Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję

22.10.12, 11:49
Moje córeczka 3,5 roku prawie cały czas jest chora, albo jest zdrowa i kaszle w nocy, a ja wysiadam, teraz od tygodnia bierze antybiotyk jest w domu jutro miała iść do przedszkola a wczoraj dostała katar nie wiem gdzie mam już iśc
    • marylkagalka Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 22.10.12, 22:06
      Mój synek też tak chorował - smarki do pasa, ja latałam cały czas za nim z fridą, zarażał młodszą siostrę...lekarze, antybiotyki, nieprzespane noce...Migdały były tak brzydkie, że trzeba było wyciąć. Miał testy antyalerg. - nic nie wykazały.
      Teraz syn ma 7 lat, córka 4,5 i są zdrowymi, bystrymi dziećmi - nie opuszczają zajęć w szkole/przedszkolu, żadnego kataru, kaszlu. Ale: ograniczyłam znacznie cukier, białą mąkę i mleko. Słodzimy miodem, jemy ziarna, orzechy, dużo swoich warzyw i owoców (np. co drugi dzień tarta marchew z jabłkiem z olejem rzepakowym), płatki owsiane, kaszę jaglaną. Żadnych słodkich serków, danonków, parówek, żelków itp.
      Często rozmawiam z dziećmi na temat: co jeść, żeby ładnie rosnąć i być zdrowym. Mój 7-latek po kilku pobytach w szpitalu ma wpojone, że to co jemy bardzo wpływa na stan zdrowia.
      Podaję też kwasy omega-3 - Młodej Omegamed, Starszakowi w kapsułkah.
      Poczytaj o właściwościach kaszy jaglanej.
    • saguaro70 Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 23.10.12, 18:25
      Do alergologa i pulmunologa, porobić badania z krwi, testy skórne, Ige, Ige całkowite, koklusz, mykoplazma, pasożyty, rtg klatki piersiowej. Udać się do laryngologa. Oczywiście, iść prywatnie, bo na kasę chorych gó... wskórasz.
      • beattka.mom Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 11.11.12, 20:33
        Omega 3 nie podaję, bo to można dostarczyć w dicie. Co polecił Ci pediatra? Zawsze przepisuje na każdą infekcję antybiotyk?
    • mamalgosia Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 12.11.12, 13:30
      Nie ma wyjścia, trzeba przetrzymać
      • beattka.mom Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 18.11.12, 16:12
        po co męczyć dziecko i siebie? Są przecież lekarstwa na wzmocnienie odporności! Wcale nei trzeba "przetrzymywać".
    • lidek0 Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 12.11.12, 19:59
      Trzeba było trochę uodpornić przed puszczeniem do przedszkola, u nas cuda działa tran + basen.
      • ada.ula.mela.03 Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 13.11.12, 17:44
        A moje dzieci na tran zareagowały wysypką i bólem brzucha.
        W tym przypadku ja obstawiam pasożyty.Warto odrobaczyć chciażby w ciemno na pewno mniej skutków ubocznych będzie po środkach na odrobaczenie niz po antybiotykach.
        • evi85 Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 14.11.12, 12:46
          ja podaje BioaronC
          i moje dzieci nie chorują (syn 6,5 roku a córka 4)
          tylko podaje go regularnie, zawsze jesienią, na zimę oraz na wiosnę
          syn tylko raz w tym roku miał antybiotyk (zapalenie krtani)
          córka ani razu
          ale my tez nie chodzimy często do lekarza, jak córka miała katar to domowymi sposobami, nawet kropli do nosa nie podaję
          tylko ten bioaronC, herbata z miodem i cytryną
          oraz smarowałam plecki i klatkę maścią rozgrzewającą pulmexbaby
          • beattka.mom Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 18.11.12, 16:11
            znam ten Bioaron C, ale dopiero 2 kuracje zastosowaliśmy, póki co dziecko jeszcze nie chorowało. Na razie więcej nie podajemy, chyba, że lekarz znowu zaleci.
        • beattka.mom Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 18.11.12, 16:10
          a może decyzje o odrobaczaniu dzieci zostawimy lekarzom, no i niby skąd te robaki?
    • nowi-jka Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 19.11.12, 12:27
      mój ma 4 lata i tez non stop chory
      i leczony i u laryngologa i u pulmonooga
      wyciety migdał
      codzienne inhalacje
      2 x w roku szczepionki wzmacniajace odpornosc
      i łapie dalej choroby nie przechodzi ich juz tak ciekzo ale ciagle kaszlacy i siąpiacy nosem
      Na katar pomógł mu teraz pneumolan.
      Ja tylko jeszcze dieta go nei leczyłam. On niejadek nie spróbuje nic co mu nie podejdzie i jakos nie mam do tego werwy ale chyab musze zaczac
      • beattka.mom Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 25.11.12, 14:55
        grunt to konsekwencja! Pamiętaj to Ty rządzisz nie dziecko i to Ty decydujesz co ono je. Nie chodzi o to, żeby na siłę wmuszać. Możesz podać np. jedzenie jakoś ładnie ułożone, robić z niego postacie itd, dzieci to lubią!
      • juliapp1 Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 22.12.12, 20:25
        Możesz podać mu tabletki bronhovaxum sa na recepte sa to leki odpornościowe mojemu synkowi to pomogło ale przez pól roku nie mogł chodzic do przedszkola a teraz juz chodzi 2 rok i jak narazie po tej kuracji nie choruje mam na wieksza odpornośc i jak złapie jakasc infekcje to szybko zwalcza mam nadzieje ze pomoże to Twojemu dziecku Mój tez jest nie jadkiem ale po tej kuracji zaczął jesc normalnie te tabletki sie bierze w 3 dawkach po 2 rano i wieczorem ale pomogło i teraz chodzi cały czas
    • lilka69 a moze pomysl na zabranie dziecka z p-la? 21.11.12, 15:42
      nie zal ci , ze tak przewleke choruje???
    • samanta25 Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 27.11.12, 09:07
      Ja też bym zbadała w kierunku pasożytów, bo często dzieci są leczone antybiotykami na różne choroby a przyczyną kaszlu, kataru, wysypek są pasożyty takie jak glista ludzka, owisiki, lambrie
    • paul_ina Re: Moje dziecko cały czas chore chyba zwariuję 27.12.12, 04:32
      Nie poddawaj się, uparcie szukaj przyczyn, my chodzimy od sasa do lasa, testy na pasożyty, alergiczne, na choroby zakaźne. Rok temu dzięki uporowi wyleczyliśmy koklusz, mimo że przez 2 miesiące z górką armia pediatrów wmawiała mi "grzejące kaloryfery". Trzeba dziecko szczegółowo badać i szukać dobrych lekarzy, czasem wielokrotnie konsultować wyniki, szukać w necie, a przede wszystkim dokładnie analizować objawy.

      Wiem co czujesz, też jestem b. zmęczona, córka od momentu pójścia do przedszkola prawie bez przerwy kaszle, na początku dawałam się uspokajać, że to po kokluszu, teraz znów badamy kierunek na alergie (rok temu z krwi nic nie wyszło, ale rosnący organizm ewoluuje). Do tego prawdopodobnie mamy problemy endokrynologiczne (powiększony jajnik) i szmery w sercu (podobno w tym wieku to 'normalne' - co nie powstrzymuje mnie przed konsultacją kardiologiczną). Poza tym przedszkolaka trzeba regularnie badać na pasożyty, a dziewczynce - mocz (zakażenia dróg moczowych). Wczoraj przyjrzałam się, jak stawia nóżki, ortopeda na liście. I nie jestem matką hipochondryczką, po prostu staram się znać moje dziecko i nie lekceważę żadnych objawów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja