Dodaj do ulubionych

Możliwe powikłania po MMR

05.12.12, 00:13
witam,

10 dni temu zaszczepiliśmy synka, który ma 17 miesięcy szczepionką MMR (oczywiście po wielu obawach i watpliwościach, miał być Priorix, a potem jakoś okazało się, że dostał MMR...?!?), teraz mam dużo wątpliwości, bo po dwu dniach dostał porządnego przeziębienia, czyli znaczy, że kiedy był szczepiony to już mu się to pewnie rozwijało, ale nie było widać...
W każdym razie po tych dwu dniach zaczęły się też szaleństwa w nocy, które nie wiem czy są spowodowane ząbkowaniem (ostatnio też zaczęły wychodzić mu piątki) czy własnie jakimiś powikłaniami po tym cholerstwie... Synek zawsze spał spokojnie, trochę się przebudzał, a teraz prawie każdej nocy przez 2-3 godziny płacze, wręcz krzyczy, wije się i skacze po całym łóżku...
Chciałabym zapytać Was jakie są możliwe ewentualne powikłania po MMR, szczególnie jeśli weźmie się to w czasie przeziębienia...
Obserwuj wątek
    • my.mojenowekonto Re: Możliwe powikłania po MMR 08.12.12, 11:41
      Ja też nieświadomie zgodzilam się na podanie MMR mojej córce i nastąpił regres w rozwoju i opóźnienie mowy. Corka mając 4,5 roku bełkotała i slabo rozumiała co się do niej mówi, a lekarze straszyli szkolą specjalną. Dzisiaj ma 6,5 roku i stal się cud, bo nadrobiła zaległości, poprawilo się rozumienie, ale mowa jeszcze nie jest taka jak być powinna. Oczywiście od 3 roku życia jest intensywnie rehabilitowana (wczesne wspomaganie rozwoju, Nootropil, Eye Q, Cerebrum compositum i inne). Jestem pewna, że to po tej szczepionce, bo regres po jej podaniu byl widoczny (przestała mówić, pojawiły się cechy autystyczne). Nie podawajcie dzieciom tej szczepionki.
      • renata28 Re: Możliwe powikłania po MMR 10.12.12, 11:07
        Ale bzdury wypisujesz. Nie strasz ludzi. Ja wiem, że chore dziecko najlepiej na cos zwalic, bo przeciez ono takie nie może być, to na pewno szczepionka, ale bez przesady. Szczepionki to dobrodziejstwo, a nie kara.
            • szklanapulapka2 Re: Następna co bredzi. 08.12.13, 13:41
              bredzisz to Ty, aż mnie nosi. Moje dziecko ma autyzm (na szczęście bardzo łągodny), WŁAŚNIE PO TEJ SZCZEPIONCE !!!. Przy córce byłam ostrożneijsza. Zaszczepiłam, ale jak była zdrowa i duuużo starsza (i nie tym świństwem). Jest zdrowa. Syn niestety nie. I nie życzę sobie podważania moich słów bo sama wiem najlepiej po czym i w jakiej sytuacji zauważyłam objawy autyzmu. Każdego będę przestrzegać!
              • boo-boo Re: Następna co bredzi. 09.12.13, 12:55
                Guzik wiesz- związek tej szczepionki z autyzmem już dawno został obalony, a lekarz który to rozpętał musiał wszystko odszczekać.
                Jakimś dziwnym trafem inne dzieci autyzmu po tej szczepionce nie mają- no ale ty naukowiec światowej sławy wiesz lepiej.
                EOT.
                • szklanapulapka2 Re: Następna co bredzi. 09.12.13, 15:04
                  > Guzik wiesz

                  HAHAHA, Ty wiesz, no bo padnę smile)))))))))). Miałaś kiedyś do czynienia z autyzmem i interesowałaś się tym zagadnieniem jako MATKA ??? Więc nie bredź!!


                  > związek tej szczepionki z autyzmem już dawno został obalony

                  taaaaaa, TEORETYCZNIE!



                  lek
                  > arz który to rozpętał musiał wszystko odszczekać.

                  a co miał zrobić, naiwniaczko?? koncerny farmaceutyczne by go zeżarły razem z cebulkami od włosów!


                  > Jakimś dziwnym trafem inne dzieci autyzmu po tej szczepionce nie mają

                  Oczywiście, że nie mają i całe szczęście, bo to powikłanie, które, jak w przypadku każdego leku, może zdarzyć się w jednym na ileśtam przypadków. U mnie się zdarzyło. Dlatego przestrzegam każdego.


                  t
                  > y naukowiec światowej sławy wiesz lepiej.

                  bez osobistych wycieczek proszę!. A jeśli już, to OCZYWIŚCIE, że wiem lepiej, bo jestem matką matką chorego dziecka i wiem, skąd się to świństwo u niego wzięło.
                • magdapac86 Re: Następna co bredzi. 28.12.13, 22:07
                  boo-boo napisała:

                  > Guzik wiesz- związek tej szczepionki z autyzmem już dawno został obalony, a lek
                  > arz który to rozpętał musiał wszystko odszczekać.
                  > Jakimś dziwnym trafem inne dzieci autyzmu po tej szczepionce nie mają- no ale t
                  > y naukowiec światowej sławy wiesz lepiej.
                  > EOT.
                  Mam nadzieje,ze moim postem uswiadomie wszystkich rodziców co do MMR.Moj syn takze,po pierwszej dawce miał powikłania typu wysoka gorączka utrzymującasie 6 dni po 40 stopni i wysypka.Poza tym syn nie byl soba,nie wiedzial jak bawic sie zabawkami,oglądał je z kazdej strony,chodził bardzo osowiały.Płakałm i biłam sie w piers,ze nie zorientowałam sie w tej kwestii przed szczepieniem.Cudem po miesiacu syn wrocil do siebie,lecz od tego czasu,slyszac szczepienie mialam lzy w oczach.Szukalam odpowiedzi i mysle,ze ja znalazlam dlatego chetnie sie nia z Wami podziele.Nie jestem przeciwna szczepionka,gdyz ratuja zycie i nie mam co do tego wątpliwosci.Szczepiąc dziecko musimy je do tego przygotowac i zwykle badania lekarskie chwile przed szczepieniem sa absurdem i kompletnie nie gwarantuja,ze dziecko idac na rutynowe szczepienie jest zdrowe a organizm bedzie wstanie obronic sie przed wszczepionymi patogenami.To czy dziecko pomyslnie przejdzie szczepienie,zalezy od jego odpornosci,dlatego powinny byc przeprowadzone szczegolowe badania ukladu odpornosciowego w tym badania kału i moczu.Szczepionki powinny byc podawane odzielnie na kazda z chorów w odstepie minimum 6 tygodni (w naturze zadne dziecko nie zachorowałoby na trzy choroby lub dwie w tym samym czasie,wszczepianie dziecku tylu wirusów na raz tym bardziej nie ma tutaj podstaw).MMR moze nie miec bezpośredniego wplywu na wywołanie autyzmu i innych chorob typu astma,eczma,cukrzyca,ADHAD itp. jednak ma na niego posredni wplyw i to jest fakt.szczepionka sieje spustoszenie w organizmie a slaby uklad odpornosciowy nie jest wstanie uporac sie z taka iloscia patogenow.Toksyny,ktore zawiera szczepionka nie sa wydalane,lecz permanentnie osadzaja sie w organizmie wywowlujac jego nieprawidlowosci w funkcjonowaniu.Polecam GAPS Dr. Natasha Campbell-McBride (watek :Vaccinations.Does MMR cause autism?)Mam nadzieje,ze pomoze Wam to w podjeciu decyzji i zachecam do lektury,gdyz jest w niej wiele ciekawych informacji.
                  Dla ciekawostki dodam,ze MMR mozna zaszczepic sie w kazdym wieku (oczywiscie w wieku dzieciecym jest najbardzie wskazane,gdyz sa to wlasnie choroby wieku dzieciecego).Dawka szczepionki MMR dla rocznego dziecka jest taka sama jak dla osoby dorosłej !
      • camadreja Re: Możliwe powikłania po MMR 11.12.12, 12:55

        jak dałam nurofen w syropie, to nic nie pomagało, dwa razy dałam Viburcol i noce były spokojniejsze.... ale nie wiem czy to z tym związane... dziś znowu obudził się w nocy i nie chciało mu się spać, tylko zaciągał na spacery po domu...
        • boo-boo Nie siej paniki 24.12.12, 19:28
          wg. ciebie nocne pobudki i cała reszta o której piszesz to są powikłania ?
          Najpierw to się zapoznaj z definicją słowa "powikłanie" i jak ono wygląda po szczepionce zanim z grubej rury uderzysz znowu.
          • margaret82 Re: Nie siej paniki 08.12.13, 12:17
            Moje dziecko po paru dobrach od szczepienia MMR dostało biegunki na 2 dzień temperatura 38,6 i tak przez parę kolejnych dni, następnie nasilającą sie wysypka. Po szczepieniu stał sie bardziej apatyczny i nie chce jesc. To juz 6 dzień z nietypowymi objawami. Nie ma kataru ani kaszlu, nie dostawał nic nowego do jedzenia, nie zmieniałm tez otoczenia nie pralam jego ciuchów w nowym płynie. Plan dnia i żywienia jak codzień tylko dziecko inne. Niech nikt nie mowi, ze to nie szczepionka bo znam doskonale swoje dziecko i wiem jak sie zachowuje przy chorobie i to co w tej chwili sie z nim dzieje to nie jest normalne zjawisko! Lekarze dostają ogromne prowizje za zwerbowanie odpowiedniej liczby pacjentów do szczepienia i patrzą tez na zupełnie inne aspekty niz matki. Przykre! Najlepiej im zwalić, ze po szczepionce dziecko jest osłabione i zapewne złapało jakaś wirusowke i odeślą taka matkę z kwitkiem i informacja proszę bacznie przyglądać sie dziecku. A jeśli to nawet wirusowka to nie laska sie dowiedziec co to za wirus? Ale nie dla lekarza najważniejsze juz zostało zrobione teraz tylko zbiera swoje żniwa bo kolejna wizyta to kolejna kasa dla niego. I machina sie kręci. Szkoda, ze cierpią niewinne dzieci.
            • mrs.bonnard Re: Nie siej paniki 08.12.13, 19:13
              A lekarz nie uprzedził Cię, że mogą wystąpić jakieś niepokojące objawy? Wiesz co to jest szczepionka? Organizm musi to "przetrawić", jedno dziecko przejdzie szczepienie bezobjawowo, inne dostanie gorączki, ale chyba suma korzyści jest większa niż strat…?
              • boo-boo Re: Nie siej paniki 09.12.13, 13:03
                Te wszystkie "przeciwniczki" to bym najchętniej wysłała do Afryki żeby zobaczyły jakie żniwo wśród dzieci zbierają choroby, które w cywilizowanym świecie praktycznie już nie istnieją dzięki szczepieniom właśnie- ciekawe czy wtedy też by tak o szczepionkach pisały, że są "be i niedobre". Zastanawia mnie jedna sprawa- te co się jakiś skutków niepożądanych i powikłań po szczepionkach nie spodziewały to pewnie nawet ulotek od innych leków też nie czytają bo po co- pewnie po antybiotykach też się niczego innego jak cudu wyleczenia spodziewają.
                  • margaret82 Re: Nie siej paniki 09.12.13, 15:42
                    boo-boo po pierwsze naucz sie szacunku do rozmówców z przeciwnym zdaniem. Po drugie to zwróć uwagę czy w moim komentarzu (i w większości przypadków) gdzies była informacja, ze jestem przeciwniczką szczepień i zastanów sie czy jakiś przeciwnik szczepień robił szczepienie dziecku??!! Sprawa toczy się o to, iż lekarze blednie informują co do skutków szczepienia, a jeśli ktoś chce wiedzieć świadomie szczepie dziecko ale nie zgadzam sie z oszustwem! Mi pielęgniarka powiedziała jak zwykle, ze mogą wystąpić nieliczne krostki i stan podgorączkowy. Jeśli widzę, ze dziecko ma niepokojące objawy które są skutkiem szczepienia to jako świadomy człowiek nie przechodzę z taka sytuacja do codzienności w końcu ktoś tez nabija te statystyki rownież przy skutkach niepożądanych. Jeśli matki by milczaly nikt by nie ulepszał szczepionek i nadal byśmy w nich mieli rtęć i inne świństwa i moze by działały ale jeśli mozna coś polepszyć to trzeba wiedzieć co jest zle w tym przypadku najlepsza grupa są dzieci u których wystąpiło powikłanie poszczepienne. Ja zgłoszę nasz przypadek do pediatry z prośba o wypisanie informacji do sanepidu, takie mam prawo i z niego skorzystam. Matki powinny częściej tak robic aby producenci mieli swiadomosc gdzie mogą coś poprawić. Prosty przykład z dnia codziennego dla jeszcze mało inteligentnych jeśli dostaniesz od męża obiad, który jest dobry ale niedoprawiony to nie powiesz mu tego? Ja mowie i dzięki temu następnym razem jest taki jaki powinien byc.
                    • szklanapulapka2 Re: Nie siej paniki 09.12.13, 16:25
                      Ja po stwierdzeniu u mojego syna autyzmu poszczepiennego przysięgłam sobie, ze z córką będę ostrożniejsza. Nie szczepiłam małej zgodnie z kalendarzem szczepień. Córka urodziła się w zamartqwicy, ale dla lekarzy nie było to żadnym powodem do ustalenia indywidualnego kalendarza szczepień. Toczyłam awantury z poradnią, zmieniałam lekarzy rodzinnych, któzy na siłę chcieli wepchnąć córce wszystko co istnieje w ramach tzw. "profilaktyki zdrowotnej". Straszyli sanepidem, ogromnymi kosztami - i co? I nic. Szczepienie na swinkę, odrę i różyczkę córcia przeszła jak skończyła 3 lata. Guzik zrobili - nikt nawet nie piuknął do sanepidu. Wreszcie powiedziano mi, że mam podpisac oświadczenie, że nie szczepię na własną odpowiedzialność. Nie podpisałam, bo zaszczepić chciałam - ale dziecko w pełni zdrowe i w późniejszym wieku. miałam takie prawo? Miałam. Dzis córka ma 5 lat i jest zaszczepiona, ale według takiego kalendarza, który sama, jako laik jej stworzyłam. Nagle okazało się to możliwe i żaden pediatra nie zwrócił mi na to uwagi.
                      Wszyscy (pielęgniary, lekarz pediatra) baaaaaardzo głośno krzyczeli, że PRZYSIĘGAJĄ mi, że po szczepieniu dziecko może mieć co najwyżej krostki i podwyższoną temperaturę. No więc któregos pięknego dnia poszłam z przygotowanymi oświadczeniami i poprosiłam, żeby zarówno ten "pewny siebie do bólu" pediatra i równie glośna pewnoscią siebie pielęgniarka podpisały mi WŁASNYM IMIENIEM I NAZWISKIEM, że mojemu dziecko nic nie grozi, że nie dostanie autyzmu, nie cofnie się w rozwoju w wyniku szczepienia. Że jedynymi skutkami poszczepiennymi mogą być krostki i temperatura. W razie jednak gdyby stało sie coś poważniejszego godzą się na wypłacenie mi odszkodowania zasądzonego przez sąd, do którego NATYCHMIAST kieruję sprawę. Byłam z dzieckiem i obiecałam, że zaszczepię, jeśli mi to podpiszą. Zamilkły. Żadna nie podpisała. Pielęgniarka nagle zajęła się liczeniem środków opatrunkowych, a pediatra wyjechała na mnie z mordą, że ona czegoś takiego nie podpisze, bo nawet zwykła wizyta u stomatologa może skonczyc się katastrofą i nic nie można przewidzieć. Wyszłam z tej poradni bez zaszczepionego dziecka i z kilkoma innymi matkami, ściągniętymi tez na siłę.
                      Tak to "pewni swego" byli. Spróbujcie zapytać, czy ktokowliek podpisze Wam takie oświadczenie... Sami zapędzą się w kozi róg.


                      A przeczytajcie sobie to:
                      stopnop.pl/aktualnosci1/131-wlochy-wygrane-odszkodowanie-za-autyzm-poszczepienny
                      poza tym polecam forum "nie szczepimy". Oj, ciekawych rzeczy można się tam dowiedzieć.
                      • irishprinces Re: Nie siej paniki 18.12.13, 14:46
                        Czytam ten watek...i postanowilam dopisac sie ja rowniez ....Mam 2 corki ,starsza ma dzis 6 lat...mlodsza 22 miesiace.Starsza w wieku 13 miesiecy zostala zaszczepiona na MMR ...i zaczela sie jazda ....stracila apetyt,zaczela spadac z wagi,wymiotowala,strasznie nasilily sie zmiany alergiczne na skorze....a bylo juz dobrze..nie moglismy tego opanowac...zaczela gorzej spac w nocy....ona zmeczona ,my tez niewyspani..najgorsze ze zupelnie stracila apetyt i wymiotowala..co kilka dni....to byl najgorszy czas...wtedy nie mialam pojecia ze to moze byc powiklanie po szczepieniu...bylam nieswiadoma zagrozen ,nie mialam dostatecznej wiedzy...i nigdy bym tego nie powiazala ze szczepieniem....ale trafilam na super lekarza ktory pomogl mojemu dziecku wyjsc z tego....rok temu ze szkoly przyszlo pismo ze sa szczepienia dzieci na mmr 2..dawka przypominajaca...ale nic nie podpisalam ,nie zgodzilam sie na to szczepienie...powiem ze wiecej rodzicow odstapilo....mlodsza corka zostala zaszczepiona kilkoma szczepionkami...na 12 miesiecy miala miec MMR i po wzieciu wszystkich za i przeciw zdecydowalismy ze nie zaszczepimy na to i na nic wiecej..ani jednej corki ani drugiej..zadnego syfu wiecej nie zgodzimy sie zeby im podano...tematem szczepien zaczelam interesowac sie od roku....niech kazdy rodzic ma prawo wyboru.....a nie ze jestesmy zmuszani i straszeni Sanepidem i karami grzywny za niezaszczepienie...ZADEN ..lekarz nie podpisze mi oswiadczenia o ktorym pisala powyzej forumowiczka...bo nie wezmie odpowiedzialnosci jak sie cos stanie...a dzieje sie bardzo duzo...na szczescie mieszkam w kraju w ktorym nie ma przymusu szczepien i sama moge zadecydowac....
                • eosobnik81 Re: Nie siej paniki 14.01.14, 13:36
                  Problem ludzi w Afryce jest w głównej mierze spowodowany brakiem bieżącej oczyszczonej wody, kanalizacji, roznoszącymi bakterie owadami i niedożywieniem. Oni dostają tam szczepionki, wysyłane i aplikowane przez troskliwe koncerny. Tyle, że po nich tak im spada odporność, iż chorują (aids to zespół chorób od wycieńczenia organizmu). To, co u nas jest wycofane, aplikuje się mieszkańcom 3go świata. A inne dzieci po szczepionkach mmr? Znam bardzo dużo osobiście. Kilka z nich są teraz roślinami. Przepraszam za to określenie, ale co można powiedzieć o niemowlęciu, które śmiało się, gaworzyło, siadało, mała iskiereczka, która po tych szczepieniach gaśnie. Inne, które znam dotychczas okazy zdrowia "nagle" chorują cały rok na płuca.
          • magdapac86 Re: Nie siej paniki 28.12.13, 22:16
            boo-boo napisała:

            > wg. ciebie nocne pobudki i cała reszta o której piszesz to są powikłania
            > ?
            > Najpierw to się zapoznaj z definicją słowa "powikłanie" i jak ono wygląda po sz
            > czepionce zanim z grubej rury uderzysz znowu.
            Niestet tylko w fersji angielskie
            www.followingvaccinations.com/
            sa to doswiadczenia rodzicow po szczepionce MMR i to co stalo sie z ich dziecmi.Nocne pobudki,płacz,krzatanie sie dziecka po domu bez celu,nagła niechec na przytulanie,wptarywanie sie w sciane godzinami,wysoka gorączka,odtuch kołysania sie itp.

            SZCZEPIONKI NIOSA ZAGROZENIE DLA ZDROWIA DZIECKA,GDYZ NIE KAZDE DZIECKO MOZE JE PRZYJAC.WRODZONE WADY BADZ INNE SCHORZENIA SA BEZPOSREDNIM PRZECIWSKAZANIEM DO SZCZEPIEN.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka