kasiula404
23.04.14, 00:20
Witam. Szukam pomocy z zakresu leczenia Candidy a dokładnie namiarów na dobrego specjalistę w tym zakresie ale UWAGA !!!! z województwa łódzkiego.
U mojego 2 letniego synka w ostatnich badaniach wyszły liczne kolonie Candidy. Mały ma dziwne zachowania. Problemy z mową, koncentracją, nadpobudliwością, wykonywaniem niektórych czynności, które u zdrowych dzieci na tym etapie wiekowym już występują np. pokazywanie paluszkiem proszonych o pokazanie przedmiotów, wyrażanie swoich potrzeb, kontakt społeczny, niechęć do wspólnych zabaw zwłaszcza edukacyjnych, polegających na skupieniu. Błądzi wzrokiem po ścianach. Odrywa się często od zabawy i wydaje głośne okrzyki po czym wraca do zabawy.Kiepskie reagowanie na imię. Byliśmy u kilku psychologów, logopedów, terapeutów od zaburzeń integracji sensorycznej i wstępnie stwierdzono że syn ma zaburzenia ze spektrum autyzmu. Kazano dziecko objąć terapią, ale jak na razie wszelkie próby przeprowadzenia zajęć na spotkaniach kończyły się fiaskiem. Mały wpada w histerię, krzyczy, płacze. Kilka razy nawet zwymiotował. Odpuściliśmy. Nasze serca tego nie wytrzymały. Od pewnego czasu przychodzi do nas do domu do synka psycholog. Stwierdził że dziecko nie ma autyzmu, gdyż są faktycznie również zachowania takie które wykluczają tą chorobę. Mały ma kontakt wzrokowy. Potrafi przyjść i pokazać co chce żeby mu dać. Odwzajemnia uśmiech. Dopiero nasz psycholog podpowiedział nam abyśmy wykonali u małego badania morfologii z moczem i kałem. Wszystko wyszło dobrze ale w kale stwierdzono liczne kolonie Candidy. Wiem już z różnych źródeł czy to z internetu czy z książek że Candida powoduje wiele chorób.A dokładniej toksyny przez nią wytwarzane. Między innymi wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego. Wiem że powinniśmy u syna zastosować dietę oraz leczyć go farmakologicznie, jednak nie mogę jak na razie trafić na dobrego specjalistę. Nasz pediatra bagatelizuje sprawę. Kazał podawać przez 10 dni dziecku 2 razy dziennie po 2 ml Fluconazole i na tym się zakończyło. Leczenie zakończone (według pediatry) a ja nadal widzę że moje dziecko jest w niedyspozycji. Według mnie takie leczenie połączone z dietą i terapią powinno trwać nie pół roku, nie rok a nawet z dwa i trzy jak nie dłużej. Proszę o pomoc. Jeśli ktoś z Was ma namiary na dobrego , poważnego specjalistę, który pomoże mi w wyleczeniu mojego dziecka proszę o kontakt pod mailem: jablonska.katarzyna@interia.eu