Choroba lokomocyjna

23.05.15, 23:44
Byliśmy dzisiaj u mojej siostry. Podróż ok.30 km - i mój 18-miesięczny syn w samochodzie najpierw trochę marudził, potem popłakiwał, a na sam koniec zwymiotował. To już druga taka sytuacja w ciągu 2 tygodni i mimo że dotąd nie było takich przygód, to podejrzewam, że uaktywniła mu się choroba lokomocyjna. Ja sama jako dziecko bardzo cierpiałam w podróży z jej powodu.
Pytanie do Was: jak sobie radzić z chorobą lokomocyjną u takiego małego dziecka? Macie jakieś doświadczenia? Do tej pory mój syn lubił jazdę samochodem, ale teraz pewnie się to zmieni. Jak mu pomóc?
    • e-kasia27 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 00:01
      Na 24 godziny przed podróżą, nie dawać do jedzenia żadnych mlecznych wyrobów.
      • milka_milka Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 07:35
        ???? Ale wiesz, że choroba lokomocyjna nie bierze się z żołądka tylko z błędnika, a na błędnik mleczne wyroby wpływu nie mają.

        Do Autorki - zapytaj kekarza, z naturalnych środków bardzo dobry jest imbir, może będziesz mogła mu podawać herbatkę z imbirem lub syrop. Tylko z syropem trzeba uważać, bo tam jest mnóstwo dodatków.
        • atena12345 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 07:48
          Jak najbardziej ma znaczenie co jesz. Syropy dla dzieci mają łagodne działanie. Można też pomóc dziecku słonymi przekąskami. Np. Słonymi paluszkami.
          • milka_milka Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 09:14
            Owszem, przed podróżą wiadomo, że powinno być w takim przypadku lekkostrawne, ale potrawy mleczne dzień wcześniej nie mają żadnego znaczenia.
            • milka_milka Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 09:18
              18-miesięcznenu dziecku słone paluszki? I jeszcze w trakcie podróży?
              • atena12345 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 09:25
                milka_milka napisała:

                > 18-miesięcznenu dziecku słone paluszki? I jeszcze w trakcie podróży?

                Mogą być też czipsy tongue_out
              • memphis90 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 17:29
                Jako osoba z chorobą lokomocyjną mogę powiedzieć, że w żadnym razie nie wolno podróżować z pustym żołądkiem. Będzie gorzej, gorzej, a potem jeszcze gorzej. Posiłki przed- jak najbardziej, przekąski w trakcie- oczywiście. Pamiętam, jak raz w podróży- męczona nudnościami- zeżarłam w końcu wielki kawał pizzy- i jak magicznie minęły mi te nudności, mogliśmy normalnie jechać dalej. Od razu też mówię, że dieta mleczna czy bezmleczna nie ma żadnego znaczenia ani sensu (wspomniana pizza była z pyszną włoską mozarellą).

                Dziecku dałabym Lokomotiv.
        • e-kasia27 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 15:56
          milka_milka napisała:

          > ???? Ale wiesz, że choroba lokomocyjna nie bierze się z żołądka tylko z błęd
          > nika, a na błędnik mleczne wyroby wpływu nie mają.
          >
          >


          ???? Ale wiesz, na błędnik mleczne wyroby też mają wpływ i to czasem bardzo duży.
          Jak chcesz się przekonać, to spróbuj.
          Tylko jak będziesz sprawdzać na większych dzieciach, to czas abstynencji od krowich produktów musi być dłuższy. Dla dorosłego to ok. tygodnia abstynencji potrzeba i trzeba wyłaczyć wszystko w czym jest coś od krowy.
          • memphis90 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 17:31
            >
            > ???? Ale wiesz, na błędnik mleczne wyroby też mają wpływ i to czasem bardzo duż
            > y.
            Błędnik to kilka kamieni w przewodach wypełnionych płynem. Jaki wpływ może mieć na to mleko i dlaczego tylko krowie, a nie owcze, kozie, ludzkie czy nawet mleko jaka?
          • milka_milka Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 20:33
            Choruję na błędnik od 20 lat, diagnozowano mnie i leczono bardzo dokładnie i robili to bardzo dobrzy specjaliści i patrz, żaden nie wpadł na to, że mogę po prostu odstawć mleko... Więc pozwól, że w te bzdury nie uwierzę.
            • e-kasia27 Re: Choroba lokomocyjna 01.06.15, 22:42
              To zależy, jak na ten błędnik chorujesz.
              Jeśli mówisz tylko o chorobie lokomocyjnej, to spróbuj przez miesiąc omijać krowę z daleka, a wtedy pogadamy.

              Ale pozwalam, możesz nie wierzyć, jeśli tak wolisz.
      • aneta-1989 Re: Choroba lokomocyjna 20.06.15, 23:14
        pytanienasniadanie.tvp.pl/20526359/katarzyna-pakosinska-o-podrozowaniu-z-dzieckiem-jak-zapobiec-chorobie-lokomocyjnej
    • echtom Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 08:17
      Próbowałaś Cocculine? Można podawać maluchom. Zresztą spytaj w aptece, może mają coś jeszcze (moje już wyrosły z choroby lokomocyjnej, więc nie jestem na bieżąco).
      • gazeta_mi_placi Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 10:19
        Ja próbowałem, nie działa sad
        • p.abrahamowicz Re: Choroba lokomocyjna 14.06.15, 19:09
          Tego nie znam, ale dla mnie pomagały jakieś zwykłe leki z apteki i było na prawdę nieźle. Ale ja na przykład nie mogłem brać tych z imbirem, bo mi później się nim odbijało, co było wyjątkowo nieprzyjemne.
    • jakw Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 09:28
      Kiedyś zetknęłam się z opaskami na nadgarstki - uciskają odpowiednie miejsca. Było nawet dość skuteczne.
    • beata985 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 10:02
      na moją córke oprócz aviomarinu nie działało nic a bywało, że i avio nie pomógł,,rosyjska ruletka.
    • feniks_z_popiolu Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 10:10
      Mojej córce przed podróżą robiłam lekką głodówke a w czasie podróży tylko sucha bułka i woda.
      • gazeta_mi_placi Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 10:20
        Pomagają też zwykłe chrupkie kukurydziane typu Flips.
        • little_fish Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 11:20
          na mnie i na moje dzieci nie działa nic oprócz aviomarinu. Ponieważ całe życie cierpię na chorobę lokomocyjną nie funduję dzieciakom paskudnego samopoczucia podczas podróży, wolę podać lek. Jak były małe dostawały diphergan w syropie - też działał, na mnie również. Ale to tylko na receptę
    • klubgogo Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 11:23
      Schłodzić wnętrze samochodu i ciągle zagadywać dziecko tak, żeby patrzyło stale za okno z przodu pojazdu i żeby nigdy nie spuszczało wzroku do środka samochodu. Okno z przodu powinno być uchylone na co najmniej 5 cm, żeby stale był świeży nawiew. Żadne klimatyzacje, otwarte okno, temperatura nie wyższa niż 16-18 stopni. Podróż co najmniej godzinę po posiłku.
      • little_fish Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 11:33
        raczej nierealne w przypadku 18 miesięcznego malucha sad
      • kobalt_e Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 11:52
        No właśnie zagadywanie nie zdaje egzaminu, bo jak tylko zrobiło mu się mdło, to już nic nie docierało. Zrobiliśmy też przerwę w podróży - to tylko chyba opóźniło przykry finał.
        Żadnych sposobów jeszcze nie próbowałam, bo to druga taka sytuacja.
        Chyba na początek dowiem więcej o tych opaskach uciskowych i pewnie je wypróbujemy (oprócz ograniczeń dietetycznych).
        • kk345 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 13:59
          Pogadaj z pediatrą. Jako dorosły, walczący z chorobą lokomocyjną od dziecka, powtórzę opinię kilku dziewczyn- nie działa NIC poza aviomarinem i patrzeniem wyłącznie przez przednią szybę, żadne opaski, żadna dieta (oprócz oczywistości typu jeść lekkostrawnie i nie przed samą podróżą), a już na pewno nie homeopatyczny cukier w Cocculinebig_grin
          Nie męcz dziecka, skonsultuj z pediatrą możliwość podawania Avio.
          • natusia24 Re: Choroba lokomocyjna 23.07.15, 23:13
            na mojego 7-latka z chorobą lokomocyjną przy dłuższych podróżach działa tylko diphergan/polphergan
            Jest silny i dlatego jest na receptę, ale wolę mu podać to niż patrzeć , jak przez kilka godzin męczą go mdłości wymioty i finalne plucie żółcią. W zaawansowanej postaci choroby loko nie pomagają żadne opaski ( pic na wodę ) ani słodki lokomotiv. Przy przyjmowaniu dipherganu ( jedna dawka na 8 h) je co chce, pije , śmieje się- zero objawówsmile
    • zebra12 Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 14:51
      Wszystko zależy od nasilenia choroby. Moja córka miała dość oporną wersję. W każdym razie wszelkie imbirki, syropki, plasterki inne takie można było sobie wsadzić.
      Działał jedynie aviomarin. Najpierw dawaliśmy ćwierć tabletki, z wiekiem pół, potem całą, a w okresie dojrzewania ozdrowiała smile
    • swiecaca Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 15:10
      mogę powiedzieć co działa na mnie, oprócz aviomarinu którego chyba takim maluchom się nie daje
      - lokomotiv, jest w syropie, nie wiem od ilu lat
      - siedzenie z tyłu na środkowym miejscu tak żeby patrzeć przez szybę do przodu
      - żadnych zapachowych drzewek, chłód, częste wietrzenie samochodu
      - suche i niesłodkie przekąski

      nie działa: cocculine, opaski uciskowe
      • swiecaca Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 15:12
        jeszcze o imbirze (lokomotiv, motomarin i tym podobne): działa, ale jest oczywscie dużo słabszy niż avio. ja mogę do 300km autem przejechać na imbirze, powyżej albo autokar - tylko avio.
      • kobalt_e Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 16:06
        Trochę odczuwam opór przed podaniem od razu leków, dlatego myślałam o tych opaskach, ale jeśli dziecko będzie się męczyć, to nie zawaham się jednak podać aviomarinu czy lokomotivu.
        Miałam nadzieję, że to paskudztwo młodego ominie, ja pamiętam, ile się nacierpiałam podróżując i to, że zawsze dorosłym się wydawało, że wytrzymam i dojadę do celu, a potem zawsze było sprzątanie samochodu. Dlatego wiem, że nie warto przeciągać sprawy, ale też nie chcę przedobrzyć i fundować młodemu leków i senności na pół dnia, skoro jazda trwa pół godziny.
        • pomidorpomidorowy Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 16:11
          lokomotiv to sam cukier i wyciag z imbiru ktory nie dziala
          • milka_milka Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 20:34
            Imbir działa jak najbardzej.
            • zebra12 Re: Choroba lokomocyjna 01.06.15, 16:53
              To raczej przy słabych objawach. Na moje dzieci imbir nie działał zupełnie.
              • kobalt_e Re: Choroba lokomocyjna 01.06.15, 16:56
                No i umówmy się - herbatka z imbiru nie jest zbyt atrakcyjnym napojem dla małego dziecka.
    • pomidorpomidorowy Re: Choroba lokomocyjna 24.05.15, 16:11
      u nas nic nie dzialalo sad takze poprostu bylismy uziemieni.
      teraz mozemy stosowac aviomarin 1/2tabl i spi narkotycznym snem.
    • karolina33331 Re: Choroba lokomocyjna 01.06.15, 11:08
      Moje dwie córki jak były maleńkie bardzo źle znosiły jazdę samochodem. Najlepszy jest aviomarin, ale od jakiegoś czasu można go podawać dopiero od 6 roku życia. Twojemu synkowi możesz spokojnie podawać diphergan, jest równie zkuteczny zwłaszcza u małego dziecka. Alergolog w przypadku wystąpienia silnych powtarzajacych się wymiotów poleciła nam podawanie małej ilości odgazowanej coli, ale cola dopiero po skończeniu 3 roku życia.
    • ollasja Re: Choroba lokomocyjna 08.06.15, 18:51
      Pewnie powtórzę po innych, ale...
      Sama męczę się z chorobą lokomocyjna "od zawsze"- podobnie jak moi rodzice i siostra - i próbowałam różnych cudownych leków, ale prawda jest taka, że nie działa i nigdy nie działało na mnie nic poza aviomarinem i dipgerganem. Z udogodnień w czasie podróży - dobra wentylacja w samochodzie (lekki nawiew na buzię), jazda w miarę mozliwości przodem do kierunku jazdy i patrzenie przez przednią szybę ( a najlepiej w ogóle podróż na przednim siedzeniu). Zabawy i zagadywanie przez współpasażerów odnosiło u mnie odwrotny skutek od zamierzonego...
      Podróż jak najbardziej po lekkostrawnym posiłku, na pewno nie na "głodniaka". Z przekąsek raczej rzeczy kwaskowe - może tarte jabłuszko, kilka chrupek.
      Ja u takiego maluszka zaczęłabym od małej dawki dipherganu (sama podawałam go moim dzieciom przeciwkaszlowo, gdy nic innego nie pomagało...)
      Tak naprawdę większośc leków nie jest dozwolona dla małych dzieci, bo po prostu nie ma badań oceniających skuteczność i ewentualną szkodliwość tych leków na maluszkach (podobnie jak na kobietach w ciąży).
      Jeśli ktoś nie choruje na chorobę lokomocyjna nie będzie w stanie zrozumieć, jakie to okropne uczucie; dlatego wolałabym podać lek niz patrzyć, jak męczy się moje dziecko...
      • pomidorpomidorowy Re: Choroba lokomocyjna 24.07.15, 13:44
        jablko to najgorszy z mozliwych pomysl zaraz bedzie ferment w zoladku
Pełna wersja