy i lamblie z candidą. Dla mnie to było jak światełko w tunelu-wreszcie coś stwierdzono... Młoda nigdy nie reagowała widocznie(przynajmniej dla mnie) na nic co jadła chociaż jak potem się zastanawiałam to problemy zaczęły się od momentu rozszerzania diety, wtedy zaczęła spadać na siatkach centylowych a rozszerzanie szlo nam bardzo opornie bo młoda nie chciała nic poza piersią. Jedyna skórna widoczna reakcja alergiczna wystąpiła na enterol-młoda była w szpitalu z zumem i dostawała enterol osłonowo, lekarze myśleli, że to na antybiotyk, okazało się, że na probiotyk.

                    W szpitalu zrobiono jej testy skórne-nic nie wyszło. Zrobiono testy płatkowe-wyszło wszystko(gluten, soja, ryż, kukurydza, jajka). Lekarka zleciła dietę bezmleczną, bezglutenową, bezcukrową, leki na refluks(wspomniany prazol a potem debridat) i leki na lamblie i grzyba. Młoda zaczęła żrec nie jeść, rosnąć, przybierać na wadze. Lamblie tłukliśmy trzykrotnie aż wreszcie się udało. W międzyczasie był nawrót refluksu ale wystarczył debridat. Pozwolono mi do diety wprowadzać z powrotem wykluczone produkty. Po jakimś czasie(z rok później mniej więcj) powtórka z testów, znowu skórne nic, test płatkowy masakra jakaś - młoda miała rany na plecach, pod mlekiem do krwi. Wykluczamy mleko w każdej postaci. Robimy próbę prowokacji w szpitalu po miesiącu-wynik niejednoznaczny-nic nie wyjaśnia. Dostajemy skierowanie do alergologa-pulmonologa bo młoda ma też częste problemy z drogami oddechowymi. Objawy refluksu wracaj co kilka miesięcy-wystarcza debridat. Młoda ma 3,5 roku u alergolog-pulmonolog znowu ma powtórkę z testów skórnych pokarmowych i zrobione wziewne, oraz na psa i kota nic nie wychodzi znowu-za mała podobno. Z wywiadu lekarka diagnozuje astmę i wprowadza leki wziewne, sprawdzam pasożyty zanim je podam ale jest czysta. Leki pomagają bardzo szybko, młoda przestaje miec co chwila zapalenia oskrzeli, nie ma obturacji,świszczącego oddechu, duszności. Są co jakiś czas zaostrzenia, wtedy zauważam ich okresowość i cykliczność wcześniejszych infekcji. Na tej podstawie lekarka typuje alergeny i każe wykluczyć z diety te reagujące krzyżowo. Zajmuje się tym dietetyk, podobnie zresztą jak wcześniej przy dietach eliminacyjnych.Niewiele to daje refluks jak nawracał tak nawraca, zaostrzenia są i występują cyklicznie.
                    Lekarka stwierdza, że dieta eliminacyjna niewiele daje i pozwala na normalną lekkostrawną diete przedszkolaka-ja mam zapisywać co młoda je i wszystkie reakcje. reakcje są jak wcześniej, w stałych okresach roku. Młoda w przedszkolu pierwszy raz styka się z mlekiem krowim, reaguje na nie ewidentnie, wykluczamy wiec znów cały nabiał. Nic się nie zmienia w stosunku do wcześniejszego, próbujemy podać mleko przetworzone nic się nie dzieje, po nieprzetworzonym cyrk, na jogurt, kefir nie reaguje.
                    W międzyczasie jedziemy na wakacje do rodziny i młoda reaguje na mieszkającego tam kota, objawy astmy się zaostrzają, wszystko wraca do normy po powrocie do domu. Kolejne spotkanie z kotem kończy się dusznościami.

                    Obecnie jest na zwykłej lekkostrawnej diecie antyrefluksowej, bez nieprzetworzonego mleka oczywiście. Zapisuję co je i objawy ale nic póki co nie wiąże mi się z pokarmami.
                    Skończyła sześc lat i lekarka uznała, że trzeba powtórzyć cała diagnostykę, zrobioną miała spirometrię i drożność nosa w maju, wyniki złe, po rozkurczu widoczna poprawa. Tydzień temu miała testy wziewne skórne, nic nie wyszło jak zwykle. Kolejne będa potem, nie wiem jakie, na pewno pokarmowe na następnej wizycie.
                    Zdarza się że reaguje na coś nagle i silnie. Na jakieś rośliny chyba bo byliśmy kiedyś w zoo, stanęliśmy przy wybiegu, nagle młodej zaczyna lac się z nosa, oczy czerwone, kaszlel duszący. Odchodzimy na ławkę dalej po kwadransie przechodzi, po jakiejś godzinie wracamy pod ten sam wybieg na karmienie zwierząt i dokładnie taka reakcja jak wcześniej-za cholerę nie wiem na co, cos musiało tam rosnąć...

                    Pytasz na co uczulony tata-na pyłki głównie. Bardzo silny odczyn ma na leszczynę, brzozę, olszę, trawy zbóż??(oddzielnie jest rubryczka trawy i tam 0). z odczulania wyklucza go choroba tarczycy.

                    Brat młodszy(4 lata), testy nie wychodzą podobnie jak siostrze . On silniej znacznie reaguje w styczniu(łącznie z zapaleniem spojówek) niż ona, dla córki gorszy jest ten kwiecień-maj. Młody reaguje na mleko, po modyfikowanym rzygał jak kot(krowiego nie wciskałam, nie chce wziąć do dzioba więc nie zmuszam), miał widoczne reakcje skórne na niektóre pokarmy(jabłko i śliwka)jako niemowlę - oba wyszły w testach skórnych jak miał 8 m-cy, mleko nie wyszło. Potem jak miał powtarzane w wieku ok. 2 lat skórne pokarmowe i robione wziewne-nic nie wyszło, podobnie tydzień temu.
                    Po odstawieniu od piersi i nieudanych kilku próbach z modyfikowanym był na pepti.

                    Podsunęłaś dobry trop z tymi psimi i kocimi alergenami po koszeniu trawy. Mieszkamy na blokowisku i rzeczywiście sporo tych alergenow pewnie tam jest. Młody jest uczulony na psa bardziej z kolei i też przy koszeniu trawy osiedlowej z nim problemy a na działce też nic się nie dzieje jak mąż kosi.

                    Nie widzę u córki żadnej reakcji na rumianek, kukurydzę, sałatę, poza mlekiem na nic nie reaguje zauważalnie, przynajmniej dla mojego oka.
                    • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 05.10.12, 01:51
                      slonko1335 napisała:

                      > Alergię, refluks i lamblie stwierdzono w jedn
                      > ym czasie - jak młoda miała niespełna 3 lata.

                      A helikobakter sprawdzali?

                      Trafiła na diagnostykę gastrologi
                      > czną do szpitala, późno bo wszytskie objawy

                      Czyli jakie objawy?

                      zrzucano na karb chorób współistnie
                      > jących

                      Jakich, oprócz tego, co napisałaś?

                      . Młoda nigdy nie reagowała widocznie(przynajmniej
                      > dla mnie) na nic co jadła chociaż jak potem się zastanawiałam to problemy zaczę
                      > ły się od momentu rozszerzania diety, wtedy zaczęła spadać na siatkach centylow
                      > ych a rozszerzanie szlo nam bardzo opornie bo młoda nie chciała nic poza piersi
                      > ą.

                      To bardzo typowe dla alergików.


                      > W szpitalu zrobiono jej testy skórne-nic nie wyszło. Zrobiono testy płatkowe-wy
                      > szło wszystko(gluten, soja, ryż, kukurydza, jajka). Lekarka zleciła dietę bezml
                      > eczną, bezglutenową, bezcukrową,

                      A bez ryżową i bez kukurydzianą, bez jajeczną i bez kurczakową nie???


                      leki na refluks(wspomniany prazol a potem debr
                      > idat) i leki na lamblie i grzyba. Młoda zaczęła żrec nie jeść, rosnąć, przybier
                      > ać na wadze. Lamblie tłukliśmy trzykrotnie aż wreszcie się udało. W międzyczasi
                      > e był nawrót refluksu ale wystarczył debridat. Pozwolono mi do diety wprowadzać
                      > z powrotem wykluczone produkty.


                      To duży błąd.
                      Jeśli w testach płatkowych coś wyszło, to moim zdaniem dziecko nigdy w życiu nie powinno tego jeść, jeśli ma być zdrowe.

                      Po jakimś czasie(z rok później mniej więcj) po
                      > wtórka z testów, znowu skórne nic, test płatkowy masakra jakaś - młoda miała ra
                      > ny na plecach, pod mlekiem do krwi.

                      Co dokładnie w tych testach było sprawdzane?

                      Wykluczamy mleko w każdej postaci. Robimy p
                      > róbę prowokacji w szpitalu po miesiącu-wynik niejednoznaczny-nic nie wyjaśnia.

                      Nie wyjaśnia, bo to alergia o opóźnionym działaniu, skutki mogą być dopiero po paru dniach, albo po jedzeniu mleka codziennie przez dłuższy czas - zależy to w znacznym stopniu od ilości zjedzonego alergenu i jego akumulacji w organizmie. (Niektórzy alergolodzy nie nazywają tego alergią, ale nietolerancją, bo nie ma tu mechanizmu wytwarzania przeciwciał klasy IgE - czyli atopii)


                      > Dostajemy skierowanie do alergologa-pulmonologa bo młoda ma też częste problemy
                      > z drogami oddechowymi. Objawy refluksu wracaj co kilka miesięcy-wystarcza deb
                      > ridat. Młoda ma 3,5 roku u alergolog-pulmonolog znowu ma powtórkę z testów skór
                      > nych pokarmowych i zrobione wziewne, oraz na psa i kota nic nie wychodzi znowu-
                      > za mała podobno.

                      Nie za mała, może nigdy nic nie wychodzić.

                      Z wywiadu lekarka diagnozuje astmę i wprowadza leki wziewne, s
                      > prawdzam pasożyty zanim je podam ale jest czysta. Leki pomagają bardzo szybko,
                      > młoda przestaje miec co chwila zapalenia oskrzeli, nie ma obturacji,świszcząceg
                      > o oddechu, duszności. Są co jakiś czas zaostrzenia, wtedy zauważam ich okresowo
                      > ść i cykliczność wcześniejszych infekcji. Na tej podstawie lekarka typuje alerg
                      > eny i każe wykluczyć z diety te reagujące krzyżowo.

                      Czyli co wykluczyć?

                      Zajmuje się tym dietetyk, p
                      > odobnie zresztą jak wcześniej przy dietach eliminacyjnych.Niewiele to daje refl
                      > uks jak nawracał tak nawraca, zaostrzenia są i występują cyklicznie.
                      > Lekarka stwierdza, że dieta eliminacyjna niewiele daje

                      Obawiam się, że ta dieta nie była dobra, za mało wykluczeń, dlatego skutek żaden.

                      i pozwala na normalną le
                      > kkostrawną diete przedszkolaka-ja mam zapisywać co młoda je i wszystkie reakcje
                      > . reakcje są jak wcześniej, w stałych okresach roku. Młoda w przedszkolu pierws
                      > zy raz styka się z mlekiem krowim, reaguje na nie ewidentnie, wykluczamy wiec z
                      > nów cały nabiał. Nic się nie zmienia w stosunku do wcześniejszego, próbujemy po
                      > dać mleko przetworzone nic się nie dzieje, po nieprzetworzonym cyrk, na jogurt,
                      > kefir nie reaguje.

                      To tylko pozór, że na przetworzone nie reaguje, reaguje, ale tego nie widać.
                      Skoro na plecach od mleka robiły się rany, to myślisz, że śluzówka w przewodzie pokarmowym (delikatniejsza przecież niż skóra zewnętrzna) może nie reagować na mleko, w jakiejkolwiek postaci by ono nie było? Przetwarzanie mleka(ogrzewanie) osłabia(osłabia, a nie likwiduje zupełnie!) jedynie właściwości uczulające dwóch białek z mleka (a jest ich ponad 20).
                      A co się działo po nieprzetworzonym? Biegunki? Wymioty?


                      > W międzyczasie jedziemy na wakacje do rodziny i młoda reaguje na mieszkającego
                      > tam kota, objawy astmy się zaostrzają, wszystko wraca do normy po powrocie do d
                      > omu. Kolejne spotkanie z kotem kończy się dusznościami.
                      >
                      > Obecnie jest na zwykłej lekkostrawnej diecie antyrefluksowej,

                      Czyli co konkretnie jada? Wszystko, byle nie smażone i nie ostre?
                      A ona w ogóle chce jeść, lubi jeść?
                      Jest chuda, czy gruba?


                      bez nieprzetworzo
                      > nego mleka oczywiście. Zapisuję co je i objawy ale nic póki co nie wiąże mi się
                      > z pokarmami.


                      Przy tego typu alergii zapisywaniem nie powiążesz objawów z konkretnym pokarmem, bo to nie realne. Reakcje występują w różnym czasie od zjedzenia, od kilku godzin, do kilku dni, nakładają się na siebie od różnych pokarmów, jedna może powodować drugą, to jest nie do ogarnięcia zapisywaniem.
                      Dziecko musiałoby całymi dniami jeść tylko ten sam pokarm, żeby można było zaobserwować reakcję.


                      > Skończyła sześc lat i lekarka uznała, że trzeba powtórzyć cała diagnostykę, zro
                      > bioną miała spirometrię i drożność nosa w maju, wyniki złe, po rozkurczu widocz
                      > na poprawa. Tydzień temu miała testy wziewne skórne, nic nie wyszło jak zwykle
                      > . Kolejne będa potem, nie wiem jakie, na pewno pokarmowe na następnej wizycie.
                      > Zdarza się że reaguje na coś nagle i silnie. Na jakieś rośliny chyba bo byliśmy
                      > kiedyś w zoo, stanęliśmy przy wybiegu, nagle młodej zaczyna lac się z nosa, oc
                      > zy czerwone, kaszlel duszący. Odchodzimy na ławkę dalej po kwadransie przechodz
                      > i, po jakiejś godzinie wracamy pod ten sam wybieg na karmienie zwierząt i dokła
                      > dnie taka reakcja jak wcześniej-za cholerę nie wiem na co, cos musiało tam rosn
                      > ąć...
                      >

                      Jakie zwierzęta były na tym wybiegu? Czym były karmione?
                      W jakim to było miesiącu?


                      Czy któreś z nich (córka, syn, tata) miało badania w kierunku celiakii?
                      Czy ktoś inny w rodzinie miał z tym problem?
                      Czy była w rodzinie astma, albo inne problemy z płucami, oskrzelami? Cukrzyca? Zapalenie stawów? Problemy z nerkami, moczeniem, wątrobą, trzustką, wrzodami żołądka, dwunastnicy? Jelito drażliwe?

                      Napisz jakie dokładnie były wyniki tych testów płatkowych - co było badane i co, i na ile wyszło, a co nie wyszło i wyniki wszystkich testów syna, może uda się taką dietę dobrać, żeby dzieci ci wyzdrowiały?
                      I odpowiedz na wszystkie pytania.
                      • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 05.10.12, 09:21
                        > A helikobakter sprawdzali?
                        tak, sprawdzali też jersiniozę

                        > Czyli jakie objawy?
                        słabe przyrosty masy ciała oraz wzrostu, brak apetytu

                        > Jakich, oprócz tego, co napisałaś?
                        akurat około 6 m-ca życia, czyli wtedy kiedy próbowałam rozszerzyć dietę zaczęły bardzo poszerzać się komory i zbierać płyn, wiec wszystkie te problemy zrzucano na karb zaburzeń neurologicznych i postępującego wodogłowia, no i oczywiście w kółko słyszałam: "pani i mąż jesteście drobni i niewysocy i ona też taka jest dlatego". Potem doszedł nawracający zum, wiec i tym od razu wytłumaczono słabą wagę i powieszoną wątrobę(przy okazji hospitalizacji z powodu zum usg wykazało powiększenie wątroby i podwyższone aspat i alat). Badania dalsze nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu układu moczowego. Zakażenia powodowała proteus mirabilis.


                        > A bez ryżową i bez kukurydzianą, bez jajeczną i bez kurczakową nie???
                        Bezkurczakową i bezjajeczną dietę miała kilka miesięcy aczkolwiek z innego powodu-miała powiększony gruczoł piersiowy i endokrynolog kazała wykluczyć z diety jajka i kurczaka na jakiś czas, nie pamiętam ile to było coś około 2-3 m-cy.
                        Nie miała wykluczonych wszystkich tych rzeczy na raz nigdy co wyszły w testach płatkowych. Lekarka twierdziła, że testy wyszły tak a nie inaczej z powodu lamblii.

                        Co dokładnie w tych testach było sprawdzane?
                        białko, żółtko jaja, kukurydza, soja, ryż, mleko, gluten

                        Nie wyjaśnia, bo to alergia o opóźnionym działaniu, skutki mogą być dopiero po
                        > paru dniach, albo po jedzeniu mleka codziennie przez dłuższy czas - zależy to w
                        > znacznym stopniu od ilości zjedzonego alergenu i jego akumulacji w organizmie.
                        Próba prowokacji w sumie trwała około tygodnia w szpitalu badano krew przed podaniem alergenu i w trakcie podawania, potem mleko było podawane przez tydzień w domu a ja zapisywałam co się z nią dzieje.Wynik został w jej karcie, więc nie mogę Ci przepisać badania krwi, nie wiem co w tym badaniu krwi badali ale to wyszło ok. Młoda zaczęła smarkać w ciągu tego tygodnia i pokasływać-innych reakcji nie było, szefowa oddziału stwierdziła, że to nie od mleka ale ponieważ smarki są to wynik niejednoznaczny wpisano.

                        > Czyli co wykluczyć?
                        dostaliśmy taką tabelkę z kalendarzem pylenia i alergenami reagującymi krzyżowo, lekarka wytypowała alergeny leszczynę, olchę na przykład w tej połowie stycznia i kazała wykluczyć marchew, ziemniaki, seler, jabłka, kiwi, orzechy na przykład-te w które według tabeli najsilniejsze reakcje miały dawać.

                        > Obawiam się, że ta dieta nie była dobra, za mało wykluczeń, dlatego skutek żade
                        > n.
                        to jest bardzo możliwe

                        >A co się działo po nieprzetworzonym? Biegunki? Wymioty?
                        po mleku nieprzetworzonym ma silne bóle brzucha i zaparcia, jak zjadła na przykład zupę mleczną na śniadanie lub wypiła kawę z mlekiem to w okolicach południa bardzo boli ją brzuch i tak za każdym razem.

                        >Czyli co konkretnie jada? Wszystko, byle nie smażone i nie ostre?

                        w tej chwili głównie tak, także nie dostaje produktów niewskazanych w diecie antyrefluksowej, nie dostaje syfiastego żarcia, syfiastych słodyczy, unikamy konserwantów, czekolady, cytrusów, produktów wzdymających, pije wodę
                        > A ona w ogóle chce jeść, lubi jeść?
                        nie jadła przed zdiagnozowaniem i leczeniem zapalenia przełyku, wtedy wyła na widok jedzenia, teraz je niedużo ale tyle, że nie niepokoi to mnie, sama z siebie chce jeść-kiedyś to było nie do pomyślenia...
                        > Jest chuda, czy gruba?
                        zdecydowanie chuda, drobna

                        > Jakie zwierzęta były na tym wybiegu? Czym były karmione?
                        > W jakim to było miesiącu?
                        Na wybiegu były lwy, wybieg był taki za szybą, lwy dostały kawały mięcha. W zoo byliśmy w sierpniu.

                        Czy któreś z nich (córka, syn, tata) miało badania w kierunku celiakii?
                        tak alka miała przy okazji diagnostyki gastrologicznej w szpitalu-wykluczono celakię
                        > Czy ktoś inny w rodzinie miał z tym problem?
                        nie
                        > Czy była w rodzinie astma, albo inne problemy z płucami, oskrzelami? Cukrzyca?
                        Tak, astma u mojej mamy, cukrzyca u mojego ojca, ja miałam z nią w ciąży ciążową jeśli ima to znaczenie

                        > Zapalenie stawów? Problemy z nerkami, moczeniem, wątrobą, trzustką, wrzodami żo
                        > łądka, dwunastnicy? Jelito drażliwe?
                        wrzody ma teściowa, rzadką chorobę wątroby miał mój ojciec-był diagnozowany za granicą bo polscy lekarze o tym nigdy nie słyszeli w tamtych latach, niestety po śmeirci ojca moja mama sprytnie wywaliła cała dokumentacje a nazwy choroby nie pamiętała(nazwa była łacińska tylko), wiem tyle, że choroba jest dziedziczna, ja i siostra mamy sprawdzany aspat i alat regularnie, choroba charakteryzowała się tym, że ojciec miał za dużo żelaza w organizmie i bardzo to obciążało wątrobę i doszło do marskości wątroby na tym tle.
                        Problemy z trzustką miała moja mama.

                        Napisz jakie dokładnie były wyniki tych testów płatkowych - co było badane i co
                        > , i na ile wyszło, a co nie wyszło i wyniki wszystkich testów syna, może uda si
                        > ę taką dietę dobrać, żeby dzieci ci wyzdrowiały?
                        Testy po 48 godzinach:
                        Żółtko, białko jaja rumień 15 mm,mleko krowie 8 grudek, gluten 3 grudki, kukurydza rumień 10 mm, soja 3 grudki, ryż rumień 12 mm
                        Odczyt po 72 godzinach: żółtko, białko nic, Mleko rumień 15 mm, ryż rumień 12 mm, gluten 10 mm, soja rumień 7 mm, kukurydza rumień 6 mm

                        Szymon-jak miał 8 m-cy wyszło jabłko i śliwka-bąbel 5mm jedno i drugie, były badane tylko jabłko,śliwka i mleko wtedy. Potem już nic nie wychodziło w żadnych, także jabłko i śliwka zero.


                        --
                        Sygnaturka się zgubiła....
                        • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 05.10.12, 12:52
                          Jeszcze bo może to istotne będzie młoda jest pod kontrolą poradni zaburzeń wzrostu, hormon wzrostu ma na granicy dolnej normy, o rok obniżony wiek kostny.

                          Do tego zoo jeździmy co roku i takie problem jak wtedy przy lawach nie powtórzył się więcej ale też nigdy nie byliśmy więcej w tamtym terminie. To zoo to taki park nie typowe zoo z samymi wybiegami, jest dużo roślinności, także egzotycznej, taki ogród dendrologiczny przy okazji zoo.

                          No i młoda nie przepada za ryżem i go nie jada w zasadzie, jest makaronowa i kasze lubi, ziemniaki. Jednak wtedy gdy miała dietę bezmleczną, bezglutenową i bezcukrową zamiast pieczywa jadła wafelki ryżowe.
                          --
                          Sygnaturka się zgubiła....
                        • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 07.10.12, 23:07
                          slonko1335 napisała:


                          > > Czyli jakie objawy?
                          > słabe przyrosty masy ciała oraz wzrostu, brak apetytu

                          Objawy bardzo typowe dla alergii pokarmowej.



                          > Lekarka twierdziła, że testy wyszły tak a nie inaczej z powodu lamb
                          > lii.
                          >

                          Skoro teraz lamblii nie ma, to może poproś o powtórzenie tych testów?




                          > Na wybiegu były lwy, wybieg był taki za szybą, lwy dostały kawały mięcha. W zoo
                          > byliśmy w sierpniu.


                          Może to lwy były przyczyną?
                          To bliscy krewni kota.
                          Następnym razem, jak będzie w zoo zwróć uwagę, czy nie ma objawów przy klatkach z lwami, tygrysami, pumami i innym kotowatymi, najlepiej, żeby klatki były odkryte, albo otwarte wybiegi, i żeby wiatr wiał na dziecko z kierunku klatek.
                          Przy alergii na kota może też reagować na psy, chomika, myszy, królika(alergeny krzyżowe) i na wieprzowinę.


                          > > rzadką chorobę wątroby miał mój ojciec-był diagnozowany za
                          > granicą bo polscy lekarze o tym nigdy nie słyszeli w tamtych latach, niestety p
                          > o śmeirci ojca moja mama sprytnie wywaliła cała dokumentacje a nazwy choroby ni
                          > e pamiętała(nazwa była łacińska tylko), wiem tyle, że choroba jest dziedziczna,
                          > ja i siostra mamy sprawdzany aspat i alat regularnie, choroba charakteryzowała
                          > się tym, że ojciec miał za dużo żelaza w organizmie i bardzo to obciążało wątr
                          > obę i doszło do marskości wątroby na tym tle.


                          Hemochromatoza?
                          Cukrzyca mogła być jej skutkiem , albo być niezależna.
                          Szkoda, że nie masz dokumentacji.
                          Hemochromatoza może też być wtórna, na przykład w wyniku zarażenia żółtaczką typu c, ale skoro stwierdzili, że to genetyczne,i kazali się wam badać, to pewnie wtórna nie była.

                          Poczytaj:
                          www.prometeusze.pl/hemochromatoza.php
                          www.forumzdrowia.pl/id,189,art,1896,ptitle,hemochromatoza
                          Dlaczego tylko aspat i alat? A żelazo?
                          Moim zdaniem sprawdzanie, czy wątroba nie jest uszkodzona, to już trochę "po ptokach", skoro można temu uszkodzeniu zapobiec poprzez obniżanie ilości żelaza, jeśli będzie go za dużo.
                          W tym drugim artykule w części "diagnostyka" masz bardzo prosto i jasno napisane, co należy badać:
                          - poziom żelaza w surowicy krwi
                          - poziom ferrytyny w surowicy
                          - wysycenie transferyny żelazem
                          i jeśli żelaza jest za dużo, to trzeba go natychmiast zmniejszać, a nie czekać, aż wątroba od tego zacznie wysiadać.

                          Moim zdaniem powinnaś to sprawdzać co jakiś czas i u swoich dzieci też, a potem i wnuków.
                          Wprawdzie odziedziczenie tej choroby jest bardzo małe prawdopodobne, bo trzeba odziedziczyć wadliwe geny jednocześnie od ojca i matki, ale skoro w twojej rodzinie te wadliwe geny na pewno są, to lepiej dmuchać na zimne, zwłaszcza że powikłaniom można zapobiec, jeśli się wie, że się jest chorym.


                          • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 07.10.12, 23:50
                            Jeśli chodzi o alergię w waszej rodzinie, to powiem tak - sprawa nie jest prosta.
                            Wygląda na to, że alergię macie od pokoleń, tylko nikt o tym nie wiedział.
                            Prawie wszystkie najgorsze choroby, które najczęściej wynikają z alergii już w rodzinie były i na pewno będą się powtarzać, co gorsza zwykle z pokolenia na pokolenie objawy mogą być coraz wyraźniejsze i coraz bardziej upierdliwe.
                            Na dodatek masz dzieci też z alergikiem, a to znaczy, że skłonność do uczuleń na określone rzeczy dzieci mogą mieć po tobie i po ojcu.
                            A tak swoją drogą, co z tobą?
                            Jakie dolegliwości ciebie trapią? Bo z takim obciążeniem rodzinnym nie wierzę żeby żadne.
                            Cukrzycę masz jak w banku, jak jeszcze nie teraz, to za parę, paręnaście lat na pewno.
                            Można spróbować temu zapobiec, przejść na dietę z wykluczeniem alergenów, razem z dziećmi (i mężem, bo jemu też pewnie by się przydała dieta) oraz już teraz jeść według diety cukrzycowej - tylko rzeczy o niskim indeksie glikemicznym. Zero cukru, minimalne ilości węglowodanów prostych, jeść często, a mało, żeby nie dopuszczać do dużych wahać poziomu insuliny, bo to powoduje insulinooporność, a potem pełnoobjawową cukrzycę.
                            No i unikać jak ognia wszystkiego, co pochodzi od krowy, bo białko z mleka krowiego betalaktoglobulina, jeden z najgorszych alergenów, daje reakcje krzyżowe z białkiem błony komórkowej komórek beta trzustki odpowiedzialnych za produkcję insuliny. Jeśli taka reakcja krzyżowa wystąpi, to komórki te mogą ulec zniszczeniu bezpowrotnie w bardzo krótkim czasie.

                            Jednak jedna uwagę, która musisz wziąć pod uwagę przy ewentualnym wprowadzeniu diety: jeśli się dłuższy czas nie je alergenów, to potem ponowne wprowadzenie ich do diety, może skutkować gwałtownym pogorszeniem stanu zdrowia.
                            Gdy się je je cały czas, to zdrowie pogarsza się stopniowo, niemal nie zauważalnie i jest czas, żeby się do tego przyzwyczaić, że np. ciągle boli głowa, że bolą nogi, że puchną, że ma się zgagę, ciągle choruje na anginy, że wyniki krwi są coraz gorsze... itp. itd....




                            • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 08.10.12, 10:12
                              >Wygląda na to, że alergię macie od pokoleń, tylko nikt o tym nie wiedział.
                              tak, mama o silnych alergiach i astmie dowiedziała się w wieku 70 lat...

                              > A tak swoją drogą, co z tobą?
                              > Jakie dolegliwości ciebie trapią? Bo z takim obciążeniem rodzinnym nie wierzę ż
                              > eby żadne.
                              co ze mną? hmm najbardziej mi kręgosłup dokucza...poza tym hm...reaguję na środki chemiczne niektóre, znaczy czyszczące w sensie duszącego kaslzu jak podrażni mi zapach drogi oddechowe albo jak czymś silnym było coś gdzieś wyszorowane, nie wiem czy to aby alergiczne, podobnie przy jakichś mocniejszych perfumach, mydle z silniejszym zapachem...zdarzyło mi się kilkakrotnie w ciągu życia, naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć, że zaczyna mnie swędzieć ręka(wewnętrzna część dłoni), zaczynam łzawić, leci woda z nosa i puchnę na twarzy. Po kilkunastu minutach przechodzi, opuchlizna zmniejsza się ale może utrzymywać jeszcze około doby.
                              Był problem z anginami ale jak wreszcie zrobili mi wymaz i podali leki zgodnie z antybiogramem jest ok, wcześniej to rzeczywiście była masakra.


                              Cukrzycę masz jak w banku, jak jeszcze nie teraz, to za parę, paręnaście lat na
                              > pewno.
                              spodziewam się niestety, robię krzywą cukrową co roku, po porodzie(tym z cukrzycą ciążową z córką) cukry były za niskie, teraz wszystko ok. O dziwo druga ciąża z synem nie była cukrzycowa.
                              --
                              Sygnaturka się zgubiła....
                          • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 08.10.12, 10:00
                            > słabe przyrosty masy ciała oraz wzrostu, brak apetytu
                            >
                            > Objawy bardzo typowe dla alergii pokarmowej.
                            teraz już wiem, wtedy zrzucano to na inne rzeczy, eh...

                            Hemochromatoza?
                            > Cukrzyca mogła być jej skutkiem , albo być niezależna.
                            > Szkoda, że nie masz dokumentacji.
                            bardzo prawdopodobne, że to o to chodzi, jak tłumaczyłam lekarzowi o co chodziło z ojcem i jakie dostawał leki to też tak obstawiał, mam nawet w wywiadzie obciążeniowym wpisane ze znakami zapytania

                            Dlaczego tylko aspat i alat? A żelazo?
                            żelazo też mamy sprawdzane, siostra nie wiem czy te wszystkie których piszesz, mi lekarka ostatnio razem z morfologią zlecała i ferrytynę i wysycenie transferyną, u mnie wyniki ok.

                            Zaraz wezmę się za czytanie artykułów.
                            --
                            Sygnaturka się zgubiła....
                        • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 13.10.12, 02:05
                          Miałam napisać "jutro", ale niestety wyszło inaczej - przepraszam.

                          Ciężko będzie, żeby wykluczyć wszystkie potencjalne alergeny jednocześnie, bo macie niestety alergię na wszystkie główne grupy jedzenia.
                          Można by wprawdzie próbować wykluczać grupami i sprawdzać, czy to coś pomaga, ale nawet jeśli to tylko kilka produktów najbardziej szkodzi, to i tak można w nie nigdy nie trafić, jeśli są z różnych grup.
                          Najlepiej by było wyrzucić z jedzenia wszystkie możliwe alergeny i dopiero, jak wszystkie objawy ustąpią, to wprowadzać do jedzenia alergeny grupami.

                          Co należałoby wyrzucić?

                          Przy uczuleniu na kota - może szkodzić wieprzowina i dzik.

                          Przy uczuleniu na jajka - jajka wszystkich ptaków i kurczaki. Może też wtedy szkodzić mięso perliczki, przepiórki, indyka, kaczki, gęsi, ale to się dużo rzadziej zdarza, niż mięso kurczaka.

                          Przy uczuleniu na mleko - trzeba wyrzucić też wołowinę, cielęcinę, baraninę, kozinę i mleko owcze, kozie, a także mięso królika może szkodzić.

                          Przy uczuleniu na gluten trzeba wyrzucić pszenicę, żyto, jęczmień, pszenżyto, orkisz, kamut, a może szkodzić też owies.
                          Poza tym nie wiadomo, czy uczulenie na gluten wyszło tylko dlatego, że to jest tylko uczulenie na gluten, czy też może dlatego, że jest uczulenie na wszystkie trawy - to, że wyszła też kukurydza i ryż może przemawiać za tą drugą wersją.

                          Przy uczuleniu na kukurydzę i ryż mogą szkodzić wszystkie trawy, czyli oprócz tych wymienionych przy glutenie, także proso(kasza jaglana) i teff - gdyby problemem był tylko gluten, to proso i teff i byłyby dobre.

                          Przy uczuleniu na soję - mogą szkodzić wszystkie motylkowe rośliny: groszek, fasole, cieciorka, soczewica, karob, fistaszki.

                          Przy uczuleniu na brzozę, olchę, leszczynę (reakcja luty- maj i uczulenie u brata na śliwkę, jabłka) mogą szkodzić wszystkie rośliny różowate(jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, truskawki, poziomki, maliny, jeżyny...), wszystkie rośliny baldaszkowe(seler, marchew, pietruszka, koper, pasternak, fenkuł, lubczyk, kolendra, kminek...) oraz orzechy laskowe, kiwi, i czasem się zdarza, że też inne rośliny np.ziemniaki, pomidory, dynie, ogórki, cytrusy...

                          Gdyby tak chcieć wykluczyć wszystko, co może w takim układzie być szkodliwe, to by niestety prawie nic nie zostało do jedzenia, a dziecko coś jeść musi, więc proponuję skupić się na dokładnym wykluczeniu głównych winowajców, a zostawić w diecie to, co powinno dawać mniejsze reakcje, ale dawać je okresowo, a nie codziennie.

                          Propozycja konkretnej diety:

                          - mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, może też być sarna, jeleń, czasem królik - najlepiej zmieniać okresowo, tak żeby między jedzeniem ponownym tego samego mięsa minęło cztery dni, bo w zasadzie nie ma żadnego w 100% bezpiecznego mięsa dla was.
                          I zapisywać co się jadło oraz wszystkie nawet najmniejsze reakcje - może uda się wyłapać, które zwierzaki są nieszkodliwe.
                          Mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej.


                          - kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska(to gryka), quinoa, tapioka, amarantus - to wszystko, co nie jest trawą i nie ma glutenu.
                          Jeśli ci się uda wytrwać tyko na tym, to super, ale jeśli nie to można też spróbować okresowo dawać owies - ma wprawdzie gluten, ale inny niż w pszenicy, no i jest trawą, ale uczulenie na owies zdarza się bardzo rzadko, oraz kaszę jaglaną i teff, to też trawy, ale za to bez glutenu.


                          - olej słonecznikowy, rzepakowy, z pestek winogron, oliwa z oliwek. tłuszcz kokosowy i palmowy

                          - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka, kapusta pekińska i inne kapusty,w tym brukselka, oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli masz dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.
                          Można spróbować też od czasu do czasu fasolkę szparagową, to wprawdzie też roślina motylkowa, ale w takiej postaci rzadko daje uczulenia.


                          - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi(mango i liczi rzadko, bo może dawać reakcje krzyżowe z brzozą), arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

                          -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, tymianek, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, włoskie, pekan, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni


                          - mleko kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany), czasem może mleko owsiane, jaglane( do jaglanego lubią dodawać karob - mączka chleba świętojańskiego, a to roślina motylkowa)
                          miód akacjowy, gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy, mniszkowy - tylko z dobrego źródła, żeby nie były mieszane z wielokwiatowym(miody w małych ilościach i rzadko, bo mogą uczulać ze względu na obecność innych pyłków), miód sztuczny, cukier trzcinowy , słód daktylowy, słód z agawy

                          - dużo wody mineralnej średnio i wysoko zmineralizowanej

                          Zamiast mięsa można spróbować jeść ryby, ale nie wędzone i nie z puszki i nie w gotowej panierce.
                          Z puszki dopuszczalny jest tuńczyk w oleju i sosie własnym oraz łosoś, makrela, śledź - filety gotowane (w oleju), nie wędzone! i nie w żadnej zalewie.

                          Od czasu do czasu można spróbować dać cytrusy, lepiej rzadko, a dużo, niż często, a mało.
                          Podobnie z innymi rzeczami, jeśli zdecydujesz się dać coś, co na pewno uczula, to lepiej zjeść raz a porządnie, niż po troszkę codziennie - wtedy organizm zdąży się oczyścić do następnego razu, a poza tym, przy dużej ilości alergenu łatwiej zauważyć, że to naprawdę szkodzi.


                          No i zapisuj wszystko, co dajesz do jedzenia i jak dziecko się czuje, to może uda ci się znaleźć wszystkie szkodliwe rzeczy.
                          Zwracaj też uwagę na stan skóry - suchość, drobniutka wysypka widoczna tylko pod światło, popękane, swędzące wargi, zajady, ciągłe pocieranie i dotykanie nosa, czasem już w trakcie jedzenia, pociąganie nosem, chrząkanie, dłubanie w nosie, suchość w nosie, swędzące oczy, ciągłe mruganie, nerwowość, rozdrażnienie, wściekanie się, płacze bez powodu, nadmierna senność, zmęczenie, albo problem z zaśnięciem, swędzenie, pieczenie odbytu, zaparcia, rozwolnienia, ból przy robieniu kupy, ciągłe odbijanie się, czkawka, ból głowy, gardła, swędzenie w gardle, ból węzłów podszczękowych, brzydki zapach z buzi, obłożony język, afty, pieczenie języka, krwawienie i ból dziąseł.


                          Mam nadzieję, że pomogłam, choć trochę.
                          Powodzenia.






                          • slonko1335 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 15.10.12, 10:00
                            Bardzo Ci dziękuję. Muszę teraz nad tym siąść i przemyśleć jak to sensownie zrobić bo do wielu rzeczy nie mam dostępu albo młoda ich nie je, pewnie będę musiała dietetyczkę odwiedzić żeby mi to pomogła ułożyć jakoś. Młoda lubi indyka, ryby, kasze, dozwolone warzywa i owoce więc nie powinno być tragedii. Znowu tylko trzeba będzie do przedszkola dostarczać.
                            --
                            Sygnaturka się zgubiła....
                            • mamaleonka Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 23.10.12, 02:20
                              pierwszy raz znalazłam wątek, który jest w dużej mierze opisem zmagań mojego dziecka z alergią i dolegliwościami żołądkowymi.
                              oczywiście przeanalizuję wątek pod kątem dolegliwości mojego dziecka, ale mimo to, proszę również o poradę.
                              dziecko ma 5,5 roku. przez pierwszy rok życia nie chciał przyjmować żadnych pokarmów, poza mlekiem z piersi. dobre przyrosty wagi. ja byłam na diecie niewzdymającej, bo miał kolki. jakbym miała wówczas tę wiedzę, jaką mam dziś, wiedziałabym, co robić, tzn. przejść na dietę bez alergenów - tak zrobiłam przy drugim dziecku i aktualnie przy trzecim również. synek nie miał wysypek, więc dla pediatry nie była to żadna alergia, tylko niewykształcony układ pokarmowy sad miał długo kolki, nic nie pomagało, bardzo mocno ulewał i wymiotował. kupy strzelające,po kilka dziennie, bąki. a że niby na piersi, to tak może być. ale że był na 95 centylu, wydawało się, że faktycznie ukł. pokarmowy musi dojrzeć. był karmiony piersią, długo, bo 2 lata i 4 miesiące. mniej więcej w tym czasie ujawniła się alergia na roztocza, pleśnie i grzyby - z moich obserwacji. miał ataki w nocy, budził się z płaczem, płakał 15 minut, nie udawało się go uspokoić. pomagało szerokie otworzenie balkonu. w końcu udało mi się otrzymać skierowanie do alergologa-pulmonologa. stwierdzono, że to był ostatni gwizdek przed astmą. dostał monkastę i aerius, ataki się po jakimś czasie wyciszyły, powracały w czasie infekcji albo po spacerze do lasu, gdy była wilgoć w powietrzu, albo gdy zbyt późno (za blisko wieczoru) odkurzyłam.
                              wydawało się, że alergia jest pod kontrolą, jednak cały czas miał opuchnięte oczy. z pulchnego niemowlaka robiło się coraz chudsze dziecko. a że ruchliwy bardzo, no to się zdawało, że to z tego powodu. gdy miał 3 lata doszły luźne kupy i uskarżanie się co rano na ból brzucha, po zjedzeniu na śniadanie jogurtu uncertain zrobiliśmy mu usg i lekarz zdiagnozował, że to refluks żoł.-przeł. dostał gasec, ale zrobił się po nim bardzo rozdrażniony i płaczliwy, odstawiłam. były testy skórne, z krwi - nic nie wyszło. trafił do gastroenterologa. niskie żelazo, dostał nutridrinki, które poprawiły mu żelazo i trochę utuczyły. potem dieta bezmleczna. zauważyłam widoczną poprawę-kupy rzadziej luźne, rzadziej uskarża się na bóle brzucha, przestał się drapać w nocy i obgryzać paznokcie. potem była gastroskopia z biopsją jelita i dwunastnicy. wykazała przewlekłe zapalenie błony śluzowej. dostał pentasę. pomogło trochę. przyrosty wagi takie sobie, apetyt trochę większy, ale jednak nie jakiś super. gastrolog nie potwierdziła refluksu. teraz dodatkowo bez mąki pszennej. nie widzę poprawy po odstawieniu tej mąki. powrócił brak apetytu, a dziecko ma coraz więcej kości na wierzchu. najgorzej, jak jest chory, to w ogóle nie je. często ma katar i zapalenie gardła, rzadziej zapalenie oskrzeli. oczy podkrążone i spuchnięte. na ból gardła uskarża się bardzo często. język ma w czerwone plamy. pediatra mi powiedziała, że to taka jego uroda... ostatnio po zjedzeniu ryby, z tymże tego dnia jadł pieczoną i wędzona, dostał takiego ataku drapania w nocy, że aż płakał. pomogło podanie aeriusa. nie jestem również przekonana, co do kakao, czy nie reaguje źle. mam wrażenie, że stoję w miejscu, dziecko coraz mniej rzeczy może jeść, a efektów brak. gastrolog chce robić kolonoskopię, alergolog mówi, że jak brzuch nie będzie wyleczony, to nic nie zdziała. ogólnie synek sam z siebie nie lubi wielu rzeczy, mąkę kukurydzianą wszędzie wyczuje, orzechów nie lubi a bardzo chciałby zjeść. pomidorów też nie je ani ryżu. był okres, że bardzo lubił ryż, teraz go w ogóle nie chce. staram się wszystko gotować sama, mało dostaje sztuczności-widziałam, że po takich sztucznych pseudo sokach też się drapie.
                              dodatkowo ma taki żółty czy siny odcień skóry. myślałam, że to po mężu, bo on ma taką oliwkową karnację, ale jednak porównałam ich cery i męża cera wygląda na o wiele bardziej różową. ma problemy z pęcherzem (moczenie nocne). robiliśmy badania u nefrologa-niby wszystko ok, tylko ma mały pęcherz i niewyćwiczony.
                              nie wiem, co robić, poczytam jeszcze ten wasz wątek, ale i tak proszę o sugestie. widzę wiele podobieństw do naszych dzieci i cieszę się, że udało mi się w końcu coś takiego znaleźć.
                                • e-kasia27 Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 24.10.12, 23:20
                                  Zastosuj dietę wykluczającą najgorsze alergeny i sprawdź czy pomoże.

                                  Dozwolone do jedzenia są:

                                  -mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik i mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej

                                  - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana, teff
                                  jeśli nie zamierzamy wyłączać z diety glutenu, to dozwolone jeszcze są kasza manna, kuskus, makaron bez jajeczny, kasza jęczmienna i płatki owsiane oraz mąka pszenna, orkiszowa, żytnia

                                  - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek. sojowy, masło bez mleka (beviva omega3+6), margaryna zwykła(bezmleczna), smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy

                                  - jajka przepiórcze, kacze, gęsie, indycze - można sobie pozwolić zjeść, nie częściej niż raz w tygodniu i bacznie obserwować po tym dziecko

                                  - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka(rzadko!), kapusta pekińska (rzadko!), kukurydza, groszek, bób, fasolka szparagowa, soczewica, cieciorka i wszystkie fasole i soja(soja czasem może uczulać, gdy jest uczulenie na mleko, trzeba to mieć na uwadze i obserwować dziecko)( mogą też być z puszki, ale tylko takie o składzie woda, sól, cukier, kwasek cytrynowy, lub kwas askorbinowy), oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli ktoś ma dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.

                                  - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi, arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

                                  -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, tymianek, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, mączka chleba świętojańskiego(karob), konopie, rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni

                                  - wafle ryżowe, kukurydziane, maca, chlebki sonko, chrupki kukurydziane(czytać skład, żeby mleka, serwatki i kazeinianu nie było), kajzerki zwykłe, chleb, ale tylko paczkowany z wypisanym pełnym składem na opakowaniu(bez mleka, serwatki, margaryny mlecznej), bułka tarta, ale tylko domowa z kajzerek bez mleka, chleb tostowy(bez mleka, serwatki) - to oczywiście jeśli nie wyłączamy glutenu

                                  - mleko ryżowe, owsiane, jaglane, sojowe(zwykłe i waniliowe, ale żeby nie miało w składzie marchwi), kukurydziane, orkiszowe, kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany), jogurty i desery sojowe naturalne i waniliowe, karmelowe, jagodowe(ale bez pektyny, jabłek i marchwi! i innych soków i owoców), serek sojowy naturalny(tofu), kawałki, kulki sojowe(ale tylko o składzie; soja, bez dodatków smakowych i przypraw), miód akacjowy, gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy, mniszkowy, koniczynowy(miody w małych ilościach i rzadko, bo mogą uczulać ), miód sztuczny, słody wszystkie, cukier trzcinowy

                                  - dużo wody mineralnej średnio i wysoko zmineralizowanej

                                  Jeśli na takiej diecie wszystko będzie OK, to następnie włączyć do diety ziemniaki, pomidory, paprykę, bakłażan oraz ryby, ale nie wędzone i nie z puszki. Z puszki dopuszczalny jest tuńczyk w oleju i sosie własnym oraz łosoś, makrela, śledź - filety gotowane (w oleju), nie wędzone! i nie w żadnej zalewie, i nie w pomidorach(nawet wtedy, gdy już bezkarnie będzie się jadło pomidory)!


                                  Wyrzuć z tego, wszystko, to czego twój syn nie jada i próbuj , jeśli pomoże, to dobrze, jeśli nie, to trzeba będzie ograniczyć jeszcze bardziej.
                                  I zapisuj wszystko, co dajesz i jakie są potem objawy.
                                  Ryby możesz spróbować od razu, ale nie wędzone tylko świeże, albo mrożone, ale bez żadnej gotowej panierki i dobrze zmyj lodową glazurę.
                                  Ta wysypka mogła wprawdzie być w ogóle po rybie, ale bardziej prawdopodobna jest po "wędzeniu" - sprawdź to jeszcze raz na świeżych rybach, albo na mrożonych - pstrąga kup(o białym mięsie, nie farbowanego na różowo), a potem dorsza albo mintaja, flądrę.
                                  • mamaleonka Re: Refluks u straszego dziecka-co podajecie? 25.10.12, 12:56
                                    dzięki.
                                    prawie od roku jest na diecie bezmlecznej, więc z tym czytaniem składów nie mam problemu.
                                    poza tym w zasadzie syn nie je wielu tych alergenów, o których piszesz. zajada jaja kurze i mięso kurze (często) i kakao (sporadycznie), może to są winowajcy. sporadycznie je ziemniaki, ale rzadko ma na nie ochotę. papryka, pomidory, seler, orzechy - nie lubi. tak samo mąkę kukurydzianą wyczuje wszędzie i jej nie toleruje, więc może organizm sam mu podpowiada, czego jeść nie powinien. podobnie z jajkami, samych nie zje, najwyżej w postaci naleśników czy omleta i ciast.
                                    co do mąki pszennej, nie jest jednym z najgorszych alergenów? alergolog i gastrolog zgodnie kazały wykluczyć. tak jak pisałam nie dostaje również mąki pszennej. czyli uważasz, że można spróbować ją włączyć i obserwować?

                                    mam jeszcze pytanie, dlaczego kwas mlekowy i ocet winny mają w sobie takiego, żeby ich nie dawać? no i wędzone ryby, czy powstają w procesie wędzenia jakieś szkodliwe substancje?

                                    i jedno sprostowanie: wysypki po tych rybach nie dostał, nic nie było widać na skórze, tylko czuł straszny świąd.
                                    pozdrawiam



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka