4wita
05.06.15, 17:22
Jak to jest? Jestem w tej chwili w ciąży i poza paranoją porodową (boję się niedotlenienia u maluszka) nękają mnie takie niepokoje "rodzinne". Stąd pytanie dla mam agenezjątek rozwijających się wolniej. Córka ma prawie 2 latka, ma wadę genetyczną, która jest przyczyną hipoplazji CC. My jesteśmy nieobciążeni genetycznie, więc mogliśmy zdecydować się na kolejne dziecko. F. nie chodzi, nie mówi, niewiele rozumie, ale emocjonalnie fajnie reaguje, robi powolne postępy. Zastanawiam się czy nie będzie zazdrosna o brata. Jeśli wszystko będzie dobrze to on ją przed rokiem dogoni, a potem przegoni. Jakie macie doświadczenie w reakcjach dzieci na siebie? Mnie z jednej strony martwi, że nie będę mogła poświęcić F. całej swojej uwagi, z drugiej, że jej brat zostanie wciągnięty w ten kołowrotek rehabilitacyjno-pedagogiczny chociaż wiadomo, że niekoniecznie jest to tryb życia idealny dla noworodka itd. Może myślę o tym niepotrzebnie, może dzieci zajmują się sobą i mają z tego radochę. Nie potrafię sobie tego za bardzo wyobrazić jak wyglądają te relacje dziecko chore a dziecko zdrowe. Nie chcę, by którekolwiek z nich było pokrzywdzone przez naszą decyzję. Mimo wątpliwości czuję jednak, że powiększanie rodziny to dobra droga. Pomożecie w tym myśleniu o przyszłości własnym doświadczeniem?