kulka-online
01.06.15, 09:21
W przedszkolu mojego dziecka od kilku miesięcy pojawiają się kartki, że panuje wszawica i żeby sprawdzać dzieciom głowy. A ostatnio kartka, żeby przynieść zaświadczenie od lekarza o czystości włosów aby ostatecznie rozwiązać problem i rozmawiam z panią po co to skoro zgodziliśmy się na przeglądy głów przez personel przedszkola. Pani na to, że oni już nie mają pomysłu co z robić z problemem, że co jakiś czas pojawiają się wszy i oni muszą wszystko prać (leżaki, pluszaki) i niby to ma pomóc. Zastanawiam się jednak czy to coś da oprócz tego, że 100 rodziców musi wziąć wolne celem udania się do lekarza po zaświadczenie. Pewnie Ci co mają lekarzy w rodzinie sobie takie zaświadczenie załatwią a mi szkoda urlopu. Zresztą pewnie lekarze nie kalają się tak poślednimi czynnościami jak sprawdzanie głów. Nie ma innych możliwości np. wziąć pielęgniarkę/ higienistkę do przedszkola (nawet jakby trzeba było zapłacić)? Co myślicie?