kasiulek1312
21.10.13, 17:49
Witam, mój 3,5 letni synek od 3 tygodni z małą przerwą ma mokry kaszel, zwłaszcza rano i w nocy po zaśnięciu (napadowy). Co kilka dni kontrolowałam to u dwóch lekarzy na zmianę- osłuchowo ok, gardło ok. stosowałam euphorbium do nosa i kaszel w nocy czasem nawet się nie pojawiał ostatnio ale w sobotę synek dostał 39,5 (dawałam czopki paracetamol i ibuprofen na zmianę) i lekarz powiedział że ma czerwone gardło i rozpulchnione migdały. dodam że synek ma zawsze lekko zaróżowione gardło i pulchne migdały i dwóch innych lekarzy do których chodzimy wiedzą o tym i nie traktują tego jako stan chorobowy ale tym razem gardło było bardziej czerwone a w poniedziałeksynek nawet mówił że go boli i nie chciał za wiele jesc. w niedzielę największa gorączka była 38,5. w niedzielę o 20 dostał ostatni czopek, dziś przez cały dzień 37 co u niego przeważnie jest normalną temperaturą.lekarz w sobotę przepisał antybiotyk w tabletkach bo synek czasem zgadza się wziąć tabletkę ale nie udało się. dziś lekarz powiedział że przepisze kolejny antybiotyk w zawiesinie a jak nie uda się podać to zastrzyki. zastanawiam się czy potrzebny jest ten antybiotyk. synek jest wesoły, energiczny chociaż tak ma przy każdej chorobie nawet gdy 40 stopni. weekend miał apetyt, dziś chyba bardziej boli go gardło bo jeść chce ale wypluwa i mówi że go boli. gorączki już nie ma. kaszel mokry trochę jest ale już mniejszy niż do tej pory. czy jest szansa ze bez antybiotyku choroba minie. dodam że psikam hascoseptem ale chcę kupić tantum verde. daję rutinaceę do ssania. nic innego nie dam rady wcisnąć synkowi.