W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje

22.03.13, 12:48
Pytam tu, bo może któraś z Was ma jakieś doświadczenia z dzieckiem lub sobą.

Dziecko to nastolatek.
Od jakiegoś czasu problemy gastryczne, mniejsze lub większe (głównie zaparcia). Ten problem jakby za nami. Piszę "jakby", bo sporadycznie coś wróci ale nie tak nasilone, jak kiedyś.

Odżywia się (chyba) normalnie. Słodycze mocno ograniczone, fast foody żadne lub raz na rok, w domu jedzenie normalne, czyli często gotowane na parze, z reguły lekkostrawne, często bezmięsne.
Problem w tym, że moim zdaniem je za mało. Waga w normie ale podejrzewam, że tylko kwestia czasu, gdy zacznie z wagi spadać. Nie je, bo go od jedzenia odrzuca, nie ma ochoty jeść.

Od 2-3 lat bóle brzucha. Sporadyczne i krótkotrwałe ale czasem nasilone. U lekarza był, gastrolog go obejrzał, badania przeszedł. Bóle trwały 2-3h i równie szybko znikały, więc gdy już dostaliśmy sie do lekarza, objawów żadnych. Badania nic nie wykazały.

Od kilku miesięcy brzuch boli często, dłużej i bardziej.
Znów badania (trzykrotnie krew, mocz, kał, gastro, usg) i wyszło:
-nie ma pasożytów, lablii, yersinioza wykluczona
-amylaza w moczu górna granica, potem spadła
-bilirubina czterokrotnie ponad normę!!!
-helicobacter nie ma, żóltaczki też nie
-badania w kierunku celiakii z krwi i po gastro ujemne, badania w kierunku alergii pokarmowej nic nie wykazały
-spory stan zapalny żołądka i dwunastnicy

Leków stalych nie bierze, używek też nie.

Lekarza ogólnego sobie daruję, bo on nie czuje potrzeby, żeby cokolwiek robić. Tym bardziej, że dziecko do niego trafia, gdy objawów juz nie ma.
Gastrolog szuka i szuka. Ja też, bo został nam tylko zespół Gilberta (ze względu na hiperbilirubinemię). Testu nie robiliśmy, bo czekaliśmy na wyniki gastro. Problem z bilirubiną od niedawna i pokryl się z nasilonymi bólami brzucha.

Macie pomysł, w którą stronę jeszcze pójść? Za kilka dni ponownie dzieć będzie u lekarza ale mam wrażenie, że niewiele do przodu pójdziemy. Dziecko nie z tych, które maja problem, żeby do szkoły pójść. Do szkoly chodzi, zwija się z bólu w szkole lub potem w domu. Bóle brzucha są raz na kilka miesięcy, to znów dwa razy w tygodniu, potem znów przerwa kilka miesięcy lub krócej.
Nie wiem, czy wpływ na jego stan zdrowia ma jedzenie czy coś innego. Nie mam pomysłu co z tym dalej zrobić.
    • aqua48 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 12:56
      pitahaya1 napisał:

      > Gastrolog szuka i szuka. Ja też, bo został nam tylko zespół Gilberta (ze wzglę
      > du na hiperbilirubinemię). Testu nie robiliśmy, bo czekaliśmy na wyniki gastro.
      > Problem z bilirubiną od niedawna i pokryl się z nasilonymi bólami brzucha.

      To może na razie tego się trzymaj?
      >
      > Nie wiem, czy wpływ na jego stan zdrowia ma jedzenie czy coś innego. Nie mam po
      > mysłu co z tym dalej zrobić.

      Najlepiej po prostu wyeliminować z diety na tydzień prawie wszystko prócz gotowanego ryżu i wody niegazowanej i wprowadzać po JEDNYM pokarmie dodatkowo obserwując przez jakiś czas reakcję dziecka. Ale proponowałabym to jednak zrobić w uzgodnieniu z lekarzem.
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:06
        Problem w tym, że przy zespole nie ma leczenia. Po prostu jeśli będzie miał to będzie i tyle.
        Nie wiem co jeszcze uda nam się sprawdzić, bo nfz zaczyna się kończyć, więc kolejne rzeczy w tym test na zespół Gilberta jest poza funduszem.

        Ten stan zapalny mnie niepokoi, bo nie widzę przyczyn a skutek jest.
        Zapomniałam dopisać, że przy tych bólach czasem jest biegunka, czasem nie. Czasem są też odruchy wymiotne, same odruchy.

        Rozmawiałam z lekarzem na temat ew. reakcji na jakies pokarmy ale stwierdzil, że tylko metodą prób i błędów może uda mi się coś stwierdzić. Doświadczenia z dietami nie mam, bo nikt takich problemow nie ma.
        Wyeliminowaliśmy wiele rzeczy lub mocno ograniczyliśmy.
    • graue_zone Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 12:58
      A jelito drażliwe? To się diagnozuje metodą wykluczenia, tzn. jak już nic innego nie znajdą, to znaczy, ze to to.
    • princy-mincy Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:02
      > Od kilku miesięcy brzuch boli często, dłużej i bardziej.
      > Znów badania (trzykrotnie krew, mocz, kał, gastro, usg) i wyszło:
      > -nie ma pasożytów, lablii, yersinioza wykluczona
      > -amylaza w moczu górna granica, potem spadła
      > -bilirubina czterokrotnie ponad normę!!!
      > -helicobacter nie ma, żóltaczki też nie
      > -badania w kierunku celiakii z krwi i po gastro ujemne, badania w kierunku aler
      > gii pokarmowej nic nie wykazały
      > -spory stan zapalny żołądka i dwunastnicy

      a ja wylaczylabym gluten, laktoze, soje, jajka na jakis czas i wprowadzala po jednym alergenie raz na 2 tygodnie
      z doswiadczenia wiem, ze mozna miec ujemne wyniki badan a i tak dieta bezglutenowa czy bezmleczna daje spektakularne wyniki
      mnie lekarze tez wmawiali ze mam jelito wrazliwe a dopiero po kilku latach ukazala sie pelnoobjawowa celiakia i dieta bezglutenowa rozwiazala wszystkie problemy gastryczne
      • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:10
        Kierunek jest dobry, jednak:
        Gdyby miał nietolerancję laktozy, chłopak miałby biegunki.
        Gdyby miał nietolerancję glutenu, miałby ciężki "drażniący" kał.
        Ale jestem za ograniczeniem glutenu lub wyeliminowaniem go całkowicie. Na odnowę jelit tylko dieta plus sok z czosnku, cebuli, świeże pestki dyni i stale symbiotyk (probiotyk+prebiotyk) np. beneflora.
        • princy-mincy Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:17
          nie musi tak byc
          ja przez wiele lat cierpialam na bole brzucha i tez wszystkie wyniki byly ujemne oprocz stanu zapalnego zoladka i dwunastnicy
          dopiero po ciazy dostalam pelnoobjawowej celiakii, choc mialam ją oczywiscie od dziecka
          • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:21
            Współczuję.
            Ja w ogóle uważam, że gluten dla żadnego człowieka nie jest dobry. Jest wręcz szkodliwy.
          • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:24
            Szczerze mówiąc nie mam w tym doświadczenia, w dietach konkretnie. Wyeliminowanie glutenu (przymierzaliśmy się do tego w razie celiakii) to przestawienie całej kuchni.
            No właśnie cały czas to takie błądzenie we mgle.
            Lekarz mówi nam, że testy i badania nie s,ą potwierdzeniem uczulenia na cokolwiek, co same potwierdzilyście. Testy mogą wyjść a człowiek może nie być uczulony.

            A'propos biegunek - potem dopisałam, że raz są a raz nie. Zawsze przy tych bólach brzucha. Ale też nie jest to norma, bo raz jest biegunka a raz zaparcia, więc jak nic wychodzi mi powiązanie z jedzeniem.
            • thegimel Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:08
              Spróbujcie odstawić laktozy, u mojej chrześnicy objawami nietolerancji były raz biegunki, raz zaparcia i właśnie niechęć do jedzenia. Test wodorowy robiliście? Jeśli nie, to zróbcie, jest dość prosty.
              • thegimel Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:09
                Dodam jeszcze, Ze lekarz (też gastrolog) był pewien, że to nie jest nietolerancja, matka dziecka też była przekonana, że to coś innego - nie było widać powiązania objawów z jedzeniem. Test wodorowy zlecono z poczucia obowiązku bardziej i dlatego, że jest prosty.
                • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:31
                  Nie robiliśmy, bo szczerze mówiąc wcześniej te objawy były rzadsze i lekarz ogólny sugerował niestrawność i wszystko inne, na co pomoże mięta. Poprzedni gastrolog też nie widzial powodu, żeby cokolwiek badać. Dopiero teraz w szpitalu robimy badania bardziej konkretne.
                  • thegimel Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 18:38
                    Badanie jest proste i szybkie, więc warto też je zrobić. U koleżanki też wyglądało to na poważniejszy problem, a okazało się, że to nietolerancja. Wiem, że można też kupić laktazę w aptece.
        • przeciwcialo Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:15
          Niekoniecznie, ja miałam tylko i wyłacznie powazną anemie. Rozpoznanie- celiakia. Sama dieta cuda juz zrobiła.
          • memphis90 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 19:27
            No ale dziecko miało gastroskopię z biopsją i pewnie przeciwciała też oznaczono. Więc jeśli te testy są ujemne, to na jakiej podstawie można stwierdzić, że to celiakia?
    • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:05
      Jeśli nie ma choroby genetycznej to bym jednak poszła w kierunku pasożytów (bilirubina, stan zapalny jelita, brak apetytu).
      Ile razy powtarzałaś badanie w kierunku pasożytów? Jak to badanie wygladało? Czy syn był kiedys odrobaczany, jak i czym?
      • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:07
        Inne badanie robi się w kierunku robaków (glista, tasiemiec, włosogłowka etc.), inne w kierunku owsików i jeszcze inne w kierunku pierwotniaków (lamblii).
        • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:17
          Jeśli chodzi o kal to miał robione: salmonellę, shigellę, gronkowiec, epec, yersinię, pasożyty, lamblie i krew utajoną.
          • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:23
            Ile razy powtarzałaś badanie pod kątem pasożytów? Robaki składają jaja okresowo. A to jaja pasożytów szuka się w kale pacjenta. Co więcej, robaki dziurawią jelito i czasem przenoszą się w inny obszar ciała (woreczek żółciowy etc.).
            Nie odpowiedziałaś na pytanie, czy był odrobaczany kiedykolwiek.
            • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:27
              Odpisałam, tylko się podpięłam z innym miejscu:

              Teraz badania kału było tylko raz (po jednej próbce z dwóch dni i trzy próbki z trzeciego-dostarczone trzeciego dnia wszystkie, my dostarczaliśmy). Kiedyś też kal był badany ale nic nie znaleziono.
              Był odrobaczany kilka razy p/owsikom (pyrantelum), ostatni raz około roku temu, bardziej profilaktycznie niż po stwierdzeniu pasożytów.


              Czyli w sumie w całym życiu miał trzy razy badany kał - raz teraz i dwa razy poprzednio.
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:12
        Teraz badania kału było tylko raz (po jednej próbce z dwóch dni i trzy próbki z trzeciego-dostarczone trzeciego dnia wszystkie, my dostarczaliśmy). Kiedyś też kal był badany ale nic nie znaleziono.
        Był odrobaczany kilka razy p/owsikom (pyrantelum), ostatni raz około roku temu, bardziej profilaktycznie niż po stwierdzeniu pasożytów.
        • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:20
          Pasożyty w kale znajdziesz jak będą łaziły lub w trakcie ich rozmnażania. Próbki mozna pobierać i nie trafić.
          Pasożyty rozmnażają sie różnie, co 7, 10, 14 dni i teraz traf kiedy.
          Kiedyś z koleżanką założyłam się ( jej syn miał duże problemy skórne brak apetytu ) że ma pasożyty, ona twierdziła, ze nie, bo przecież w badaniu nie wyszły.
          Umówiłyśmy się że będzie robiła badania codziennie przez 2-3 tygodnie. Lamblie wykryto w 10 próbce.
          Poszukaj sobie w necie artykułów nieżyjącej już dr. Wartołowskiej, była alergologiem, ale głównie zajmowała sie leczeniem pasożytów. I nie potrzebowała badań, ale wystarczył jej wywiad rodzinny, obserwacja dziecka itd. Niestety już nie żyje, ale w mojej rodzinie uratowała życie dwóm osobom. Moją mamę wyleczyła z łuszczycy, co według większości jest niewyleczalne.
          • kropkacom Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:31
            Mam nieodparte wrażenie, że pasożyty to jakaś nowa religia.
            • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:34
              Nie nowa, od baardzo dawna. Pani doktór leczyła już w latach 50.
              • kropkacom Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:56
                Wszystko jedno. Jak czytam te teksty o szukaniu do skutku, o samodzielnym ordynowaniu dziecku tabletek to po prostu mam wątpliwości co do poczytalności rodziców. Co ciekawe lekarze nie podzielają częstego entuzjazmu rodziców. No i rodzice antybiotyków nie użyją, ale odrobaczą dziecko z chęcią.
                • kota_marcowa Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 19:33
                  Od razu mi się przypomina wątek o wyciąganiu przez skórę lamblii papką mąki z miodem big_grin
              • sanrio Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:20
                doktór?
                a co to takiego?
                • annajustyna Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:19
                  U Korczaka byl stary doktór, w Królu Maciusiu.
          • redcurrantpuffs Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:53
            Moją mamę wyleczyła z łu
            > szczycy, co według większości jest niewyleczalne.

            A mozesz napisac jak? Mam bliska osobe ktora leczy sie ok 15 lat, od ok pol roku jest na diecie ktora wreszcie przynosi jakiekolwiek efekty. ale jestem bardzo ciekawa co pomoglo Twojej mamie?
          • nabakier Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:38
            > Moją mamę wyleczyła z łu
            > szczycy, co według większości jest niewyleczalne.

            Łuszczyca JEST niewyleczalna.
            • majenkir Re: 23.03.13, 13:10
              nabakier napisała:
              > Łuszczyca JEST niewyleczalna.



              W necie wszystko jest wyleczalne big_grin. Np. lazi po roznych forach taki jeden pojeb, ktory swiezym powietrzem leczy cukrzyce, sm, padaczke, i kto tam jeszcze na co choruje wink.
            • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 23.03.13, 18:05
              To powiedz to mojej mamie. Miała stwierdzoną łuszczycę i po kuracji trwającej ponad pół roku nie miała. Mija w tym roku ok 45 lat od tamtego czasu.
              • rozaly Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 15:04
                Łuszczyca jest nieuleczalna, zdarzają się po prostu okresy kiedy nie pojawiają się zmiany na skórze. Tak np. ma moja mama i mój syn.
        • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:26
          Już tu doczytałam.

          U mojej znikającej zarobaczonej córce w kale nic nie wychodziło. We wrześniu badania. Nic. Potem znów w styczniu i w końcu za 3 razem wyszły jaja glisty.

          Pyrantelum jest dla dzieci do lat dwóch. Dla twojego syna będzie najlepszy Zentel w kilkukrotnych dawkach.
          • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:32
            Pyranthelum jest w tabletkach i w syropie. Dla dorosłych również.

            Poza tym według Pani dr Wartołowskiej powinno się odrobaczać porządnie chociaż raz na kilka lat. Ale kuracja trwa ok 6 miesięcy. Jak sie ma owsiki to inne pasożyty też. Kuracja jest długa i restrykcyjna pod względem zachowania higieny, ale rezultaty daje duże..
            • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:35
              Dlatego robimy to profilaktycznie, od dawna ze względu na wiek, tabletkami pyrantelum. Niemniej jednak nigdy nie trwa to pół roku, dwa razy w odstępie 2 tygodni.
              • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:39
                Pyranthelum powinno się dawać 4 razy w odstępie 10-14 dni, potem przerwa 14 dni i vermox ( na inne robale ) też 4 razy ale przez 3 dni - 10 - dni przerwy i znowu. Potem chyba metronidazol, ale głowy nie dam, muszę się spytać kogoś w rodzinie, ma zapisane.
                • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:43
                  Tak, najpierw odrobacza się robaki, potem pierwotniaki a na końcu bierze a candidę. Kolejność nie może być pomylona, bo kuracja nie zadziała, a wręcz przeciwnie. Przyniesie szkody.
                  • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:50
                    To cudnie, bo o czymś takim po raz pierwszy czytam. Lekarz nie wie, jak i co powinien człowiek brać?
                    • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:07
                      To, co napisałam wcześniej pisze w swoich artykułach dr Wartołowska. A większość polskich lekarzy... wiesz jaka jest...
                      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:32
                        wiem...niestety
                        • iskierka3 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 17:38
                          A naprawde Was nie dziwi, ze ta wiedze cudotworcza tak nieliczni propaguja jak ta pani i jakis jej uczen? Bo mnie by to szczerze mowiac zastanowilo.
                • iskierka3 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 17:36
                  I to wszystko tak profilaktycznie lacznie z metronidazolem? I nikt na pania doktor jeszcze skargi nie zlozyl do izby lekarskiej? Szczescie ma kobieta.
            • d.o.s.i.a Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 18:47
              > Poza tym według Pani dr Wartołowskiej powinno się odrobaczać porządnie chociaż
              > raz na kilka lat. Ale kuracja trwa ok 6 miesięcy. Jak sie ma owsiki to inne pas
              > ożyty też. Kuracja jest długa i restrykcyjna pod względem zachowania higieny, a
              > le rezultaty daje duże..


              A potem alergie, stwardnienia rozsiane, choroby immunologiczne...
          • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:33
            Te kolejne badania robiłaś sama, czy lekarz kierował?
            Z próbkami nie ma problemu tylko gdzie je oddać? Do sanepidu wozić?
            Podejrzewam, że będę to musiała zrobić we własnym zakresie, bo lekarz znów nie będzie widział wskazań skoro badania wyszły ujemne.


            • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:37
              NIe wiem gdzie mieszkasz, ale w Warszawie jest lekarz, który uczył się od dr. Wartołowskiej. NIe wiem tylko czy przyjmuje na NFZ czy prywatnie. Musiałabym sie cioci spytać.

              poszukaj w necie dr.Irena Wartołowska, dowiesz się więcej
              • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:39
                Prawie w W-wiesmile
                Poszukam.
                • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:40
                  jak chcesz wiedzieć więcej to pisz na arwena_11@wp.pl
                  • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:43
                    może osławione laboratorium Felix?
                    • kalina_lin Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 19:37
                      Osławione?
              • grave_digger Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:41
                dr Wartołowska to kopalnia wiedzy i zdrowia. Przeczytaj jej artykuły. Dzięki nim moje dziecko wyzdrowiało.

                Zapomnij o pyrantelum. Odrobacz Zentelem. Podałabym po jednej tabletce przez 3 dni. za 10 dni znowu. W samej kuracji dr Wartołowskiej - jednej kuracji - jest mowa o 40 tabletkach Vermoxu, gdzie w ulotce odrobaczają cię tylko 6-cioma przez 3 dni.
                • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:08
                  Ja sie trzymam zapisków dr Wartołowskiej. Zawsze leczyła swoimi wypróbowanymi sposobami przez lata. Moja babcia była z nią zaprzyjaźniona całe życie, do śmierci Pani dr.
            • arwena_11 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:40
              koleżanka badania robiła prywatnie w luxmedzie chyba.
    • ola4-0 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:08
      a jakieś badania stronę woreczka żółciowego, kamicy żółciowej, wątroby, dróg żółciowych, trzustki tak gdybam bo moja teściowa ma właśnie podobne objawy, po usunięciu woreczka, 3 krotnie w ciągu 5lat zabieg ERCP czy jakoś tak właśnie na drogach żółciowych, ostatnio znów z tego tytułu była w szpitalu
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:13
        nic z tych rzeczy
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:19
        Zapomnialam - usg było robione, bez zmian.
    • lelija05 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:35
      A może to nerwica?
      Jak nie to, to spróbuj mu na początek odstawić nabiał.
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:38
        A bilirubina?
        Kurczę, on i tak mało je, nabial akurat lubi.
        • lelija05 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:49
          Kurcze, na tym się nie znam, piszę z perspektywy osobistego męczenia się i co pomogło.
          A tfu, tfu, pod kątem cukrzycy był badany?
          • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:51
            nie był
            • lelija05 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:56
              To może niech zrobi, w niektórych laboratoriach robią od ręki.
              • majenkir Re: 23.03.13, 13:07
                Przeciez on nie ma objawow cukrzycy.....
        • iskierka3 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 17:42
          Sama bilirubina jeszcze pewnie robiona na czczo? Zespol Gilberta jak pisalas, niezwiazany z reszta objawow.
    • lacitadelle Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:43
      a myślałaś o tym, że przyczyny mogę być psychiczne, nie fizyczne, tzn. jakiś stres, problemy?
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 13:56
        Bierzemy pod uwagę, rozmawialiśmy o tym z lekarzem. Syn ma za sobą nadpobudliwość, więc pod opieka psychologa jest. Może teraz rzadziej ale wizyty nie są nam obce.
        Póki co staramy sie ustalić, czy powód nie jest gdzie indziej.
        • lacitadelle Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:00
          To dobrze. Bo tak mi wszystko (prócz bilirubiny, na której się nie znam) jak najbardziej pasuje. Sama miała w nastolęctwie podobne problemy, na najdrobniejszy stres reagowałam zaparciem plus zawsze na wyjazdach, bóle brzucha też były częste.
    • catinka1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:19
      Kilka lat mieliśmy podobnie - tylko bóle były dłuższe i b.mocne. Wszystkie badania były bez zmian - usg, pasożyty, gastroskopie, bakterie i cała reszta. Córka choruje na reflux ale objawy były tak mocne, że ta choroba nie do końca je tłumaczyła. W szpitalu leżała miesiąc, na koniec lekarka zdecydowała o kolonoskopii ( w narkozie) - okazało się, że bakterie helikobacter właśnie tam się ukryły (żadne inne badania ich nie potwierdziły). Skończyło się na antybiotykoterapii (długie podawanie dwóch leków) i sytuacja wróciła do normy. Tzn. dalej męczymy się z refluxem ale objawy są do opanowania, a bóle jak dotąd nie wróciły.
    • sinusoidaa Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:20
      Nie jestem lekarzem, ale wśród badań, które wymieniłaś nie ma (albo przeoczyłam) kolonoskopii. Może badanie drugiej strony układu pokarmowego rzuciłoby jakieś światło?
      Poza tym zastanawiająca jest czterokrotnie przekroczona bilirubina. Może jakieś szczegółowe badania pod kątem wątroby byłyby wskazane?
      Przy zespole Gillberta jest problem z bilirubiną, ale raczej nie towarzyszą temu nawracające bóle brzucha. A wzrost stężenia bilirubiny w tym schorzeniu może być zależny od wielu czynników (zmęczenie, stres na przykład).
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:37
        Kolonoskopii nie mial ale juz po gastro wiem, że musiałabym mury skruszyć, żeby nastolatek dał sobie to badanie zrobić. Chyba, że lekarz wyraźnie powie, że trzeba.
        Z tym Gilbertem wiąże się bilirubina, bóle też. Szukam powodu i łączę je jakoś z ew. stresem. Rozmawiam z synem i pytam, czy widzi zależność jakiegoś trudnego dnia w szkole/domu z bólami ale on twierdzi, że owszem, zestresowany jest ale bez przesady jakiejś. Ale długotrwały stres on może przyjmować jako stan naturalny i stresem tego nie nazywać.
        • ulas123 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:53
          W uśpieniu nawet nie poczuje że kolonoskopie miał. Moja siostra panikująca przed pobieraniem krwi, mówi, że może jeszcze raz iść. Przyszła, pogadał z lekarzem, zasnęła - mówi, że nie wie kiedy, obudziła się, wstała i poszła do domu. smile
    • rulsanka Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:32
      A kolonoskopię robiliście?
      Stan zapalny w jakimkolwiek odcinku przewodu pokarmowego może oznaczać chorobę Leśniewskiego-Crohna (nie życzę, ale daje się z tym żyć).
    • e-kasia27 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:32
      Skoro w gastroskopii wyszedł stan zapalny żołądka i dwunastnicy, to nie ma co zwalać na problemy psychiczne, bo od tego stan zapalny się nie robi.

      Jakaś przyczyna takiego stanu rzeczy być musi, a jeśli nic nie udaje się stwierdzić, to najprawdopodobniejsza jest jednak alergia, bo to taka choroba, że ciężko jest coś stwierdzić i udowodnić, że to akurat od tego.

      Jakie były badania w kierunku alergii?
      Jakie są eozynofile w rozmazie krwi?
      W gastroskopii o eozynofilach coś napisali?
      IgE całkowite było zrobione, ile wynosi?
      Testy skórne były zrobione, jakie?

      Jeśli jesteś z Warszawy, to w instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka można zrobić badanie: test transformacji blastycznej dla mleka(i chyba też dla glutenu) - to najbardziej czuły test do wykrywania alergii pokarmowej.
      Poza tym zrób testy płatkowe dla pokarmów, jeśli w skórnych nic nie wyszło.
      Jeśli choć jeden test wyszedł, lub wyjdzie choćby minimalnie dodatni, to wtedy bym stawiała na alergię pokarmową, pozostanie tylko znaleźć to, co powoduje stan zapalny, bo nie wszystkie alergeny muszą tak działać.



      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:45
        e-kasia27 napisała:


        > Jakie były badania w kierunku alergii?
        -testy z krwi (alergeny pokarmowe: bialko jaja, żóltko, mleko, drożdże, mąki, ryż, soja, orzechy, migdały, inne owoce, ryby)
        -IgE całkowite - poprzednio 70, teraz 78U/ml
        -eozynofile - nie widzę w badaniu ?
        -nie mam jeszcze papierów z gastro, dziś dostałam telefonicznie wyniki badań
        -testy skórne miał dość dawno, nic nie wyszlo

    • catew Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:49
      Z mojego ogrodka:

      Kilka lat temu mialam problem z czestymi biegunkami u dziecka - lekarzy prywatnych i badan wykonanych nie zlicze, w koncu kolejny gastrolog po przejrzeniu segrgatora wynikow, opisow, konsultacji itp powiedzial, ze najwyzszy czas zajac sie sprawa powaznie i skierwal do szpitala na gastroenterologie i bylo po sprawie bo gastro i kolonoskopia pozwolily na postawienie diagnozy i leczenie, tzn zaleczenie zapalenia.

      Co do odrobaczania, to oczywiscie przed diagnoza w szpitalu byli tacy lekarze, ktorzy to doradzali plus homeopatie, diety,cuda wianki, ale przy chorobie mojego dziecka odrobaczanie zaostrzyloby tylko zapalenie, a homeopatia nie pomogla na krwawienie, wiec post facum dobrze, ze nie pisalam sie na te metody.


    • e-kasia27 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 14:50
      Skoro w gastroskopii wyszedł stan zapalny żołądka i dwunastnicy, to nie ma co zwalać na problemy psychiczne, bo od tego stan zapalny się nie robi.

      Jakaś przyczyna takiego stanu rzeczy być musi, a jeśli nic nie udaje się stwierdzić, to najprawdopodobniejsza jest jednak alergia, bo to taka choroba, że ciężko jest coś stwierdzić i udowodnić, że to akurat od tego.

      Jakie były badania w kierunku alergii?
      Jakie są eozynofile w rozmazie krwi?
      W gastroskopii o eozynofilach coś napisali?
      IgE całkowite było zrobione, ile wynosi?
      Testy skórne były zrobione, jakie?

      Jeśli jesteś z Warszawy, to w instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka można zrobić badanie: test transformacji blastycznej dla mleka(i chyba też dla glutenu) - to najbardziej czuły test do wykrywania alergii pokarmowej.
      Poza tym zrób testy płatkowe dla pokarmów, jeśli w skórnych nic nie wyszło.
      Jeśli choć jeden test wyszedł, lub wyjdzie choćby minimalnie dodatni, to wtedy bym stawiała na alergię pokarmową, pozostanie tylko znaleźć to, co powoduje stan zapalny, bo nie wszystkie alergeny muszą tak działać.
    • niuniek3 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:16
      mialam zaparcia, jakieś dziwne bóle brzucha (właśnie raz na jakiś czas), generalnie zle samopoczucie. wiązano to z niedawną ciążą i porodem, że niby minie....pediatra mojego dziecka pomacała, posłuchała i stwierdziła, ze to glista. karmiłam więc nie mogłam wziąć lekarstw. ale zrobiłam badania kału, nic nie wyszlo. kazała mi jeść pestki dyni i czarnuszki.
      może było lepiej, może nie...w każdym raize ciągle wracało. po zakończeniu karmienia przeszłam odrobaczanie i przeszło - więc jednak miała rację. ale ile miesięcy ja się namęczyłam. szkoda gadać.
    • guderianka Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:48
      pozostają badania w kierunku celiaklii i usg jamy brzusznej
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 15:57
        Inne badania niż z krwi i gastro? Właśnie w kierunku celiakii były robione i nic nie wyszło.
        • guderianka Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:06
          Genetyczne ? (z krwi ?)
          • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:34
            Robili testy na celiakię z krwi i gadanie gastro pod tym kątem.

            TTg-IgA jest na poziomie 46 RU/ml.

            Wyniki badan schodzą mi etapami, więc raz coś robią, inny wynik oddają to znów coś robią. Od lutego jest badany intensywniej niż wcześniej.
        • manoss Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:25
          Witam Ja choruje na zespól Gilberta. Wyszło bardzo dawno temu jak zdawałam na studia. Miałam robiona biopsje wątroby, teraz chyba są testy genetyczne z krwi. Sama choroba nie jest niebezpieczna dla życia, jednak warto o siebie dbać tzn, nie pic, nie palić, unikać stresu. Mi lekarz rodzinny kazał robic co jakis czas próby wątrobowe i badac poziom bilirubiny.
          • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:38
            Dzięki za informację. O samym zespole czytałam, żeby wiedzieć jak się to je. Teraz robią badania genetyczne ale poza nfz.
            Nie masz problemów z samym poziomem bilirubiny? Chodzi mi o problemy, gdy trzeba komuś powiedzieć, że przykładowo żółte oczy to nie żółtaczka tylko "ten typ tak ma".

            Ja w jednym miejscu podałam, że syn ma takie problemy i wyczułam obawy, że może to żółtaczka tylko nie zdiagnozowana.
            • manoss Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 17:00
              Jeśli chodzi o poziom bilirubiny to zawsze mam za wysoki, tylko czasem jest niewielkie przekroczenie a czasem na tyle duże, że kolor wyłazi na skórę i oczy. Co do reakcji ludzi, to niestety ale zawsze boja się żółtaczki. Nawet jak mówię, że to nie to, to i tak się obawiają. Niestety ale z tym nie wygram.

              Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale u mnie zażółcenie objawiało się przy dużym stresie (choroba wyszła dopiero przy okazji matury i egzaminów na studia), no i fajki i alkohol tez robią swoje. Trzeba się trochę pilnować ale nie jest źle. Acha wiem też, że przy zespole Gilberta wysiłek fizyczny może powodować wzrost bilirubiny.
    • pitahaya1 Dziękuję:) 22.03.13, 16:40
      Wam wszystkim za rady i pomysły, co dalej zrobić.
      Muszę uciekać a nie chciałabym, żebyście pisały czekając na odpowiedź.
      Odezwę się jutro.
      Pozdrawiam i jeszcze raz dziękismile
    • ruscello Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 16:49
      Mnie czasem bolał brzuch, miewałam biegunki i zaparcia. Sprawdzałam jelita, żołądek i wątrobę, aż lekarka wysłała mnie na usg nerek. I okazało się, że to kamica. A ja wyraźnie czułam ból w brzuchu, nie w plecach. Lekarka stwierdziła, że ból mógł promieniować.
    • a-inka Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 17:27
      Nie czytałam całego wątku,więc przepraszam,jesli się powtórzę...
      Jako,że sama miałam poważne problemy z trzustką,może sprawdź też i to?
      U mnie problemy żoładkowe to była historia nieomal od dzieciństwa,skończyło się ostrym zapaleniem trzustki w wieku 25 lat...Badanie hormonów trzustkowych robi się z krwi,w moi przypadku wpadli na to prawie na końcu...
      Powodzenia i zdrówka życzę dla syna!
      • verdana Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 17:50
        Oczywiście, ze trzeba badać różne możliwości, ale mimo wszystko spróbowałabym dać dziecku lekarstwa na nerwicę (nie mylić z lekarstwami uspakająjącymi) - jako, że przerabiałam w życiu nerwice, które objawiały się właśnie takimi objawami, warto spróbować. Kiedyś był "Librax" - pewien wybitny gastrolog twierdził, zę przed postawieniem diagnozy i setkami badań nalezy tydzień go brać. Przejdzie - to zapomnieć. Nie przejdzie - dopiero wtedy diagnozować.
        • ledzeppelin3 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 22.03.13, 18:59
          Która bilirubina podwyższona? Całkowita, związana, niezwiązana? To ważne przy różnicowaniu żółtaczki miąższowej lub zaporowej. Zespół Gliberta diagnozuje się na końcu, po wykluczeniu częstych corób jak zapalenie wątroby wirusowe (badanie antygenu HbS i przeciwciał anty HCV), przy jednoczesnym sprawdzeniu AsPat i AlAt (transaminazy wątrobowe świadczące o pracy wątroby) i GGTP (enzym którego podwyższenie wskazuje na zastój żółci), oraz np. kamicy pęcherzyka żółciowego lub kamicy przewodowej (ta amylaza okresowo podwyższona moze wskazywać na podrażnienie trzustki czeste przy kamicy). Kamicę diagnozujemy przy pomocy USG jamy brzusznej. Amylaza była we krwi czy w moczu badana? Sprawdzono syna pod katem zapalenia trzustki przewlekłego?
          • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 25.03.13, 14:15
            Odpisuję, bo gorączka minęła i zlazło mi "tylko" na oskrzela.

            Jeśli chodzi o bilirubinę to zarówno całkowita (6mg% dla normy 03-1,5) jak i związana (0,8 dla normy 0,2) są poza normą.
            Usg jamy brzusznej nic nie wykazało.
            Amylazę stwierdzono w moczu, w wysokości górnej granicy. Dlatego zlecono usg (nerki, pęcherz moczowy, wątroba, trzustka, śledziona).
            Syn mial wtedy uraz brzucha na wf, więc to by tlumaczyło chwilowy amylazę?
            Zaraz po tej amylazie brano pod uwagę zapalenie trzustki ale wyszła w między czasie bilirubina, więc skupiono się na usg i badaniu w kierunku celiakii.
            Jakie to powinny być badania, bo może są zrobione?

            Ostatnie wyniki będę miała jutro.

            Z badan ma:
            ob - 3/h (trochę za niskie)
            morfologię
            jonogram
            mikroelementy
            glukoza (odrobinę podwyższona)
            mocznik
            transaminazy
            bilirubina ( j.w.)
            fosfataza alkaliczna (trochę ponad normę)
            diastazy
            kwas moczowy
            ggt - poniżej normy
            immunoglobulina
            ige
            ttg-iga - powyżej normy
            H.pylori
            yersinioza
            mocz
            kał
            usg
            kreatynina
            tsh, ft4
            parametry gospodarki Ca/P
    • ardzuna Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 23.03.13, 16:01
      Wykluczyłas żółtaczkę hemolityczną i jej przyczyny?
    • lifecolor Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 23.03.13, 17:09
      Ja bym się uparła na tę kolonoskopię-da jakiś obraz przynajmniej-może wykluczy lub potwierdzi(czego nie życzę) nzj - tym bardziej, że stan zapalny w żołądku wystąpił.Pobiorą wycinki i po 2 tyg, coś konkretnego powiedzą. Nie przesadzajmy, że taka okropna- jest robiona w uśpieniu, gorsze przygotowania niż sam zabieg.
      • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 25.03.13, 14:24
        Przekonanie nastolatka to jedno, przekonanie lekarza to drugie. Nie wiem co lesze i szybsze.
        Lekarz ogólny nie widzi wskazań do czegokolwiek, na zasadzie "bez przesady, to jaką klasowkę masz w tym tygodniu?".
        W szpitalu robią badania ale już widzę, że powoli zaczyna im się kończyć pomysł. A może limity, ciort wie.
        Resztę będę musiala pewnie sama zrobić.

        W sobotę spędziłam pół dnia, żeby mu zdjąć gips z nogi, bo pękl przed terminem zdjęcia. Kazali podjechać na sor i TYLKO w tym szpitalu, gdzie mial zakladany, bo procedury...
        A na sorze nas odeslali, bo to nie pilny przypadek. Po kilku godzinach wykłócania się i czekania na decyzję, z obdzwanianiem innego szpitala włącznie, czy by nie zdjęli, jednak gips zdjęli, z odpowiednim komentarzem.
    • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 23.03.13, 19:03
      Dziewczyny zdycham od dzisiejszego ranka. Mąż mnie wczoraj wyciągnął na ten ....ski mecz, wróciłam zziębnięta choć ubrana jak na 100stopniowe mrozy. Wzięłam dawkę lekow na noc a dziś ledwie na oczy patrzę. Gorączka, bóle mięśni...
      Chyba wystąpię o odszkodowanie od naszej drużyny.Idę do łóżkasad
      • dragonia Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 14:47
        Jeśli założycielka wątku tu jeszcze zagląda ciekawa jestem jak to sie skończyło?
        • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 17:13
          Zaglądasmile
          W sumie temat nie tyle się skończył co wyciszył. Trudno powiedzieć, co na to wpłynęło bezpośrednio. Na pewno zbiegło się kilka rzeczy, czyli zmiana środowiska, bo jednak nowa szkoła, nowi koledzy, nowi nauczyciele. Mniej nerwów z w/w powodówsmile Zmiana wielu nawyków żywieniowych. Trochę probiotyków, żeby odbudować florę.
          Czasem pojawiają się bóle, ale bardzo sporadycznie i ewidentnie w sytuacji stresowej.

          • vre-sna Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 18:00
            Aha, dałam się nabrać na stary wątek smile
            • kota_marcowa Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 19:36
              Ja też smile
              I właśnie sobie pomyślałam, że jak gastrolog się niczego nie dopatrzy, to poszłabym w kierunku stresów i psychologa, bo problemy, stres, nerwy bardzo często mają odbicie w problemach gastrycznych.
              • pitahaya1 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 26.04.15, 18:09
                Nie do końca jest tak, że gastrolog się nie dopatrzył. On zakończył leczenie tym, że podejrzewa 2 rzeczy, ale jego możliwości się kończą. Uprzedził nas, że objawy mogą się nasilać w sytuacji stresowej, ale nie tylko. I tak jest. Parę rzeczy jednocześnie zmieniliśmy, w tym szkołę (przejście z gimnazjum do średniej).
    • mas.uka Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 17:50
      a badania w kierunku choroby crohna?
    • vre-sna Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 17:58
      Nie czytałam wypowiedzi, więc może się powtórzę. Jakie są pozostałe wyniki wątrobowe (Aspat, AIAT, GGTP) i czy były robione USG brzucha oraz badanie w kierunku wirusów wątrobowych.
      Jak się to wykluczy to może drożność dróg żółciowych, co nie zawsze wychodzi na USG, ostatnio z kręgu znajomych trafił z bólami brzucha do szpitala, wątrobowe wyszły złe, wykluczono wirusy, USG jak niewinna lelija. Po diecie stricte wątrobowej wyniki się unormowały, lekarze podejrzewają piasek (nie kamienie) w przewodzie żółciowym.
      • wpak Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 24.04.15, 20:09
        Ozncz mu poziom kalprotektyny. Wiele objawów wskazywałoby na Leśniowskiego-Crohna.
        • konwalka Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 25.04.15, 12:01
          miewasz migreny? moze przekazalas synowi? u chlopcow lubia obkawiac se brzusznie
          mijaja po okresie pokwitania, zazwyczaj
          a wczesniej wystepuja coraz rzadziej
    • nangaparbat3 Re: W ktorą stronę pójść? - dziecko mi choruje 25.04.15, 15:26
      Ja bym pozbierala te wszystkie badania i poszla do jeszcze jednego czy dwoch gastrologów na konsultację. Do dobrych gastrologow, na przyklad do jednego klinicysty, i do jednego starego lekarza.
      Nie chce powiedzieć, że ten do kogo chodzisz nie jest dobry, ale zdarzają sie bardzo rzadkie schorzenia, takie które lekarz w ciągu calego zycia widzi kilka razy, albo i nie. W dawnych czasach, jak byl trudny przypadek, urządzano konsylia - spotykalo sie kilkoro lekarzy i radzili. Nie wiem, czy to sie jescze praktykuje, a jak widac przydaloby sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja