Dodaj do ulubionych

straszna diagnoza pani psycholog

05.06.15, 21:13
Wybaczcie, jesli nieskladnie.

Pojechalismy dzis na prochowa. Do logopedy, a co nam szkodziniech sprawdzi, wedzidelko itp Przy okazji postanowilismy zglosic, ze konczymy rehabilitacje. Spotkalismy "nasza" psycholog i z grubej rury, ze dziekujemy, ale na juz starczy. A wtedy pani psycholog, ze Ewe zalicza do dzieci zagrozonych autyzmemi i zaburzeniami pokrewnymi. My w szoku, pytamy na jakiej podstawie, a pani, co wyliczam,mpowiedziala:
-slaby kontakt wzrokowy
-rzadka reakcja na imie
- brak nasladownictwa (kaszel i dzwieki to nie nasladownictwo)
- zbyt silne zaintesowanie tekefonami, tabletem
- interesuje sie zabawkami swiecacymi, kolka u np grajacych zabawek, zabawki w ksztalcie kola, poruszajace sie
- nie pokazuje rodzicowi czym sie bawi, nie nawiazuje wspolnegompola uwagi podczas zabawy
-problemy z koncentracja
- skape gaworzenie
-nie rozumie polecen - nie reaguje na daj czy nie wolno
-nie wskazuje palcem, czyli nie jest gotowa na komunikacje
- nie sygnalizuje swoich potrzeb - kupa czy siku nie powoduje u niej placzu,tak samo nie sygnalizuje glodu
- streotypie - grzebie w uchu, czasem kreci paluszkami
- nie lubi pluszowych zabawek (ze co kur....?!)
-malo sie smieje, usmiecha

O kupie wie od nas, reszta z jej obserwacji. Ja wszystko tlumacze nadruchliwoscia. Pani psycholog ma inna teorie.

Jestem totalnie skolowana. Wyszlismy bez slowa.
Obserwuj wątek
    • kremka2014 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 21:40
      Ojjjj . Przytulam mocno. Pozostaje Wam tylko jedno: skonsultować to u innego psychologa, bo Wam ta diagnoza nie da spokoju. Nie da się odejść po czymś takim. Choć na moje polowa to farmazony...

      np
      te pluszaki i elektronika, wskazywanie palcem....
      a kupa/ siku to .... WTF!????
    • juuuu7 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 21:50
      Strasznie mi przykro, ze tak oceniła Ewę. Mam nadzieje, ze sie myli, ale tak jak dziewczyny napisały-musicie teraz zasięgnąć drugiej opinii. Moze Synapsis? Tam rozwieją Wasze watpliwości, zajmują sie diagnoza małych dzieci. Na wizytę sie czeka, ale mozliwe ze do tego czasu córeczka ruszy z rozwojem i sami będziecie wiedzieli ze wszystko jest w porządku.
    • doromka Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 21:53
      Stysia, to mój 13-miesięczny syn tez powinien dostać taką diagnozę. Nie robi żadnego pa-pa, ani akuku, ani pocałuj mnie w d...., sory, ale znerwiło mnie to, co Ci tam nabzdurzyli. Uwielbia telefony, tablety, wszystko, co się świeci i gra, kółka w samochodach, kółka plastikowe do układania wieży na stojaku, kółka od wózka itd. Gada jak mu się chce, a jak nie to nie. nie wykonuje poleceń, bo nie. nie wskazuje palcem ani nogą ani niczym innym. Nie płacze jak się zsika, a z kupą to by i pól dnia przechodził bez jęknięcia, gdybym go nie sprawdzała co jakiś czas. Uwielbia grzebać w uszach i ciągnąć się za nie. Pluszaków nie cierpi. Córka polubiła dopiero w okolicach 2-go roku życia (pewnie też A!) Nie każdy jest śmieszkiem, no proszę Cię...Ufff, skończyłam. A poza tym jest zupełnie normalnym i zdrowym dzieciakiem tak jak Twoja Ewcia smile
      Głowa do góry Styśka! Nie chodź tam więcej!
    • angeika89 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 22:08
      Styś nie przejmuj się tym aż tak bardzo ale dla spokojnej głowy to idź to skonsultować z innym lekarzem.Zgadzam się z Zalewską,nie ważne że na nfz, ważne że ruch jest...Ewa wcale nie odbiega od normy,rozwija się w swoim tempie.Znam duużo dzieci które są starsze od Ewki i też nie robią połowy tych rzeczy...Zresztą większość to totalne farmazony-nie śmieje się?Nie raz pisałaś że już jest radosna.Sama najlepiej znasz swoje dziecko i powinnaś wiedzieć czego w ogóle nie brać do siebie.Będzie dobrze.Trzym się smile
      • kremka2014 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 22:19
        Myślę, ze psycholka jest strasznie niedouczona. Jest niepewna swojej diagnozy, więc stwierdza najgorszy czarny scenariusz,aby nikt jej nie zarzucił, że przegapiła autyzm. A tak zawsze wychodzi na uważną, przewidującą i pomagającą. Synapsis to dobry wybor, tam chyba bardziej się znają.
    • koralik37 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 22:30
      O mój losie. Pani mogła się poczuć urazona, że to nie ona kontroluje sytuację i decyduje o wszystkim. Nie ma chyba lepszej propozycji jak konsultacja lub zostawienie tematu. Czy Ewka jest dziś inna niż wczoraj lub tydzień temu? Nie. Czy tydzień temu miałaś takie obawy? A mimo że jesteś laik, to mocno naczytany więc byś wychwycila, jak sądzę?
      no a jeśli chodzi o poniższe:
      Jeśli dźwięki to nie naśladowanie to przepraszam co? Słyszy - powtarza. Co więcej w ten sposób nawiązuje kontakt - interakcje.
      Nie kojarzę dzieci które na tym etapie nie interesują się telefonem, tabletem, pilotem.
      zabawki swiecaco-grające są tak skonstruowane właśnie po to, żeby uwagę przyciagac. Kółko - moja Tosia też lubi. Czy Ewa siedzi godzinę i tym kółkiem kręci?
      Tosia czym się bawi pokazuje od tygodnia może ciut więcej - jest od Ewki starsza, więc sorki. A myślę że na to jest czas.
      o wskazaniu palcem było - ze czasem jest to 13, 14 mc.
      kupa i siku? W takim wynalazku jak pampers? Dziecko przed ukończeniem roczku jako mus? Come on!
      o reszcie się nie wypowiadam bo wszystkich rozumow nie pozarlam.
      A pani psycholog mloda?
    • zabka141 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 23:15
      Ale ty masz szczescie do lekarzy.

      Przede wszystkim diagnoza postawiona dopiero na "do wiedzenia". Cos tutaj jest nie tak z ta pania psychologa. Co do jej wszystkich argumentow na "zagrozenie autyzmem" (sorry ale jak dla mnie - albo dziecko ma autyzm, albo nie - nie da sie autymu powstrzymac, stad nie ma mowy tutaj o zadnym zagrozeniu) - gdybym wiedziala ze dziecko to ma wszystko w danym wieku robic to moja super rozwinieta coreczka (ja to mowi nasz lekarz - super zdrowa) tez by sie okazala "zagrozona autyzmem". To sa zadne wyznaczniki autyzmu, co wiecej pani doktor ktora widziala twoja corke kilka razy nie moze takich rzecy do konca wiedziec ile i kiedy corka robi. Problemy z koncentracja u roczniaka czy w ogole dziecka?????????????????????!!!!!!!!!!!!! Nie sygnalizuje siku????????????????? Mam 16 miesieczne na stanie i nigdy sie nie zdarzylo. Laptopy, telefony? Kazde dziecko jest tym zainteresowane, tak samo jak swiecacymi zabawkami - tak sa wlasnie te sprzety skonstruowane. A do reszty to juz nie chce mi sie odnosic.

      Ja bym olala to psycholog. Jestem z tych niemartwiacych sie, wiec do innego bym juz nie poszla. Ale ty lubisz sie martwic to idz do innego lekarza - powiedz lekarzowi wprost - diagnoza z dupy i sie z nia nie zgadzasz, ale chcesz zeby ktos inny zerknal i cie uspokoil.
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.06.15, 23:26
        Moj maz ma teorie. Baba nas chce zatrzyac za wszelka cene, bo dostaja mniej kasy, jesli rehabilitacja trwa mniej niz rok. Z drugiej strony jest troche niepokojacych rzeczy, ale.. Ewa jest caly czas w ruchu, ona nie ma na nic xzasu, trzeba wstawac, chodzic przy meblach itp. do 8 lipca nie ide po druga diagnozot chcialam sie wam pozalic.

        Ps niektore babki przyciagaja toksycznych facetow, ja toksycznych lekarzy/psychologow. Moze npisze poradnik, stanie sie bestsellerem wink
    • betka1984 Re: straszna diagnoza pani psycholog 06.06.15, 09:59
      Nie ma się co martwić na razie. Moje starsze też nie robilo wielu rzeczy, które powinno w określonym czasie. Tym bardziej, ze sama mówiła o zagrożeniu, a nie diagnozie. Nie twierdzę, ze Twoja córka ma autyzm, ale znam rodzicow dzieci z autyzmem i wszyscy mówią, ze zaluja ze ktos nie zwrocil ich uwagi wcześniej na zachowanie dziecka, a wcześnie rozpoczeta terapia duzo daje. Moze dlatego to powiedziała? Zeby Was uczulic, obserwowac mala i w razie czego szybko zaczac? Ja bym sie nie doszukiwala zlych intencji. Tym bardziej, ze to na NFZ. Ja sama nalazilam sie z dziecmi po lekarzach, z powodu roznych podejrzen i bylam straszona zaburzeniami. Wiem, ze to nic fajnego, ale wierze, ze lekarze (znajomi zreszta) robili to w dobrej wierze.
    • agnieszka.kaz1 Re: straszna diagnoza pani psycholog 06.06.15, 10:07
      Stysia, ile miesięcy ma Twoja córka? Dzieci do lat trzech nie da się zdiagnozować pod kątem takich zaburzeń. Mówi się że są w grupie ryzyka. Ale to nie świadczy o tym że autyzm czy inne zaburzenia mogą się pojawić. My jesteśmy po dwóch konsultacjach u dwóch różnych specjalistów. Ostatnia trwała prawie 2 godziny i odbyła się również z psycholog. Polecałbym udanie się do naprawdę dobrej i zaufanej, a najlepiej doświadczonej terapeutki. Synapsis to może być dla Was dobre wyjście. Jeśli masz jakieś wątpliwości warto nagrywać zachowania córki.
    • nowamama2 Re: straszna diagnoza pani psycholog 06.06.15, 14:06
      Nie znam historii twojej córki i w sumie nie rozumiem oburzenia reszty. Z tego co piszesz to spora część brzmi dla mnie niepokojąco np brak reakcji na własne imię, słaby kontakt wzrokowy, nie reagowanie na polecenia, stereotypie....Ja na pewno poszłabym do innego specjalisty
    • nothing.at.all Re: straszna diagnoza pani psycholog 06.06.15, 15:27
      Jak zobaczyłam ze kolejny wątek o tym bardzo broniła się aby nie czytać. Ale przeczytałam bo Cię Lubie i jedynce co mogę napisać to - moja starsza od Twojej i to samo by można zdiagnozować. Uważam ze mam zdrowe dziecko. Twoja córka także jest zdrowa i olej ta panią olej ja i odpuść Ewie te spotkania.
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 06.06.15, 20:05
        Koralik, wszyscy mowia, ze ma czas do roku. Jakos wewnetrznie czuje, ze bedzie dobrze. Moze moja wiedza o autystykach nie jest ogromna, ale widze, jak tuli sie do mnie, jak zaczepia mnie, robi miny. Pt, potrzebuje wiexej bodzcow. Moze to jakoes zaburzenie SI, w polaczeniu z nadruchliwoscia, ale nie chc3 mi sie wierzyc w autyzm. Zapisze Ewke jak skonczy rok na wiztte u innego psychologa, mam juz nawet namiary.

        Poza tym wierze, ze miala mocno niedojrzaly uklad nerwowy i potrzebuje jeszcze troche czasu.

        Nothing, dziekuje kiss

        Tak samo pozo$talym mamom kiss
        • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 10.06.15, 16:08
          Sposób w jaki psycholog przekazała wam te informacje na pewno był niefortunny. Ale zwróciła uwagę na kilka niepokojących zachowań. Być może po to właśnie, żebyście byli czujni. Dzieci autystyczne też tulą się, robią miny, zaczepiają. Ja jestem zwolenniczką szybkiej reakcji i terapii, jeżeli coś nas niepokoi. Jeżeli chcesz poczekać aż dziecko skończy roczek, poczekaj. Ale obserwuj uważnie dziecko. No i nie zaszkodzi odstawienie tv, grających zabawek itp. One zdecydowanie nie pomogą układowi nerwowemu dojrzeć.
            • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 10.06.15, 16:41
              Brak naśladownictwa (chociaż z tego co piszesz coś tam się dzieje), słaby kontakt wzrokowy, brak wspólnego pola uwagi, brak wskazywania palcem (rączką), skąpe gaworzenie (ale może być skąpe, jeżeli niedawno zaczęła gaworzyć). Nie czepiam się grających zabawek i nadruchliwości bo światełka i dźwięki lubią wszystkie dzieci a nadruchliwość może być wynikiem problemów z sensoryką.
              Czy Ewa szuka wzrokiem Twojego wzroku gdy chce, żebyś jej coś podała? Czy ciągnie cię za rękę i wskazuje Twoją ręką? (to byłoby niepokojące). Czy dźwięki, które się u niej pojawiły wykorzystuje do próby kontaktu? Czy są to dźwięki sylabowe? (czyli gaworzenie), czy są to dźwięki samogłoskowe, które odbierasz bardziej jako stymulację? Czy Ewa miała robione badanie EEG? Padaczka wykluczona?
            • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 10.06.15, 16:56
              A w domu masuj jej rączki, pokazuj jej rączką (nie swoją) jak czegoś chce i mów "Ewa pokazuje, Ewa chce np. soczek). Masuj buzię (na zewnątrz i wewnątrz). Baw się zabawkami, karmcie i czeszcie lalki, oglądajcie książeczki ze zwierzętami, naśladujcie zwierzątka (hau, miau, iii (świnka), mu itd). I z całego serca polecam płyty Cieszyńskiej i Wianeckiej "Słucham i uczę się mówić". Jak trafiają do mnie pacjenci zawsze na początek polecam słuchać (w przypadku Ewy ok. 20-30 minut dziennie), koniecznie w słuchawkach i zapraszam do siebie po 3 miesiącach codziennego słuchania (te mniej zaburzone, te bardziej od razu zostają na terapii). I u wszystkich dzieci, nawet tych z głębokim autyzmem są efekty. Jedne mówią, inne zaczynają naśladować dźwięki, jeszcze inne zaczynają wokalizować (jeżeli nie wokalizowały). Jeżeli ktoś mówi, że mu nie pomogły to znaczy, że dziecko albo nie słuchało albo nie słuchało w słuchawkach. Do płyt dołączone są książeczki i słuchanie tych płyt to fajny sposób na spędzenie kilkunastu minut z dzieckiem. Kup Ewie Samogłoski i wykrzyknienia, Wyrażenia dźwiękonaśladowcze. Jak zacznie powtarzać (a zacznie po ok. 3 tygodniach) dołącz sylaby i rzeczowniki. Nawet nie musi oglądać książeczek. Kup słuchawki bezprzewodowe, załóż na uszy (pod warunkiem, że nie ma padaczki) i niech chodzi w nich po mieszkaniu. Jak nie pomoże to zjem te książeczki na oczach wszystkich forumek z Niemowlasmile Warunek to słuchawki.
              • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 10.06.15, 20:35
                Z kontaktem wzrokowym problemow nie ma (na mojej i meza twarzy skupia wzrok bea problemu - pani psycholog za to unika :p). Gaworzy od okolo miesiaca bababa, bububu, bebebe, poza tym aaaaaa (ona mowi a, ja odpowiadam a, ona zmowu i tak kilka razy). Na imie reaguje 8/10 razy, na stanowcze nie wolno takze, z nasladownictwem lipa (tylko nasladuje kaszel i czasem stukanie o cos albo pluskanie w wannie). Jesli jej cos pokaze, np psa na spacerze to patrzy na miego. Nie wskazuje palcem, ani nie kieruje moja reka.
                • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 08:29
                  Ale taka naprzemienna zabawa głosem (rozmowa) to właśnie naśladownictwo. Spróbuj zabaw paluszkowych (to przy okazji uwrażliwianie rączek), bawcie sie w jest - nie ma (chowaj różne przedmioty, rozkładaj najpierw swoje ręce, później jej) i mów: nie ma. I namawiam na słuchawki, szybciej się dogadaciesmile
                  • doromka Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 09:06
                    Black-cat to bardzo ciekawy patent z tymi słuchawkami. Można to zapodać każdemu dziecku? Mój bąbel ma 13 miesięcy i jakoś nie kwapi się do mówienia. Mówi się, że chłopcy później zaczynają, ale ile w tym prawdy? wink Mówi mama, tata, tak, nie, sylabizuje i "po swojemu". Nieraz wydaje mi się, że ze zrozumieniem a nieraz, ze tak sobie klepie. Tylko te słuchawki. Watpię, żeby dziecko sobie ich nie zdejmowało i nie złościło się.
                        • koralik37 Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 10:58
                          Ale black cat dorzucilassmile ja sie tez zaczelam zastanawiac nad tymi odsluchami bo mala tez nierozmowna a jej przyrodni brat do 3 roku zycia nie mowil wiec moze by wspomoc? Ja juz do niej wiecej mowic nie moge bo mowie non stop. U nas, to wspomniane "nie ma" pojawilo sie przy okazji konca kazdego posilku i teraz moje dziecie zapytane o zabawke ktorej jej sie szukac nie chce od razu rozklada lapkiwink
                          Dobra do brzegu: Stysia - jaki ten komplet gdzie i za ile kupilas? Sluchawki bezprzewodowe chyba tylko.
                          Black cat - z innej beczki - znam chlopca 11 mcy, ktory uzywa wlasnie palca/ dloni rodzicow. Ponoc wlasnej tez uzywa. Poza tym gaworzy, cos tam nasladuje, wisi na opiekunach caly czas - czy sam fakt uzywania cudzej reki jest niepokojacy? Jesli wszystko inne ok, to nie moze dziecko miec takiego etapu?
                          Stysia - i juz sie znowu denerwujesz, niepokoisz bo "czy to chociaz troche wyklucza autyzm"... prosze Cie umow sie juz tam gdzie masz namiar bo teraz bedziesz w zachowaniu malej szukac dowodow i za i przeciw tej tezie.
                          Agnieszka - dolaczam do Kremki - gdzie w tej naszej Bydzi lazicie?smile
                        • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 13:49
                          I jeszcze jedna sprawa, bo widzę, ze zastanawiasz się nad diagnozą. Napiszę coś niepopularnego wśród terapeutów. Gdyby Ewa była moim dzieckiem, włączyłabym jej program słuchowy, trochę wspomogła odpowiednią zabawą, skasowała tv i poczekała jeszcze 3-4 miesiące. Jak skończy 14-15 miesięcy i coś Cię będzie jeszcze niepokoić możesz zrobić diagnozę.
                      • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 13:30
                        Jestem neurologopedą. Rodzice moich pacjentów zgrywają programy na komputer, do tego słuchawki bezprzewodowe. Mam delikwentów, którzy pół dnia potrafią w nich przechodzićsmile
                        Rzeczy, które wymieniłaś brzmią optymistycznie. Ale ponieważ Ewa jest w grupie ryzyka (chociażby wzmożone napięcie mięśniowe, sensoryka) warto ją trochę wspomóc. Właśnie piszę plan terapii (to raczej propozycje zabaw) dla ośmiomiesięcznego dziecka, jak skończę mogę wysłać Ci na priva identyczny zestawsmile Obserwuj ją, nie denerwuj się, każde dziecko rozwija się we własnym tempie i wspomagaj odpowiednimi zabawami (na upartego możesz nazywać to terapiąsmile
                    • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 13:24
                      Można. Moja koleżanka robiła eksperymenty na swoim własnym 5 miesięczniaku. Pięknie powtarzał sylabysmile Teraz to gadający niespełna dwulatek. Najlepiej sprawdzają się bezprzewodowa. Możesz mieć drugą parę i zakładać na zachętę razem z dzieckiem. Nawet niechętne na początku dzieci przekonują się. Możesz zacząć od kilku minut dziennie. Efekty są u dzieci z problemami po 3 miesiącach codziennego słuchania po minimum 20 minut.
              • baba_jaga08 Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 14:31
                p. Cieszyńska udziela porad w internecie, co ciekawe, wg niej każde jedno dziecko jest zaburzone, i każde jedno powinno pracować na tych książeczkach. Pytanie na ile to troska o rozwój dzieci, a na ile zwyczajna chęć zysku. No bo kilkunastomięsięczne dziecko, które nie wymawia kilkudziesięciu słów, to już ma autyzm, prawda?
                • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 15:45
                  Ja nie jestem pani Cieszyńskasmile Czasami również odnoszę wrażenie, że przesadza, ale muszę przyznać, że zrobiła dużo dobrego jeżeli chodzi o terapię dzieci autystycznych. A program słuchowy polecam nie dlatego, że poleca go prof. Cieszyńska a dlatego, ze przekonałam się, że on po prostu działa (na początku byłam nastawiona dość sceptycznie).
                  • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 16:23
                    Blackcat, rozumiem, ze nie jesres z Krakowa?

                    Czy nawet tak ruchliwe maluchy daja sie namowic na sluchawki?

                    Ewa lubi np sluchac "Wesele Figara" Mozarta,,usmiecha sie przy tym, ale nie na sluchawkach.

                    Czytalam diagnozy p. CIESZYNSKIEJ, odnosze wrazenie, ze 99% dzieci uwaza za zaburzone, a sluchanie jest jedynym wyjsciem. Szukalam w swojej okolicy terapeuty metody krakowskiej, (bronowice krakowz), ale nikogo nie znalazlam
                    • black-cat Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 18:51
                      Nie jestem z Krakowa. W Krakowie masz Cieszyńską, Martę Korendo, Katarzynę Sedivy. Ale, rzeczywiście jest ryzyko, że jak tam trafisz, u dziecka na pewno coś się znajdziesmile
                      Moi pacjenci chętnie słuchają w słuchawkach. Sporo zależy od rodziców. Wielu zniechęca się po pierwszych protestach, ale jak namawiam to w końcu po wielu próbach udaje się i później są zaskoczeni efektami. Trzeba próbować. Nie od razu 20 minut, tylko po 2 minuty. Zamienić słuchanie we wspólną zabawę.
                      • koralik37 Re: straszna diagnoza pani psycholog 11.06.15, 19:40
                        Black cat dzieki za odp. Tez zamarlam jak zobaczylam ze bierze lapke mamy, ale naprawde cala reszta u tego chlopca wydaje sie byc ok.
                        Straszysz nas tu wink ze WNM i sensoryka to grupy ryzyka - no wez! ;P zaraz i ja sie nastrasze bo pozno gaworzenie zaczela i nasladowanie tez pozno, acz jest, no i paluch jest everywherewink
                        Bym Ci dala moja mala na nauke gadania chetniesmile
                        Aga i Kremka - chetnie. Mnie pasuje kazde miejsce poza Fordonem bo z Osowej to trzysta lat swietlnychwink do chustowych moze bym sie z moja tula nadawala;p
    • awesome810 stysiu 06.06.15, 20:33
      czy ta pani psycholog jest świeżo po studiach? była ona kiedyś w sklepie z zabawkami? gdzie wszystko gra i buczy, miga i się kręci? widziała współczesne dziecko NIE zainteresowane telefonem/tabletem/itp.? heloł....
      dziecko nie sygnalizuje potrzeb? roczniak?
      jest różnica między: nie rozumie poleceń, a nie reaguje na polecenia - większość dzieci doskonale rozumie "nie wolno" i świadomie ignoruje przeszkadzającą w zabawie mamę...
      żadne z moich dzieci nawet nie splunęło na piękne pluszaczki, które zakupiłam, o tych kosi kosi i papa nawet nie wspominam (ja nie wiem, co to jest: kosi kosi)
      itd., itp.
      Skonsultować sprawę z doświadczonym w diagnozowaniu autyzmu psychologiem - nie zaszkodzi, dla własnego spokoju.
    • sylwiku Re: straszna diagnoza pani psycholog 06.06.15, 22:06
      Pisze na tel wiec przepraszam z gory za bledy. Moj maly ma 14 m. Jak mial 11 to jedynie reagowal na imie. Nie pokazywal palcem nie nasladowwal. Tez juz mnie to niepokoilo bo starszy w jego wieku poazywal oko, nos itp robil pa pa kosi kosi a ten Nic. A tablety telefiny piloty to po trupach byle to w lapki dorwac. A teraz piloty telefony oczywiscie dalej nr 1. A poza tym pieknie wszystko nasladuje. Przez telefon po swojemu gada. Pokazuje paluszkiem czym chce sie bawic co jesc. Przyniesie pusty kubek jak chce pic takze głowa do góry za kilka miesięcy może być calkiem inaczej
        • kremka2014 Re: straszna diagnoza pani psycholog 07.06.15, 22:12
          Nie chyba, a na pewno!!!😊
          Nowamama: wiekszosc, w tym ja napisała, żeby skonsultować z innym psychologiem, wiec tak jak Ty. Po drugie poczepilalysmy się tego sygnalizowania potrzeb fizjologicznych i wskazywania palcem i zainteresowania kręceniem i zabawkami elektronicznymi. Bo to konkretne błędy psychologa. O reszcie nie mozna do końca się wypowiedzieć, bo dziecka nie widziałam. Ważna jest Stysi intuicja i ze zauważa czasem reakcje, których psycholog nie widzi.
        • iwetakreweta Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 11:07
          Hej Dziewczyny, niektóre mnie już znają jako matkę panikarę, było minełosmile konczę siedzenie na tych forach,bo pomimo, że wyluzowałam zawsze przeczytam obawy jakieś mamy i zauważam, że moje dziecko też tak robi więc skoro ona się martwi to może i ja powinnam? oooo nieeee koniec, moje dziecko stało się uśmiechnietę, kontaktowe, wskazuje paluszkiem ale w ksiazecce nie chce i kiedy biorę jej palca ,żeby nim wskazać to zabiera łapkę, albo sięw denerwuje, niepokojące??? ooo nie nie dam się wkręcic, widocznie jej to nie bawi i tego się trzymam. robi papap, kreci glową na nie, mlaszcze paszczą jak ja mlaszcze i pięknie robi tany tany, gaworzy ale też zczasem bardzo przeciąga slaby, czy tak powinno być??? niepokojące??? ooo nieee i tym razem nie dam się wkręcic, pewnie tak jej się podoba, a jak jej się tak podoba to i mnie. widzę, że robi postępy, fizycznie też. ladnie już kuca siada na tyłek przesuwa się przy meblach, jestem dumna. I koncze temat wyszukiwania nieprawidłowości. Teraz spokojnie czekam do 1,5 roku ze wzgledu na jej wczesniejsze wycofanie, myśle, że do tego czasu będę widziała czy rozwija się prawidłowo, jesli nie DZIAŁAM!! co do tych słuchawek, ok nie widzę problemu, ale dlaczego chcecie je tak namiętnie już zakładać maluchom, przecież wiekszasc tych dzieci nie ma nawet roku!!!!!! a one już mają mówić????? no błagam, koleżanka ma córkę, ruchliwa kumata, wejdzie w każda dziurę ma 1,5 roku i mowi tylko mama, jakie wnioski na forum wysuną???? aż się boję pytać. matka tego dziecka nie widzi problemu co nie znaczy ze nie chce zeby mała zaczeła coś pogadywać, ale o autyzmie jakiś zaburzeniach to wstyd było mi się zapytać czy myśli, druga kumpela, syn 3lata 3ms, jeszcze miesiać temu nie chciało mu się powtórzyć słowka oko itp, teraz od dwóch tyg powtarza wszytsko jak papuga. Opinia koleżanki? nie kręciło go mówienie, do logopedy chodziła jak Pan Bóg przykazał, a Młody i tak ruszył wtedy z mową gdy przyszła mu ochota. ZAKŁADAM BANA sobie na forum. od dziś czytam tylko fora o kolorach rowerków. Wyluzujcie jeśli coś bedzie nie tak myśle, bo się naczytałam, że połtorej roku to mega szybko na działanie , a wątpliwości bedą już duzo bardziej rozwiane czy dziecko idzie w dobą czy zła stronę. Piękna pogoda czas na spacer , MIŁEGO DNIA, koralik do zobasmile
          • koralik37 Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 13:51
            Iweta - jestem z Ciebie dumnasmile a z opisu wynika, ze Twoj Dziec jest meeega i chyba nie ma co obserwowacsmile czekam w Bydgoszvzy!
            Kremka i Aga, a za tydzien w srode? Bo teraz jestem na urlopie, wroce ale bede nieogarnietawink ale jak zdecydujecie, ze tak to sie stawiewink
              • kremka2014 Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 23:28
                Mi środa również pasi. Odezwę się. Sorki Stysiu.
                co do tematu, zgadzam się, że zbyt mocno naciskamy na rozwój dzieci, zbyt silnie go przyspieszamy. Ta presja jest z pewnością odczuwalna przez dzieci, tym gorzej, że czesto są one jedynakami. Dziewczyny, pamietajcie, ze tak naprawdę rozwój emocjonalny jest najważniejszy, a fundujemy dzieciom wzorzec dążenia do celów niekoniecznie najważniejszych oraz wmawiamy im, że muszą być idealne...... Takie wyciąganie za uszy nie przynosi niczego dobrego dziecku i rodzicom. I rodzinie. I nikt mi nie wmówi, ze dzieci tego nie czuje....
                • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 13.06.15, 20:26
                  Nie bede ukrywac, ze jest mi ciezko. Nie znosse porownan, ani tabelek. Jeste, od nich chora. I bywaja takie dni, kiedy zamiast wykluczac autyzm, doszukuje sie go. Ale bywaja tez takie dni jak dzis, kiedy lezymy na dywanie, turlamy, calujemy, a Ewka smieje sie bez przerwy (a jest raczej z tych zdystansowanych i smiech nez laskotek nie jest czesty) i zadne tam plytki czy autyzmy nie sa w mojej glowie.

                  Do roku nie ide na zadna diagmoze. A plytki sporbuje puszczac bez sluchawek, jak bedzie marny efekt, pomysle po 8 lipca. Tymczasem caluje Was mocno dziewczyny wink
                  • doromka Re: straszna diagnoza pani psycholog 14.06.15, 07:45
                    Stysia, ale te płyty działają tylko w słuchawkach. Puszczane bez nich, przynoszą podobno odwrotny efekt. Skoro już je zakupiłaś, to może warto spróbować? Napewno to Ewie nie zaszkodzi a może pomóc smile Choć nadal wierzę, ze u Was wszystko ok smile
                    • koralik37 Re: straszna diagnoza pani psycholog 14.06.15, 08:21
                      Tu chodzi chyba o to,zeby te dzwieki trafialy bezposrednio a nie staly sie dla dziecka tlem-szumem. Rozmawialam ze znajoma neurologopedka i mowi ze moze dziec jeszcze sciagac te sluchawki bo maly. Tego co ppwiedziala o teorczyni programu powtarzac nie bede - bo swoje zaslugi ma, ale z "wmawiania" autyzmu i terapi "naprawczych" biznes zrobila - malo to etyczne, takze jesli sluchawki zadzialaja to swietnie a jesli nie to nie daj Boze nie szukaj jej w Krakowiewink
                  • neko1982 Re: straszna diagnoza pani psycholog 14.06.15, 09:34
                    Stysiu,do tej pory czytałam tylko Twój wątek.Pracuję z dorosłymi,więc autyzmu na co dzień nie widzę,ale sporo rzeczy mi w opinii mojej koleżanki po fachu z prochowej nie pasuje.Aż mnie korci,żeby iść do piwnicy i poszukać notatek z rozwojowki czy diagnozy małego dziecka...Te pluszaki,zainteresowanie telefonem,niesygnalizowanie kupy...to na dobrą sprawę i ja powinnam zacząć się martwić,bo mój,co prawda 7-miesięczny,ale odkrył ostatnio fascynujące przedmioty w rękach rodziców,czylitelefony,a kupa w gaciach nie robi na nim żadnego wrażenia i gdyby nie mój węch,to by sobie z nią spokojnie smigalwinkPowiedz mi jeszcze,że przekazała Wam swoje podejrzenia (nie diagnozę!) na korytarzu?
                    Zgadzam się z Kremką,że presja wywierana na dzieci jest ogromna!i zawsze będzie tak,że Ewa będzie sobie z czymś radzić lepiej,a z czymś gorzej.Ostatnio na grillu u znajomych byłam świadkiem,jak jeden z ojców nie mógł przebolec,że jego 7-letni syn nie jeździ jeszcze na rowerze na dwóch kółkach,a syn znajomych równolatek już taktongue_out
                    Powiem Ci tak: spójrz na Ewę-kochałaś Ją,zanim Ją było widać,zanim wiadomo było,kim będzie.Czekalas na Nią.Kochasz Ją ponad wszystko.To jest Twoja Ewa-najwspanialsza Dziewczynka na świecie!Kropka.
                    • ilonka246 Re: straszna diagnoza pani psycholog 21.06.15, 12:52
                      Nie czytałam całego wątku co prawda , ale pozwolę się wypowiedzieć.Mam 9 miesięczną córeczkę ,też zawsze się zamartwiam czy wszystko jest w porządku cały czas ją obserwuje . Co do sygnalizowania kupa siku to moim zdaniem i zdaniem mojej siostry pedagoga wczesnej interwencji jest za wcześnie ,ponieważ mamy tak dobre pieluszki teraz ,że dziecko po prostu nie czuje że mu mokro bo wsiąka to w pieluche , a co do kupy to pielucha też jakby amortyzuje to czucie ,właśnie Pani psycholog kieruje się stereotypami twierdząc że dziecko powinno to robić , bo to już nie te czasy gdzie są same tertry smile. Następna sprawa nie słyszałam ,żeby ciągnięcie za ucho było jakimś objawem stereotypi , bo chyba że to jakieś rytmiczne powtarzające się pukanie w sytuacjach stresu .Dzieci często ciagną się za uszy i grzebią w nich np : jak są śpiące , ząbkują , lub np odkrywają że mają uszy .,więc spokojnie bo to nie jest jakiś wyjątek . Jeżeli chodzi o kasłanie to jest jak najbardziej naśladownictwo , kasłanie chrząkanie i okrzyki i widzę to po moim dziecku zresztą powie to Pani normalny psycholog smile. Co do reakcji na imię i na polecenia , moje dziecko też to robi wybiórczo i wiem ,że mnie rozumie tylko dalej robi swoje , czasem się odwróci i pokaże nawet no no no jak stoji przy kontakcie np ,ale dalej wsadza paluchy . Każde dziecko potrafi co innego zależy co rodzic go uczy , jedno robi kosi kosi inne papa jeszcze inne ważyła sroczka kaszkę , dużo dzieci nie umie tego do 14 miesiąca tak mniej więcej jak zaczyna chodzić .Co do skąpego gaworzenia to nie jest ważne ile dziecko gaworzy a jak gaworzy czy zmienia intonację i moduluje głos smile
          • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 17:44
            Bardzo bardzo sie ciesze i gratuluje!!!

            Iweta, widzisz mozna mowic o nieporownywaniu dzieci, ale moja nie robi (jesli chodzi o rozwoj spoleczny) nawet polowy tego, co Twoja. Mozemy gadac o tym, ze dziecko rozwija sie w swoim tempie. Ale sa tez pewne, ogolnie przyjete ramy, np do roku co dziecko powinno umiec. A jesli po drodse jest wiele roznych rzeczy (tak jak u nas wnm, asymetria, pozne gaworzenie), stad stymulacja, np sluchawkami jest polecana. Dlaczego mamy wkladaja tak wczesnie sluchawki? Bo sie boja, ze kogly wykorzystac ten czas, kiedy mozg ma najwieksE mozliwosci jesli chodzi o jego plastycznosc (najpierw do 3 msca. Potem 6, potem do roku). Dlategp m.in rehabilitacja od najwczesniejssych miesiecy daje tkie efekty (zauwaz jak dlugo trwa i jakie ma efekty np u doroslego, moja babcia miala wylew i mimo kilku lat ciaglej intenstywnej rehabilitcji nigdy nie odzyskala sprawnosci).

            Licze, ze niedlugo pojde Twoim sladem i przestane sie bac.
            • iwetakreweta Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 19:50
              tak Stysiu rozumię Cię doskonale, też bym taki krok pewnie poczyniła, ale nie dlatego, że nie wskazuje palcem czy nie naśladuje chociaż to ważne tylko dlatego, że dalej miałaby mnie gdzieś, dziś jest inaczej, a z tego co piszesz Twoje dziecko szuka kontaktu z Tobą, patrzy na Ciebie np. wtedy gdy dzwonisz do Babci, to bardzo wazne!!!! preferuje samotnosć? nie sądzę. ruszy Stysiu tak jak gaworzenie, moja też przecież stosunkowo pózno zaczeła a odblokowała się tak na serio dopiero niedawno, gaworzy, gaworzy, aleeee..... nie dialoguje oo i kolejny szkopuł , ale nie mam sił już nad tym rozmyślać, bo jeśli ruszyła w z tym czy tamtym to ruszy i z resztą.podoba mi się, że bardzo wierzysz w Ewkę i nie dajesz się zwariować. Ma twardą mamę!.
          • zabka141 Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 20:35
            Zgadzam sie z toba Iweta.

            1. Te sluchawki tez mnie zdziwily. Mam dziecko starsze, mowi jakies slowka. Ale nie dam sobie wmowic ze jak mowi tylko kilka to ma mowic juz wiecej i mam jej sluchawki zakladac i czwiczyc. Swoja droga czy sluchanie w sluchawkach dla takich maluchow jest bezpieczne jesli chodzi o sluch? Dajcie dzieciom troche czasu. Nie czytajcie za duzo w internacie - nawet przy najzdrowszym dziecku w internecie uda sie znalezc cos co zaniepokoi.

            2. Przepraszam black-cat, ale jako ekspert nie powinnas wypowiadac sie w takich sprawach w internecie. Nie spotkalas danego dziecko na zywo. Nie poznalas rodzicow. Nie wiesz za wiele o rozwoju danego dziecka. To chyba nawet nieetyczne tak po prostu stawiac prawie ze diagnozy i namawiac mamy do leczenia i kupowania okreslonych produktow.

            • doromka Re: straszna diagnoza pani psycholog 12.06.15, 20:59
              Żabko, to nie tak, przynajmniej z mojej strony. Wyraziłam tylko swoje zaciekawienie, bo o takim patencie nigdy nie słyszałam. I nie, nie zamierzam w ten sposób "dokształcać" mojego malucha, bo uwazam że nie ma takiej potrzeby. Ale rozumiem też, że wielu dzieciom to pomaga w leczeniu pewnych zaburzeń. I oczywiście, zgadzam się z tym, że przy najzdrowszym dziecku, zawsze cos niepokojącego sie znajdzie.
      • aamarzena Re: straszna diagnoza pani psycholog 07.06.15, 22:47
        Matko, przeczytałam teraz swój poprzedni post. Ach ta autokorekta.
        Ja za was oczywiście trzymaj kciuki smile
        Odmachiwanie rączką to oczywiście naśladownictwo.
        Do innego psychologa czy ośrodka może z się już zapisać. I tak pewnie traficie w kolejkę.
        Aż mi trudno uwierzyć, że w Krk jest tylko jeden owi. Mieszkam w cztery razy mniejszym mieście, a ośrodków ze 3 i kolejki po 2-3 miesiące, bywa i dłużej. Więc teorie o tym, że dzieciaki trzymają byle był ruch można sobie wysadzić. Mają dość chętnych, na siłę zdrowych dzieciaków nie trzymają.
    • dorotek83 Re: straszna diagnoza pani psycholog 07.06.15, 23:24
      Trzymaj się i daj dziecku czas.
      Przerobiłam równie ciekawą opinię od pani psycholog, która bywa w żłobku do którego uczęszcza córka. Psycholog bywa w córki żłobku 2 godziny w miesiącu i w pewnym momencie zostaliśmy wezwani przez nią na rozmowę (zażądała obecności obojga rodziców) na temat córki. Psycholog, bardzo zmartwiona czepiła się kilku rzeczy
      - córka nie integruje się z grupą, najczęściej siedzi sama i obserwuje. Generalnie najgrzeczniejsze dziecko świata, nie ma z nią kłopotu,
      - najchętniej by spędzała czas przytulona do opiekunek, nie jest zainteresowana innymi dziećmi
      - za bardzo jest związana ze mną (córka miała wtedy 1,5 roku), prawdopodobnie dlatego, że wciąż karmię piersią,
      - usłyszałam zarzut, subtelnie sformułowany, że część problemów wynika z tego że wciąż karmię piersią, z tego wg niej wynikają problemy z integracją z innymi dziećmi,
      - prawie nie mów,
      - nie je biszkoptów, bo chyba nie wie co to jest. Tu myślałam, że kobiecie parsknę śmiechem w twarz, córka nie była wtedy fanką biszkoptów, a ona sugeruje że to jest problem.
      Generalnie miała 2 pomysły na rozwiązanie problemów córki:
      - ośrodek wczesnej interwencji, i diagnoza córki przez specjalistów. Abyśmy się upewnili, że z córką jest wszystko w porządku lub dostać rady jak z nią postępować. Miała nam wysłać namiary na jeden z owi, minęło 8 miesięcy, do tej pory się nie odezwała,
      - zaprzestanie karmienia piersią.
      Innych pomysłów nie miała, to my rzucaliśmy rozwiązania, a ona nawet nie wiedziała jak na to odpowiedzieć. Uczepiła się swoich 2 rozwiązań i je wałkowała w kółko.
      Żeby nie było, zdawaliśmy sobie sprawę z mężem, że córka słabo się integruje w żłobku, niechętnie się bawi z dziećmi, zwłaszcza jak jest większa grupa. Jak zostawało ich dwoje, troje to się zwykle z nimi bawiła. Tyle że wychodziliśmy z założenia że ma jeszcze czas, że lepiej będzie jak zacznie sama chodzić (zaczęła chodzić sama jak miała 18 miesięcy).
      Wiem że miała dobre chęci, ale nam nie pomogła, załatwiła mi parę tygodni nerwów. Pani jak się okazało dzieci nie ma, nie ma pojęcia o karmieniu piersią, ale wie że karmienie 1,5 rocznego dziecka jest złym pomysłem.
      Pediatra, która zna nasze dziecko, wyśmiała sugestie psychologa. Kazała się nie martwić i dać córce jeszcze trochę czasu. Miała rację, w kolejnych miesiącach chodziło mniej dzieci do żłobka, i córka zaczęła się włączać w zabawy. Nauczyła się pewniej chodzić, odżyła po przeniesieniu do starszej grupy. Owszem wciąż nie zawsze bawi się z dzieciakami, ma swój świat, czasem po prostu bawi się sama. Ale teraz biega, tańczy, śpiewa i buzia jej się nie zamyka. Po prostu potrzebowała i potrzebuje więcej czasu. Ma swoje tempo rozwoju.
      Dlatego teraz daj czas córce, jak skończy ten rok, jeśli będzie potrzeba zasięgnij drugiej opinii.
      Pamiętaj, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie.
      • joanaj7 Re: straszna diagnoza pani psycholog 08.06.15, 10:54
        Niestety nie masz racji. Na pewne niepokojące zachowania dobry psycholog zwróci uwagę już u ośmiomiesięcznego dziecka.

        Co do diagnozy psychologa - niepokojący jest brak próby podjęcia komunikacji u dziecka które ma 11 m-cy. Nie chodzi o "jakieś tam pokazywanie palcem", tylko ważny etap w rozwoju społecznym. Rozumiem głosy sugerujące drugą opinię, ale fakt faktem nikt tak dobrze zachowań dziecka nie zna jak matka, bo jest z nim cały czas, a nie na 2 godz obserwacji.
        Z takim maluchem super się pracuje; np pokazywanie obrazków paluszkiem, nazywanie wszystkiego w zasięgu wzroku. Najpierw mama, potem - 'gdzie jest kotek?' Pokazujesz paluszkiem dziecka, po kilku dniach powinno to robić samo.
        Co do kontaktu wzrokowego -może być rzadki, dziecko nie wpatruje się w matkę skoro świat jest taki ciekawy, ale trzeba zwrócić uwagę czy dziecko w chwilach krytycznych poszukuję wzrokiem opiekuna, to jest takie zachowanie pt "czy mama też widzi to co ja", dzielenie się emocjami.
        Te dwie rzeczy - kontakt wzrokowy i próby komunikacji (wzrokiem, gestem) u około rocznego dziecka są kluczowe przy wczesnej diagnozie i interwencji.
        Dziecko autorki ma jeszcze czas, przyjmuje się plus minus 2 miesiące na doskonalenie umiejętności. Powodzenia.
    • aleksandrajurek Re: straszna diagnoza pani psycholog 09.06.15, 13:08
      nie czytalam calego watku, nie znam dokladnie waszej historii, nie chce tez usypiac czujnosci ale sama odwiedzilam synapsis jak synek mail 9,5 mies i 14 miesiecy. Powiem szczerze ze od 11 mies dziecka nie maja tam az takich oczekiwan i wymagan. Po drugie dziecko w celu diagnozy obserwuje zespol spacjalistow przez kilka godzin, Moj syn dlugo nei nasladowal, nie gaworzyl do prawie 10 mies, nie dialogowal, w glos sie nie smial do roku czasu, papa i inne gesty po 11 mies, pokazywanie paluszkiem ok 11 tez jakos. Byl malo absorbujacym dzieckiem a teraz to super rozgadany 3 latek. U nas takie zachwanie bylo zwiazane a kilkoma aspektami, infekcja, bardzo silna alergia i opoznieniem ruchowym, dopiero tuz przed roczniem pierwsze proby siadania samodzielnego, raczkownie i wstawanie a byl rehabilitowany od urodzenia z powodu ONM.
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 09.06.15, 16:00
        U nas wzmozone napiecie, asymetria i po drodze pobyt w szpitalu z powodu roatwirusopodobnego. Po urodzeniu uklad nerwowy byl tak niedojrzaly, ze nozki jej drzaly do konca 2. Msca.

        Ciocia poradzila, zebysmy poszly do jakiegos klubiku dla maluchow. Zeby dzieci podpatrywala. (Oczywiscie juz sie boje rotawirusa itp), co myslicie?
        • aamarzena Re: straszna diagnoza pani psycholog 09.06.15, 22:02
          Pomysł niegłupi, ale teraz piękna pogoda. Lepiej wykorzystać maksimum czasu na place zabaw. Też będzie między dziećmi, a ryzyko zarażenia czymkolwiek na świeżym powietrzu zdecydowanie dużo, dużo mniejsze. Jeśli będziesz chodzić na jakiś osiedlowy placyk, zwykle ten sam i o stałych porach to jest duże prawdopodobieństwo spotykania tych samych dzieci, czyli możliwość zapoznania się, zakolegowania na dłużej (na razie dla ciebie, w przyszłości dla Ewki).
        • joanaj7 Re: straszna diagnoza pani psycholog 10.06.15, 06:55
          Fajny pomysł, ale trudno znaleźć coś sensownego dla dziecka w tym wieku. Ja sama szukałam (Kraków) i z ciekawych zajęć znalazłam tylko zajęcia ruchowo- muzyczne dla dzieci 6-12mcy w NH. Po chwili namysłu stwierdziłam że to by jednak była strata czasu bo moje dziecię zjadłoby wszystko podane do ręki (tak było w opisie zajęć - maluchy bawią się jakimiś 'sprzętami grającymi' itp.... no nie jestem przekonana czy takie małe dziecko skuma czy raczej wyląduje w paszczy...) Co do części ruchowej to też nie widzę żeby 10,5 mczne dziecię sobie tańczyło i klaskało jak mu pokażą wink jak znajdziesz coś ciekawego to się podziel smile

          A może znajomi z dzieckiem w podobnym wieku?
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 10.06.15, 15:56
        11 miesiecy i 2 dni wink

        Tak sobie kumam w moim malym matczynym mozdzku, ale jesli ona wchodzi do pokoju, zamyka za soba drzwi i czeka, az ja je otworrze i powiem a kuku! To my chyba bawimy sie razem i to ona inicjuje zabawe? Na placu zabaw uwielbia patrzec na dzieci, coraz lepiej reaguje na imie 8/10 razy, chyba ze walczy z koszem ma smieci (tomakurat jest zmora - uwielbia kosz z brudnymi pampersami, olaboga). Jak pokazuje palcem, to patrzy na to, co wskazuje. Pieski, kotki na polu - patrzy za nimi.

        Mam zlobek na ulicy, Ewka do niego pojdzie. Moze tam tak jest. A czy przypadkiem mi czegos nie zlapie? Na pneumompierwsza dawka szczepionki dopiero 19 czerwca. A tak czepiajac sie psycholog, to jak pytalam dr rehabikitacji czy widzi JAKIEKOLWIEK przeciwskazamia do szczepienia (pnemo w czerwcu, mmr w sieepniu), powiedzial - szczepcie bez obaw....
      • dorotek83 Re: straszna diagnoza pani psycholog 15.06.15, 10:21
        W pewnym momencie moja córka robiła papa do wszystkiego, do kota który akurat przechodził, do drzwi, do samochodów. Po prostu odkryła nową umiejętność i się nią cieszyła. A papa zwykle robi prawą ręką, zwróć uwagę że ludzie robią papa zwykle jedną ręką.
        --
        • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 15.06.15, 10:35
          Ale mnie to papa cieszy wink poza tym zauwazylam, ze jest bardzo spostrzegawcza. Wie, do czego sluzy pilot (tv byl przy niej wlaczony raptem kilka razy), jak puszczam muzyke to szuka zrodl dzwieku, podchodzi do tv, potem do radia itp, jak wpadniencos pod kredens to kladzie sie na brzuch i szuka wink podchodze do kontaktu, mowie zgas/zapal swiatlo, naciska i od razu wzrok na lampe wink

          Tylko gadac sie cholerze nie chce. Oj waham sie co z tymi plytkami Cieszynskiej robic. Mamy jutro po nie jechac, sluchawek bezprzewodowych nie mam. Nie wiem czy pakowac sie w kolejny wydatek, czy dac czas. Choc nie ukrywam, ze jest tylkobababa i bebebe, a i tak niezbyt czesto w ciagu dnia. Duzo jest takiegp "heeeej" i krzyczenia "aa" (na zmiane, raz ona, Raz ja).
          • dorotek83 Re: straszna diagnoza pani psycholog 15.06.15, 10:45
            Moja długo mało co mówiła. Było tylko riro riro (do tej pory nie wiem o co jej chodziło), mama, pa, nie i czasem tata. Z drugiej strony złapaliśmy się z mężem, że mało do niej wprost mówiliśmy pokazując nowe rzeczy, używaliśmy najczęściej słów: tam, to, pokaż. U nas pomogło pokazywanie nowych rzeczy i nazywanie ich. Pomogła też książeczka ze zwierzętami, gdzie pokazywałam jej zwierzątko i wydawaliśmy dźwięk zwierzątka (po setnym miauknięciu lub zamuczeniu miałam czasem dosyć). Teraz ma dwa lata, używa coraz większej ilości nowych słów. Stara się mówić zdaniami (zwykle rozumiemy co któreś słowo), ale z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej.
          • doromka Re: straszna diagnoza pani psycholog 15.06.15, 10:51
            Stysia, to wszystko świadczy tylko o tym, że masz zupełnie zdrowe i najnormalniejsze dziecko na świecie smile Co do mówienia, to daj jej czas. W grupie 3-latków w przedszkolu u mojej córki, były dzieci, które prawie wcale nie mówiły i były tez takie, które pięknie opowiadały całymi zdaniami. I to jest norma u 3-latków. A my tu mówimy o roczniakach wink
      • aamarzena Re: straszna diagnoza pani psycholog 16.06.15, 00:30
        Nauczyła się czegoś nowego to sie cieszy. Moja też macha łapką czasem zupełnie od czapy, ale my w domu tak machamy do siebie nie tylko na "do widzenia", ale tez się pozdrawiamy w ten sposób. Jak się nauczyła machała do wszystkiego jak leci, do ludzi na ulicy, samochodów. Jak się nauczyła bic brawo to też klaskała przez kilka dni co chwilę.
        Moja jest starsza od twojej o 3 m-ce i mówi mama (jak jej sie nie chce kombinowac to na wszystko jak leci mówi mama, na tatę siostrę babcie i kota), czasem tata, nena (to na siostrę, czemu nena to nie mam pojęcia, w ogóle nie podobne do imienia starszej), da (daj), ma (masz), ze dwa razy powiedziała ba (bach-jak coś spadło, wyrzuciła). Kręci główką na nie, kiwa na tak, ale często to kiwanie i kręcenie ma się nijak do tego co nam chce zakomunikować. I było by na tyle. Znam dzieci, które mówią więcej, jak i takie, które mniej.