28.02.13, 22:58
Witam, u mojego 6 miesiecznego synka zdiagnozowano cztery miesiace temu "egzeme" (mieszkam w UK, tu generalnie nie mowi sie o rodzaju zapalenia skory, tylko po prostu dzieci maja egzeme). Przepisano mi bardzo tlusty krem (taki bardzo gesty) i lekki steryd na tydzien (hydrokortyzon). Po sterydzie poprawa byla, ale jak tylko przestalam uzywac, nawrot choroby jeszcze gorszy. Poszlam prywatnie do dermatologa, ktory stwierdzil LZS i przepisal steryd ze srodkiem przeciwgrzybiczym, znow na tydzien. I znowu to samo - poprawa na czas stosowania leku, a potem pogorszenie. Syn ma ciemieniuche, dodtakowo bardzo czerwone suche miejsca, jakby plamy, za uszami, na brzuchu (prawie caly brzuch + klatka), na nogach i rekach (cale). Znow poszlam do lekarza, tym razem przepisal mi silniejszy steryd (nazwy ne pamietam w tej chwili) i ponownie - poprawa tylko na czas stosowania (1 tydz). Dzis ma znow dosc rozlegla ciemieniuche. O ile na glowie moge jeszcze nad tym zapanowac (czesze i smaruje tym tlustym kremem), to ciemieniucha rozprzestrzenila sie na policzki (tuz przed uszami jakby), czolo (cale), ramiona - te strefy pokrywa zolta sucha luska. Martwie sie, bo widze, ze synka swedzi, a nie chce wiecej stosowac sterydow, ktore daja jedynie bardzo dorazny efekt. Czy ktos spotkal sie z czyms podobnym? Czy macie jakies rady? Co robic? Czego nie? Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: LZS 01.03.13, 16:27
      Egzema to tylko inna nazwa alergicznego(atopowego) zapalenia skóry(AZS), nazywana też bywa skazą białkową, albo wypryskiem niemowlęcym, ale to jest wszystko jedno i to samo - skutek alergii pokarmowej, najczęściej uczulenie na mleko krowie, ale nie tylko.

      Egzema często jest mylnie brana przez lekarzy za ŁZS, dlatego tej drugiej diagnozy nie brałabym pod uwagę, zwłaszcza, że piszesz, że są suche, czerwone miejsca(czyli typowe AZS), a w ŁZS najpierw jest bardzo tłusta skóra, potem robią się tam wypryski, często z białym dzióbkiem, potem ma tym żółte łuski, a dopiero to ulega stanowi zapalnemu i robi się pod tymi tłustymi łuskami czerwona skóra.

      Jedynym sposobem na wyleczenie jest zmiana diety dziecka.
      Czym karmisz dziecko?
      Musisz całkowicie wyłączyć mleko krowie i jego przetwory, oraz wszystkie wyroby, które mleko w jakiejkolwiek postaci zawierają z diety swojej, jeśli karmisz piersią, albo dziecka, jeśli je mm.

      Nie używaj sterydów, smaruj skórę tłustym kremem, tam gdzie jest sucha, a ciemieniuchę smaruj przed kapaniem oliwą z oliwek, albo olejem słonecznikowym, potrzymaj z godzinę pod czapką, a potem wymyj i po myciu wyczesuj szczoteczką.
      • ally-t Re: LZS 01.03.13, 18:26
        No wlasnie nie. Wszyscy leklarze, ktorych widzialam wykluczyli alergie pokarmowa. W razie czego bylam na bardzo restrykcyjnej diecie bezmlecznej przez okolo miesiac, ale nic to nie dalo. Angielska eczema to zapalenie skory, AZS to "atopic eczema" - a to jest co innego.

        Inne teorie? smile
        • e-kasia27 Re: LZS 01.03.13, 22:49
          ally-t napisała:

          > No wlasnie nie. Wszyscy leklarze, ktorych widzialam wykluczyli alergie pokarmow
          > a.


          A na jakiej podstawie?
          Nawet bardzo specjalistycznymi badaniami nie da się tego wykluczyć, bo nie ma takich badań, które mogłyby wykluczyć alergię pokarmową, więc jak im się to udało?

          Za wszelkie zmiany na skórze niemowlaka w 99% odpowiedzialna jest alergia.
          1%, to zmiany nie alergiczne.
          W tych alergicznych zdecydowana większość, to skutek alergii pokarmowej (jakieś 90%), reszta, to alergia kontaktowa i wziewna.


          >W razie czego bylam na bardzo restrykcyjnej diecie bezmlecznej przez okolo m
          > iesiac, ale nic to nie dalo.


          Jeśli nic to nie dało, to albo Twoja dieta nie była tak restrykcyjna, jak Ci się wydawało, albo za alergię u Twojego dziecka odpowiedzialnych jest znacznie więcej alergenów niż tylko krowa.
          Wykluczyłaś z diety wszystkie gotowe wyroby, w których jest mleko: masło, margaryna, wędliny, konserwy, pieczywo, ciasta, słodycze..., a wołowina i cielęcina, czy to też wykluczyłaś z diety?


          Angielska eczema to zapalenie skory, AZS to "atopi
          > c eczema" - a to jest co innego.


          Nie, to nie jest co innego.
          Egzema jest tylko egzemą, dopóty, dopóki nie uda się stwierdzić jej alergicznej przyczyny, a że to się rzadko udaje, to tylko egzemą pozostaje.
          A nie udaje się tego stwierdzić, nie dlatego, że przyczyną egzemy nie jest alergia, tylko dlatego, że nie jest łatwo znaleźć alergen odpowiedzialny za powstanie egzemy, bo nie ma żadnych badań, które by mogły to w 100% ustalić, jeśli się samemu na to nie wpadnie, co uczula.
          Egzema atopowa, to taka egzema, za którą są odpowiedzialne alergeny, które sprawiają, że organizm alergika wytwarza przeciwciała IgE - jest to w zasadzie jedyny rodzaj egzemy możliwy do potwierdzenia badaniami.
          Ale tylko niewielki procent alergików(zwanych atopikami), wytwarza te przeciwciała - to ok.2-3% ogółu ludności.
          Gdyby tylko taki procent ludzi był alergikami, to w ciągu swojego życia, jaką byś miała szansę, żeby się osobiście zetknąć z kimś, kto jest alergikiem? Prawie zerową.
          A wystarczy się rozejrzeć wokół, żeby się zorientować, że co druga osoba jest na coś uczulona - u tych wszystkich alergików, jeśli wystąpi egzema, to nie będzie ona egzemą atopową, ale będzie egzemą alergiczną, a według nomenklatury, która tu podałaś będzie po prostu egzemą.




          >
          > Inne teorie? smile
          • ally-t Re: LZS 02.03.13, 13:47
            Nie denerwuj sie tak smile

            Ja lekarzem nie jestem, wiec sie na tym nie znam (oprocz tego, co w internecie sobie poczytam), ale trzech niezaleznych lekarzy stanowczo wykluczylo alregie pokarmowa, zwlaszcza na bialko krowie, glownie ze wzgeldu na brak typowego dla tej alergii umiejscowienia zmain skornych (brak lakierowanych policzkow przede wszystkim chyba). Lekarze pierwszego kontaktu nazwali schorzenie egzema, natomiast dermatolog "seborheic eczema", czyli LZS. Mimo to, jak juz wspomnialam, bylam na bardzo restrykcyjnej diecie, w razie czego. Zadnych polproduktow, wedlin, czerwonego miesa, slodyczy, itp - uwierz mi, przeczytalam na ten temat wszystko, nawet chleb pieklam sama w domu.

            Dermatolog powiedziala, ze LZS bedzie nasilac sie co jakis czas, aby najprawdopodobniej zginac ok 12 m-ca zycia. Ja juz przyjelam do wiadomosci, ze to wlasnie to jest, ale chcialabym ulzyc synkowi, bo widze, ze go swedzi. I jesli jest ktos jeszcze, kto zetknal sie z tym problemem, to moze ma jakies zlote rady - cos, czego w internecie sie nie dotyczatalam i o czym nie powiedzieli mi lekarze...

            Uprzedzajac podobne komentarze - zmienilam proszek, wymienilam posciel na antyalergiczna (mialam welniana), zaczelam dziecko kapac w przegotowanej wodzie - najpeirw w Oilatum, ale wydawalo mi sie, ze po tym jeszcze gorzej, potem w innym emoliencie, w koncu teraz jedynie w wodzie. Nie uzywam chusteczek pielegnacyjnych, nic co zawiera jakiekolwiek perfumy, sama sie nie perfumuje. DZiecko ubieram lekko tylko w czysta bawelne. Wiec wydaje mi sie, ze robie wszystko "ksiazkowo", ale jesli cos pominelam, to prosze o podpowiedzi.
            • e-kasia27 Re: LZS 02.03.13, 16:44
              ally-t napisała:

              > Nie denerwuj sie tak smile

              A z czego wnosisz, że ja się denerwuję??

              Gdyby mnie denerwowało tłumaczenie wciąż od nowa tych samych rzeczy, to pewnie bym się w to pisanie tutaj nie bawiła.



              > Ja lekarzem nie jestem, wiec sie na tym nie znam (oprocz tego, co w internecie
              > sobie poczytam), ale trzech niezaleznych lekarzy stanowczo wykluczylo alregie p
              > okarmowa, zwlaszcza na bialko krowie, glownie ze wzgeldu na brak typowego dla t
              > ej alergii umiejscowienia zmain skornych (brak lakierowanych policzkow przede w
              > szystkim chyba).


              Jak to brak typowego umiejscowienia zmian??
              Najbardziej typowa jest silna ciemieniucha, zwłaszcza taka, która wychodzi poza obręb włosów, zmiany za uszami oraz nogi i ręce, brzuch przecież to wszystko masz.
              Przy silnej alergii zmiany mogą być na całym ciele.
              Przy ŁZS typowe okolice, to "tłuste" obszary skóry: twarz - czoło, nos, broda, kark, klatka piersiowa i skóra głowy.


              Lekarze pierwszego kontaktu nazwali schorzenie egzema, natomia
              > st dermatolog "seborheic eczema", czyli LZS. Mimo to, jak juz wspomnialam, byla
              > m na bardzo restrykcyjnej diecie, w razie czego. Zadnych polproduktow, wedlin,
              > czerwonego miesa, slodyczy, itp - uwierz mi, przeczytalam na ten temat wszystko
              > , nawet chleb pieklam sama w domu.
              >
              > Dermatolog powiedziala, ze LZS bedzie nasilac sie co jakis czas, aby najprawdop
              > odobniej zginac ok 12 m-ca zycia.


              Skórne objawy alergii też mogą w tym wieku minąć, bo zwykle mijają i to Cię wtedy upewni w przekonaniu, że to było to, ale jeśli to nie jest to, to do tego czasu(albo zaraz po) pojawią się inne objawy alergii, a może już są?
              Czy poza tym, wszystko jest OK?
              Dziecko spokojnie je, śpi, bawi się, nie płacze, nie ulewa, nie choruje, robi książkowe kupki i w ogóle nie ma żadnych problemów?



              Ja juz przyjelam do wiadomosci, ze to wlasnie
              > to jest, ale chcialabym ulzyc synkowi, bo widze, ze go swedzi.


              Jedyną rzeczą, jaką możesz zrobić, jest wprowadzenie jeszcze raz ścisłej diety na próbę, na co najmniej miesiąc.

              Dietę wkleję poniżej (jak wejdę na inny komputer, bo tu jej nie mam) - zechcesz to skorzystasz, nie to nie, Twój wybór.
              • e-kasia27 Re: LZS 02.03.13, 18:03
                Dieta przeciwalergiczna dla matki karmiącej:

                Dozwolone do jedzenia są:

                -mięso indyka, kaczki, gęsi, strusia, przepiórki, gołębia, wieprzowina, może też być dziczyzna: sarna, jeleń, dzik i mięso można jeść gotowane, pieczone, smażone, ale nie w postaci wędlin i konserw, gotować, piec, smażyć można tylko z dodatkami napisanymi poniżej

                - ryż, kasza gryczana biała i palona, kasza krakowska, kasza jaglana, amarantus, quinoa, tapioka, kasza i mąka kukurydziana,
                jeśli nie zamierzamy wyłączać z diety glutenu, to dozwolone jeszcze są kasza manna, kuskus, makaron bez jajeczny, kasza jęczmienna i płatki owsiane oraz mąka pszenna, orkiszowa, żytnia

                - olej słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron, ryżowy, oliwa z oliwek. sojowy, masło bez mleka, margaryna zwykła(bezmleczna), smalec wieprzowy, tłuszcz kokosowy i palmowy

                - jajka przepiórcze, kacze, gęsie, indycze - można sobie pozwolić zjeść, nie częściej niż raz w tygodniu i bacznie obserwować po tym dziecko - przy takich dużych zmianach, jak u Was, jaka wykluczone na początku całkowicie, aż do ustąpienia zmian, potem można spróbować

                - bataty, buraki, szpinak, szczaw, rabarbar, sałata, cykoria, ogórki(tylko świeże i mrożone; kwaszone i marynowane są niedopuszczalne!), cukinia i wszystkie dynie, brokuły, kalafior, rzodkiewka(rzadko!), kapusta pekińska (rzadko!), kukurydza, groszek, bób, fasolka szparagowa, soczewica, cieciorka i wszystkie fasole i soja(soja czasem może uczulać, gdy jest uczulenie na mleko, trzeba to mieć na uwadze i obserwować dziecko)( mogą też być z puszki, ale tylko takie o składzie woda, sól, cukier, kwasek cytrynowy, lub kwas askorbinowy), oliwki(ale tylko takie które nie mają w składzie kwasu mlekowego i octu winnego), pieczarki, boczniaki i inne grzyby świeże, mrożone lub suszone. Jeśli ktoś ma dostęp to topinambur, salsefia, skorzonera, portulaka.

                - czarne jagody, borówki amerykańskie i brusznica, żurawina, banany, winogrona, figi, mango, liczi, arbuz, melon, porzeczki, agrest, ananas, daktyle, flaszowce, granaty, karambola, papaja, tamaryndowiec, marakuja, rambutan, hurma(khaki), gujawa, ale nie w postaci gotowych dżemów i bez dodatku żelfiksów i cukru żelującego, mogą być z puszki o składzie woda, cukier, kwas cytrynowy, askorbinowy.

                -sól, cukier, fruktoza, majeranek, cząber, oregano, bazylia, pieprz, tymianek, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, mięta, rumianek, melisa, skrzyp, rozmaryn, herbata czarna i zielona, mączka chleba świętojańskiego(karob), rodzynki, suszone figi, daktyle, żurawina, mango, melon, wiórki kokosowe, orzechy makadamia, brazylijskie, włoskie, pekan, nerkowce, pistacje, kasztany, sezam, siemię lniane, wiesiołek, słonecznik, pestki dyni

                - wafle ryżowe, kukurydziane, maca, chlebki sonko, chrupki kukurydziane(czytać skład, żeby mleka, serwatki i kazeinianu nie było), kajzerki zwykłe, chleb, ale tylko paczkowany z wypisanym pełnym składem na opakowaniu(bez mleka, serwatki, margaryny mlecznej), bułka tarta, ale tylko domowa z kajzerek bez mleka, chleb tostowy(bez mleka, serwatki) - to oczywiście jeśli nie wyłączamy glutenu

                - mleko ryżowe, owsiane, jaglane, sojowe(zwykłe i waniliowe, ale żeby nie miało w składzie marchwi), kukurydziane, orkiszowe, kokosowe(dobry zamiennik mleka i śmietany), jogurty i desery sojowe naturalne i waniliowe, karmelowe, jagodowe(ale bez pektyny, jabłek i marchwi! i innych soków i owoców), serek sojowy naturalny(tofu), kawałki, kulki sojowe(ale tylko o składzie; soja, bez dodatków smakowych i przypraw), miód akacjowy, gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy, mniszkowy, koniczynowy(miody w małych ilościach i rzadko, bo mogą uczulać ), miód sztuczny, słody wszystkie, cukier trzcinowy

                - dużo wody mineralnej średnio i wysoko zmineralizowanej

                Jeśli na takiej diecie wszystko będzie OK, to następnie włączyć do diety ziemniaki, pomidory, paprykę, bakłażan oraz ryby, ale nie wędzone i nie z puszki. Z puszki dopuszczalny jest tuńczyk w oleju i sosie własnym oraz łosoś, makrela, śledź - filety gotowane (w oleju), nie wędzone! i nie w żadnej zalewie, i nie w pomidorach(nawet wtedy, gdy już bezkarnie będzie się jadło pomidory)!

                Potem można spróbować wprowadzać do diety inne(normalne!) rzeczy, ale pojedynczo raz na tydzień jedną nową rzecz.

                • ally-t Re: LZS 02.03.13, 18:36
                  OK, dzieki za odp. Sprobuje, nie mam nic do stracenia.

                  Pomidorow ani cytrusow nie jem, odkad urodzil sie maly.
              • ally-t Re: LZS 02.03.13, 18:58
                Zapomnialam dodac, ze syn faktycznie dosc czesto ulewa, chociaz zrzucalam to na karb tego, ze jest bardzo ruchliwy (tzn. jak go poloze, to od razu przwraca sie na brzuszek - i ulewa, albo jak siedzi w lezaczku, to probuje sie podniesc i ulewa), wiec nie jestem do konca pewna, czy to to. Tez mi sie wydawalo, ze za czesto, ale wszyscy lekarze to zignorowali (u dermatologa bylam jak mial niespelna 2 misieace i powiedziala, ze ulewanie jest normalne w tym wieku).

                Oprocz tego bardzo dlugo mial zatkany nosek, praktycznie od urodzenia do okolo 4. miesiaca.

                A tak poza tym, to jest bardzo wesolym dzieckiem, nie placze za duzo (powiedzialabym, ze nawet dosc rzadko), ladnie spi, kupki od zawsze ok, nie choruje. Mial dosc dlugo zoltaczke niemowleca, w zaden sposob nieleczona (jedynie byl pod obserwacja), ale nie bardzo ciezka (skora zolta, ale kupki normalne).

                Do tego, nie mam pojecia, czy to tylko przypadek, ale zmiany skorne nastapily zaraz po szczepionce BCG (dostal jak mial 3.5 tyg). Starszy syn dostal te sama szczepionke jak mial 6 m-cy i tez mu sie wtedy zaczely problemy ze skora - trwaly jakies 2 miesiace i ja myslalam, ze to przez rozszerzanie diety. Do dzis nie wiem, czy to taki zbieg okolicznosci, czy faktycznie szczepionka jakos wywolala te zmiany skorne.
                  • ally-t To nie mleko! 14.03.13, 13:08
                    Mialam juz nie pisac, bo w sumie mi sie problem rozwiazal, ale tak ku ptrzestrodze innym dziewczynom z podobnym problemem...

                    W koncu nie przeszlam na ta bezmleczna diete. Intuicja mi podpowiadala, ze to jednak nie to, choc gotowa bylam sprobowac wszystkiego. Do tego, jak wiadomo, bezmleczna dieta moze byc niebezpieczna w skutkach dla mamy zarowno jak i dzidziusia, ktory nie otrzymuje wszystjkich potrzbnych witamin i mineralow (jesli tej alergii faktycznie nie ma).

                    Moj syn ma alergie na proszek do prania! NIe wiem czemu mnie wczsniej nie oswiecilo, jestem wsciekla na siebie. Zmienilam proszek na taki "dla niemowlat" i wydawalo mi sie, ze to wystarczy. Proszek natomiast bym zapachowy, a tak delikatna skore podrazniaja wszelkie perfumy. teraz piore w reku w mydelku dla niemowlat, bezzapachowym. Plucze 5 razy, ostatni raz pod biezaca woda. I dziala! Skora powoli sie poprawiala, dzis jest niemal czysta. big_grin big_grin big_grin
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka