magdan_23
20.07.04, 16:02
Moja córcia niedługo skończy 4 mies. Za radą kobietek z forum poszłam do
neurologa (prywatnie bo państwowo terminy są na za 3 mies.)ponieważ
podejrzewałam asymetrię ułożenia. Pierwsza pani doktor stwierdziła, że to
napewno wina naczyniaków, które mała ma na pleckach po jednej stronie.
Onkolog w Centrum Zdrowia dziecka wykluczyła tę przyczynę i poleciła innego
neurologa. Tym razem dowiedziałam się, że muszę wykonywać ćwiczenia bo mała
nie wysuwa rączek do przodu i jest troszkę napięta. Pokazała mi kilka
ćwiczeń... Jednak o co mi chodzi? Jak to się stało, że poprzednia doktor nic
nie zauważyła? Aha zapomniałam dodać, że druga badała dłużej i na więcej
sposobów. Nie wiem już sama komu wierzyć. Może powinnam iść jeszcze państwowo?