terencja07
02.04.15, 12:02
Witam.
Czy któraś z mam spotkała się z kremem o nazwie Belogent? Dermatolog przepisała to mojej 4 letniej córce - na ulotce jest napisane, że nie wolno stosować tego u dzieci poniżej 13 roku życia - różne skutki uboczne itp. Ja osobiście wiem, że nie będę tym smarowała ale pytam z ciekawości czy któraś z mam też kiedyś miała z tym styczność.
Córka odkąd poszła do przedszkola dostawała wysyp krostek na ciele - rączki, nogi, plecy - najwięcej miała tego około 40szt. Twarde, jakby z płynem w środku. Dermatolog na początku stwierdziła, że to mięczak zakaźny. Dostaliśmy do smarowania Mupirox i Hascovir. Po tygodniu zmieniła zdanie bo zaczęło to lepiej wyglądać i że to nie jest to ale co tak naprawdę to nie wie. W między czasie miała robiony wymaz i grzybiczne to nie jest. Po 2,5 m-cach leczenia zostały z 4 krostki ale takie już na końcowej fazie leczenia. 5 dni temu wyskoczyła jej na rączce jedna krostka - ale nie wiem czy to to samo czy to ugryzienie rozdrapane - bo ona źle toleruje jakiekolwiek ugryzienia. Dermatolog stwierdziła, że w tej zmianie jest grudka i przepisała właśnie ten Belogent by to smarować i pozostałe jeszcze niedoleczone zmiany.
Czy dermatolodzy przepisują to co im ślina przyniesie na język, czy biorą pod uwagę, że coś jest nie dla dziecka?