dor1s
21.04.15, 14:14
Zdaje sobie sprawy, ze mamy zaprawione w katarkach i tym podobnych moga mnie wysmiac, ale trudno, to moj pierwszy raz
Cora 4,5 mca ma od przedwczoraj zawalony nos - w sumie to nawet nie katar, po prostu oddycha chrapliwie, a z nosa nawet nie leci. Tylko wydlubuje kozy co jakis czas jak sie pojawia. Do tego suchy kaszel, jakby jej to do gardla splywalo. Ale nie czesto, szczegolnie z rana pokasluje/odkrztusza. Dzisiaj pierwszy raz uzylam fridy, bo przy karmieniu az oddychac nie mogla taka zapchana - cos tam polecialo, ale ja chyba za malo mam pary w plucach

Co zrobic zeby jej ulzyc? I czy powinnam isc do lekarza czy to zbyteczne w takich przypadkach?