balbins
05.04.15, 08:34
Moja 4,5 letnia córka 2 tygodnie temu dostała gorączki-ponad 40 stopni.Diagnoza-angina,antybiotyk na 7 dni.Skończyła go brać w piątek,w sobotę od nowa goraczka..Wizyta domowa,następny antybiotyk.Ponoć niedoleczona angina i antybiotyk o zbyt wąskim spektrum.Po tym drugim antybolu poprawa,w piątek jesteśmy na kontroli w przychodni(u naszej "stałej"pediatry)i ta stwierdza,że jest jeszcze zaczerwienione gardło,ale nie jest źle,choć temp.nadal ok.37,2.na spacery pozwolenie dostaliśmy,ale krótkie i bez szaleństw i biegania.Oraz,że być może te 2 antybole niepotrzebnie daliśmy,bo anginy najczęściej są wirusowe.(to co widzieli w takim razie dwaj poprzedni pediatrzy w tym jej gardle???)Dziś rano mierze jej temp.a tam 39,4,po prostu ręce opadają...Gdyby to był pracujący dzień,poleciałabym zbadać malej mocz i krew,a tak...Zostaje nam zbijać gorączkę i czekać do wtorku...Przy drugiej kuracji miała także neosine zaordynowane przez lekarza,oraz entitis po skończonej antybiotykoterapii.Nie mam pojęcia,czemu trawi ja ta gorączka...Przepraszam za chaos w moim poście,ale starałam sie w skrócie to jakos ująć.