haus.frau
14.01.15, 20:54
Jak nie urok to sraczka, jak to mówią (tfu tfu, żeby nie zapeszyć)...
Odebrałam właśnie wyniki wymazu córki i co widzę? Gronkowiec złocisty, wzrost: bardzo liczne


. Mysza ma jedną paskudną zmianę na rączce, z niej był wymaz, i skórę ogólnie obsypaną, ale to - jak dotychczas twierdził dermatolog - z powodu AZS. Ale w świetle tego wyniku licho wie?
Chciałam zapytać, czy miała może któraś z Was doświadczenia z leczeniem tego paskudztwa na skórze u takiego berbecia (6m), czy stosuje się antybiotyki? Doustne, miejscowe? Czy jest szansa że to łatwo minie bez szpetnych powikłań?
Czytam i czytam na necie, i jedni piszą tak, drudzy tak... Jutro idę do lekarza, ale chcialabym się jakoś przygotować. Że też zawsze jakieś paskudztwo się przyplącze