malazuzia
07.07.04, 11:33
Wszystko zaczęło się od stycznia tego roku. Zachorowała, jak większość z nas
w tym ciężkim okresie.
Od tej pory wszystko powtarza się regularnie co 3 tygodnie. Jest przez dwa
tygodnie na antybiotyku, nastepne trzy tygodnie jest spokój, a następbie,
prawie z zegarkiem w ręku dziecko dostaje temperatury. Wydaje mi się, że były
wykonane wszystkie badania: morfologia, OB, mocz i posiew, lamblie i
paciorkowce. Dziecko jest pod opieka poradnii nefrologicznej, alergologicznej
i miała konsultacje u laryngologa.
Lekarze rozkładają recę. Właśnie dziecko od wczoraj ma znowu gorączkę do 39
stopni. Nie ma ani kataru ani kaszlu. Chodzi do przedszkola, ale
przedszkolanki biją się w piersi, że dziecku nie jest zimno i że dieta
bezmleczna jest trzymana.
A wszystko zaczyna się od tego, że dziecko mówi, że jest jej poprostu smutno..
Nic ją nie boli.
Boże, pomóżcie mi. Może ktoś miał podobny przypadek, przecież te forum
napewno lekarze odwiedzają. Może coś w jej malutkim organiźmie dzieje złego.
Bardzo proszę o pomoc.