Dodaj do ulubionych

straszna diagnoza pani psycholog

    • stara-a-naiwna Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 09:40
      ja bym poszła skonsultować się do innego specjalisty (najlepiej od takiego który zajmuje się dziećmi z autyzmem)
      Kilka z tych rzeczy o których mówiła obecna (albo już poprzednia) p. psycholog to żadne bóg wie co.... chociaż w połączeniu z całością mogą być znaczące. No i sygnały typu słaby kontakt wzrokowy, mała chęć; potrzeba kontaktów z rodzicami mogą niepokoić.

      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 10:38
        Eee z tym kontaktem wzrokowy wcale zle nie jest. Przebieramy pampersa to patrzy na mnie, w trakcie jedzenia, podczas zabawy szuka mnie zrokiem, albo jak gadam przez telefon. Zasypia wtulona we mnie (4 zeby ida, nie chce zasypiac w lozeczku, nie bede jej meczyc), jak sie uderzu to leci do mnie. Wychodze z pokoju zrobicnmleko, ona zostaje w lozeczku to placz (chyba ze ma z 5 smoczkow to sie nimi bawi- -inne zabawki nie maja takiej magicznej mocy). Wyciaga rece do mnie. Jak ide na fitness to mnie szuka po calym domu wink (co prawda beret mi zrylo, ze autysci przywiazuja sie dp jednego opiekuna- jakis artykul).

        Czekam na synapsis, nie mam zaufanego psychologa - a poza tym mam nadzieje, ze te 3 miesoace zwloki w ewentualnej terapii to nie bedzie przepasc. Na razie wspolnie sie bawimy (probujemy, bo generalnie to jest tylko chodzenie przy meblach i wstawanie), zero tv i radio (muzyki mi brakuje - ale rowniez podobno nieeee), jak najwiecej kontaktow z dziadkami i od piatku ZLOBEK!! Wymyslilam, ze bedziemy chodzic we dwie mna 2h tygodniowo wink Mamy na ulicy zlobek, bedziemy placic 25 zeta wink panie proponowaly ze zostana same z Ewa, ale na razie ja nie jestem gotowa. Na sali 5 dzieci plus Ewa i dwie panie-polozne. Do tego co druga sob9ta basen - ciocia rybka wink

        Dobre pomysly? wink
    • chaton82 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 15:31
      Stysia w zabawach nie pomoge, bo moja sie glownie bawi sama. Przynosi mi ostatnio caly czas ksiazeczki do czytania i caly czas chodzi po mieszkaniu w te i z powrotem, tez moge pomyslec, ze tl stereotypie, ale to taka faza.
      Nie wiem czy Ci juz pisalam, ale my trafilismy do szpitala z podejrzeniem padaczki jak miala 5 mies. Otrzasa sie jak pies kilkanascie a nawet czasami kilkadziesiat razy dziennie, ale teraz wiem ze to jest tylko w skokach rozwojowych i emocjach. To zadna padaczka mimo, ze w szpitalu ja wykluczili to ja zylam tym jeszcze z 2 mies wyciete z zyciorysu i tez jak glupia czytalam i wkrecalam sobie uncertain
      stysia Ewka na bank jest zdrowa, lek separacyjny jest, szuka, Cie, patrzy na Twoja reakcje, robi papa, moja tez nie zawsze adekwatnie do sytuacji. Bawi sie z Toba w akuku. Moim zdaniem jest zdrowa. Na reszte ma czas. Doczekasz sie tego pokazywania palcem i bedziesz miala dosc wink mojej sie nie da ostatnio nakarmic, bo caly czas cos pokazuje co chce do zabawy, a tez czekalam na to pokazywanie.
      Zlobek to super sprawa jak na chwile pojdziecie smile moja idzie calkiem od wrzesnia i nie moge z nia zostac pierwsze dni tylko musi sama zostac sad obce miejsce obce osoby sad(( zalamana jestem
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 16:00
        Halo haloo, kochana zrob afere. Masz prawo do tzw dni adaptacyjnych. Tzn w kazdym szanujacym sie zlobku mama ma prawo chodzic tydzien wczesniej (Tzn w Twoim przypadku w sierpniu ) , mimo ze placi od wrzesnia! Dzwon i domagaj sie. Ja szukajac zlobka, w KAZDYM mialam prawo. Wystarczy wpisowe plus podpisanie umowy na kolejny miesiac.

        Ja z calego serca chce zebyscie mialy racje, co nie zienia faktu, ze jak bedzie Autek lub Aspi (moj maz zdrabnia, zeby oswoic sie z problemem - z reguly zartujemy w nerwowych sytuacjach), milosci nie zmieni. A co do otrzasania, to nie strasz mnie. Widzialam wczoraj jak trzy raz tak otrzesla sie jakby bylo jej zimno, wzrok normalny, swiadoma, nie byla spiaca po tym.
        • jak-kania-dzdzu Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 16:12
          Boże Święty, dziewczyno! Wy już przyjęliście za pewnik, że z Waszym dzieckiem jest coś nie tak i tak długo będziecie szukać, aż COŚ w końcu znajdziecie. Aż lekarze dla świętego spokoju znajdą jakieś zaburzenie, bo zawsze jakieś odchylenie od normy u dziecka się znajdzie. Bo zawsze można 'na wszelki wypadem porehabilitować'.
          Większość osób tutaj pisze, że z ich dziećmi było podobnie, że fascynacja kółkami, zamykanie i otwieranie, brak zgłaszania potrzeb, słaba reakcja na imię to norma fizjo na pewnym etapie i KAŻDE niemowlę to przechodziło, ale nie, Ty swoje. Że na pewno coś nie tak, bo tego nie robi, tamtego nie robi.
          Stysia pamiętasz pewnie była tu taka Isaaaam czy jakoś tak, posty pełne paniki o byle głupstwo, sama ją wtedy uspokajałaś, a teraz robisz dokładnie to samo.
          Nie chce Cię urazić, lubię Cię, ale lada moment wpędzisz się dziewczyno w jakąś deprechę czy inne zaburzenie. Naprawdę rozważ wizytę u psychologa, ale dla siebie i męża, nie dla Ewki.
        • aamarzena Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 16:13
          Sprawdź czy nie zrobiła siku - serio, większość dzieci jakie znam otrząsa się po nasikaniu, czasem jest to przez pewien okres, a czasem trwa aż do odpieluchowania od urodzenia.
          Co do adaptacji, to wiekszość żłobków miejskich takowej nie przeprowadza, albo w bardzo okrojonej formie - maja tylu chętnych, że mają takie zalecenia w d.pie niestety
        • chaton82 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 18:08
          Stysia my niestety do panstwowego zlobka idziemy. Sprobuje jeszcze podpytac.
          Co do otrzasania to jak juz ktos napisal sa to emocje ktorych dziecko nie umie wyrazic. A jeszcze wlasnie ktos dobrze napisal, ze dzieci sie tez otrzasaja przy sikaniu. To zadna padaczka, zaden powod do niepokoju, alemi wycial 3 mies macierzynstwa uncertain
          • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 22:20
            To tym bardziej bym poszla z kawka/ciastem. Dla nich to i tak troche ulga, wystarczajaco dzieci na stanie maja, Ty choc kilka godzin swoje ogarniesz - ale od razu zaznacza,m, zgodnie z tym, co mowily mi panie w "moim" zlobku, z dnia na dzien mama powinna coraz krocej siedziec.
    • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 16:40
      @ jaka kania dzdzu - masz trochę racji, Ja jestem z pesymistek, gdzies tam w srodku wolę byc nastawiona na najgorsze - co nie zmienia faktu, ze staram sie jak mogę myslec pozytywnie. Co do psychologa - a z checia bym sie przeszla, gdyby nie fkt, ze nikogo polecanego nie mam. A w ciemno nie chce isc, zaliczylam po drodze psychiatre- zadnego zaburzenia u mnie nie znalazl, ot jeste, typ nadwrazliwy. Niestety. Maz trzyma sie dzielnie, wypracowal wlasna metode zabawy z Ewa (jak beda efekty to opatentuje) wink - gada i jednoczesnie masuje raczki wink

      @aaamarzenw - ajakas kawa czy bombonierka by nie pomogla? Moze by babki oko przymknely? I jakakolwiek adaptacja by byla?
      • jak-kania-dzdzu Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 16:52
        Stysia, bo lekarze i terapeuci są dziwni, dobrze o tym wiesz, na różnych trafiałaś, ale mają jedną wspólną cechę, jak widzą spanikowanego. pesymistycznego i przewrażliwionego rodzica, to wolą postawić diagnozę na wyrost, niż powiedzieć, że wszystko jest ok i potem mieć problemy z rozhisteryzowanym rodzicem, bo jednak z dzieckiem jest 'coś nie tak'. I mam wrażenie, że większość Waszych przygód z lekarzami właśnie tak wygląda, oni doskonale widzą jakim typem rodziców jesteście i żeby chronić własne plecy podają coraz to nowe diagnozy i zlecają coraz to nowe badania, bo to jest właśnie to, co Wy chcecie usłyszeć, a oni są chronieni w razie Waszych skarg lub pozwów, bo przecież 'leczą', a nie olewają.
        Może w tym żłobku Ewka ruszy szybciej z rozwojem podpatrując inne dzieci, a Ty przekonasz się, że dzieci są różne, w różnym tempie się rozwijają i niemal każdemu niemowlakowi można zarzucić jakieś braki/opóźnienia/odchyły w różnych kwestiach.
      • aamarzena Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 20:05
        Nie wiem czy by pomogła bo ją nie posyłam do miejskiego, info mam od znajomych, których dzieci uczęszczały/uczęszczają. Starsza poszła do przedszkola niepublicznego w wieku 2,5 i młodszą też tam zamierzamy posłać jak podrośnie. Jak będzie potrzeba wcześniej to też mam obczajony fajny żłobek z dofinansowaniem miasta.
      • zabka141 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 21:21
        Czas sie zmienic - dla corki. Ja tez przed ciaza bardzo duzo sie wszystkim zamartwialam, glownie praca, itd. W czasie ciazy przestalam i tak mi juz zostalo. Teraz staram sie byc najlepsza wersja siebie, by dac przyklad coreczce. Sprobuj Stysia!
        • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 23.06.15, 22:17
          Dlatego postawila sobie nowy cel. Zrzucic 4kg. Moze prozny cel, ale skupiajac sie bardziej na sobie, skupiam sie mniej na Ewie. I nie mam tu na mysli negatywnego braku skupiania. Mniej obserwuje, wiecej sie bawie. Oczywiscienie od razy , krakow zbudowano. Zdarza mi sie popatrzyc na cos, co robi i zaniepokoic sie. Ale juz nie mam nawyku poszukiwania odpowiedzi na necie czy zakladania nowego watku. Zapisanie sie do synapsis, mimo ze nie znosze czekac, trochę mnie uspakaja. Nie jestem sama, sa ludzie kompeteni, ktorzy albo mi pomoga albo wysmieja, ze tracilam kase na paliwo do Wawy.
          • kitten.groupe Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 09:48
            cześć. ja tez jestem z Krk i mam synka z września 2014... I tez od urodzenia lekarze Narobili wokół niego dużo szumu i tez podłogi słowo autyzm (gdy miał 6 miesiecy).. synek zachowuje się podobnie do Ewci.. nasza historia jest długa... ale ja zaczynam wierzyć że wszystko jest ok. czytam, rozmawiam z innymi i wiem ze ich dzieci zachowują się podobnie... a większość mam chwalacych się nie wiarygodnymi postepami dzieci na fb czy gdziekolwiek to potem się okazuje ze patrzy przez różowe okulary.. np mam koleżankę która chwaliła się na fb filmikiem jak jej 1.5 syn obraca się z brzucha na plecy.. a to było klasyczne wzmożone napięcie mięśniowe... ale każdy widzi co chce widzieć... nas pesymistów trudno zadowolić.biedne te nasze dzieci z nami. tez mamy obserwować go ale ja już wrzucilam trochę na luz.. nadal mam pod skórą te paskudne słowa ale zdałam sobie sprawę ze co ma być to będzie i nie zmieni tego nawet b. wczesna terapia.. byłam z synkiem na półkolu w OWWR i fajne panie tam były. kanały obserwować. o tym otrzepywaniu jeszcze nie zdążyłam zapytać on się otrzepal i wszystkie 3 stwierdziły ze siku wiec juz nawet nie pytalam...generalnie konsensus z wizyty- jesli panią coś martwi to znaczy ze trzeba się temu przyjrzeć. a mnie nic by nie martwilo gdyby nie jeden lekarz...
    • matkapanikara Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 14:14
      Hej Dziewczyny, postanowiłam, że muszę napisać, bo też boję się tego wstrętnego A i chciałam w Was mieć wsparcie. Przeczytałam ten wątek i wątek o braku gaworzenia i trzymam kciuki za Ewęsmile.
      Ja mam 8 mc córkę, która też prawie nie gaworzy. Jak miała 6 mcy to mówiła jakieś bubu, baba, było nawet parę razy mama, ale trwało to krótko i było tego mało. Teraz od tyg. codziennie szepcze sobie bubu, mówi pojedyńcze ma, ta, ba, hej, gu, nie ma no i aaaa oooo grrrrr. Zauważyłam, że mówi wtedy kiedy ja z kimś rozmawiam czy przez tel, czy np. byłam na rozmowie u szefa w pracy, to nie dała nam doiść do słowa.
      Zawsze się do mnie uśmiecha, ma lęk separacyjny, jak mnie nie widzi, a jest u kogoś na rękach to jest płacz, a jak się pojawię to uśmiech.
      Obcych obserwuje, a dopiero później może się uśmiechnie, albo nie.
      Na imię reaguje różnie, czasem zawsze, a jak się czymś zajmie, to tak jakby nie słyszała. Na "nie wolno" reaguje płaczem, ale później robi to samo.
      Lubi swoje odbicie w lustrze, dotyka siebie i daje buzi.
      W ogóle nie naśladuje, nie pokazuje palcem ( ale ma na to jeszcze czas).
      W książeczkach przekłada kartki, a rzadko zainteresuje się na dłużej obrazkiem.
      Intereuje się telefonem i pilotem od tv.
      Co mnie najbardziej niepokoi, to to, że w okolicach 5 mc oglądała codziennie po przebudzeniu swoje dłonie, teraz już od ok 2 mcy tego nie robi. Ale teraz macha rączką najczęściej jak coś w niej ma, ale też jak nic nie ma i nie lubi się przytulać. No i jak widzi,jakąś nową rzecz, albo że będzie coś jadła to robi podobnie jak opisywałyście czyli jakby się otrząsa z otwartą buzią, widać, że to są emocje.
      Ruchowo jest w normie, pozycję do raczkowania ma już od 1,5 mca, teraz pełza i siada sama, nie raczkuje i nie wstaje, dodam, że jest duża.
      Neurolog w 6mc stwierdził, że wszystko jest ok, ja mam jednak powody aby się bać, a ja jestem matka panikara, i stwierdzam, że macierzyństwo w dobie wszystkich wytycznych i tabelek nie jest łatwe.
        • chaton82 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 14:47
          Matko amyslalam, ze to ja jestem panikara. Otrzasanie to emocje jak sama zauwazylas. Nie ma w tym absolutnie nic niepokojacego. Raczki ogladaja zawsze dzieci kolo 5 mies zycia i to calkiem normalny etap rozwojowy. Gorzej gdyby ich nie ogladala. Pokazywanie palcem ma jeszcze duzo czasu. Moja zaczela w ksiazeczkach jak miala 10 mies, teraz ma 11 i od poltora tygodnia pokazuje inne rzeczy. Wyluzuj!!
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 15:40
        JA nie widze nic niepokojacego. Specjalnie ja z capsem. A ja z tych najwieksaych panikar. Ogladanie lpek normalnie, nie przytula bo swiat ciekawszy. Co do gaworzenia u nas dalej slabo - za to kilka rad od pani kogopedki. Kup czerwona szminke, pomaluj usta i staraj sie skupiac jej wzrok na nich. Duzo spiewaj, kolysz (dobre dla mozgu, tanczcie razem), nasladuj zwierzatka i pokazuj pokazuj swiat wink
        • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 15:49
          Byla dzis u naa nasza pani fizjo. Ale nam sie dostalo. W wielkim skrocie, ewa ma deficyt uwagi i nad tym trzeba pracowac, bo przy dziecku takmrozpraszajacym sie nauka czegokolwiek to horror. Mamy stworzyc kacik dla niej - stolik i krzeselka, kupic sortery, kolorowe miski, kubeczki, piramidki, puzzle i nakladanki - uznala, ze w ogole nie mamy odpowiednich zabawek (czesc jest nie na jej wiek, z czesci wyrosla). Do tego narobic kisielu wsadzic w miski, kupic masazer (zeby wibracje poluzowaly lapki), do tego groch, piasek piórka. Synapsis wg niej to dobry pomysl, ale nie szukalaby innych diagnostow. Jej zdaniem na pierwszy rzut oka tomco robonEwa jest niepokojace, ale... jak zna sie dziecko dluzej to widzi, ze np niektore ruchy wynikaja z frustracji, motywacji (do chodzenia), kontakt wzrokowy jest bez zarzutu, a glowna konkluzja - Ewa jest tak skupiona na nquce chodzenia, ze rozwoj spoleczny jej nie interesuje. Nie czuje glodu, bo dostaje o okreslonych porach posilki, idzie spac wg rutyny - a brak reakcji na kupe - normalne. Rozwoj mowy - moglaby wiecej mowic, ale z jej doswoadczenia dzieci rehabikitowane ruszaja z gadaniem jak zaczynaja chodzicl bo "najwazniejsse zadanie wykonane".

          Stwierdzila, ze Ewa ma bardzo bystre spojrzenie i ta nadruchliwosc jest problemem. Mimo wszystko do synapsis nas wysyla, bo eksperte, od autyzmu nie jest.
          • onka14 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 17:06
            Kurcze dziewczyny nie piszmy w taki sposob ze to na pewno nie A i ze wstretne A itp. Co maja czuc mamy czytajace ktore maja dziecko z ZA?
            To nie jest tragedia, naprawde.kurcze tyle roznych rzeczy moze sie dzieciom przydarzyc i juz. Mysle ze duzo latwiej poradzic sobie z lekiem nie zaklinajac ze to sie nie stanie tylko przygotowac sie /oswoic ten lek i wiedziec ze tak naprawde nie taki wilk straszny- tak jak Stysiu napisalas. Nie wydaje mi sie ze Ewa jest zagrozona. ale masz prawo sie obawiac po tym co uslyszalasz.
            U mojej tez widze sporo zachowan
            A.W rodzinie mojej sa osoby z asp wiec dodatkowe ryzyko. Ale nie robilabym z tego tragedii.

            Stysiu i z innej beczki pytanie- jaki masazer dla lapek polecila fizjo? I co macie z nim robic, jak te lapki traktowac?
            • koralik37 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 18:28
              Dziewczyny uszyjcie podłużny worek wypelniony grochem inny z fasolą etc i spiewajcie dziecku piosenkę logopedyczna rytmicznie uderzając łapkami w ten woreczek. Na początku dzieci cofaja rączki Ale po jakimś czasie chętnie się bawią. Piosenka logopedyczna (na melodii jedzie pociąg z daleka na nikogo...)
              jedzie pociąg fu fu fu
              trąbka trabi tru tu tu
              a bębenek bum bum bum
              żabki na to kum kum kum

              Baran beczy be be be
              koza na to me me me
              a waz syczy sy sy sy
              mucha bzyczy bzy bzy bzy

              Osioł czlapie czlapu czlap
              woda kapie kapu kap
              dzięcioł stuka stuk stuk stuk
              do drzwi pukam puk puk puk

              I możecie sobie inne rymowanki dzwiekonasladowcze wymyslac.
              Odwrazliwia to łapki i pomaga w rozgadaniu.
            • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 22:27
              Najtanszy, chyba za ok 40zl. Zadne cuda wazne, zeby wibrowal.mpoza tym narób kisielu, groch w miseczkach i ciastolina play doh (ja mam podrobe z auchan). Jutro zaczynamy zabawe (troche sie boje, bo ida 4 zeby - dwa juz wyszly, i wszystko laduje w paszczy, wiec na jutro chyba tylko kisiel).
      • zabka141 Re: straszna diagnoza pani psycholog 24.06.15, 20:40
        Przepraszam, ale jaki ty masz powod zeby sie bac? Kobieto, idz ze soba do lekarza albo sobie jakies hobby czy prace znajdz. Przepraszam ze tak niemilo odpisuje, ale normalnie to chyba ktos powinien toba potrzasnac - jak twoje dziecko ma sie rozwijac jak ty jestes klebkiem nerwow i panikujesz tak bardzo?
    • matkapanikara Re: straszna diagnoza pani psycholog 26.06.15, 09:43
      Dzięki dziewczyny za odzew. Tak, tak wiem, że to ja powinnam udać się z sobą do psychologa. Jednak to gaworzenie naprawdę było i jest baardzo skąpe, dodatkowo czasami ciąganie za włosy. Na pewno, nie bez znaczenia jest fakt, że przez ostatnie 2 miesiące poświęcaliśmy niewiele uwagi małej, bo pracowaliśmy z M nad terminowymi projektami (a jego prawie w ogóle nie ma w domu). Było tak, że córko masz tu podłogę, zabawki i baw się sama, bo mama musi popracować. A teraz mama by chciala, aby córka pewne rzeczy umiała...ot tak. Dlatego teraz muszę nadrobić i wyluzować. Może Wy macie jakieś fajne rozwojowe zabawy. Te które podała Stysia wypróbuje.
      • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 26.06.15, 10:11
        Ja Cię rozumiem, zadna matka nie chce zeby dziecko mialo "tyly". Tak jak jest presja super wygladu i kp i w ogole bycia idealna matka, no coz , bywa ciezko. Ale porownujac wiek Twojego malucha tomosiagniec wiekszosci dzieci na forum, wszystko jest w normie. Herbatka z melisy, ewentualnid dobre chianti lub cabernet sauvignon i lepek do gory wink

        TERAZ SIE CHWALĘ!!!!!!!!!!

        TADAAAAAAAAAM!!!! EWKA ZROBILA PIERWSZY KROK! Bylo jak w filmie smile w tle muzyka Mozarta (codziennie rano Wesele Figara), mala stoi przy stoliczku, puszcza sie i robi krok w moja strone, a ja w lzach) smilesmilesmile
              • angeika89 Re: straszna diagnoza pani psycholog 26.06.15, 22:24
                A wiesz Styśka że skoki rozwojowe nie idą w parze...
                Jak zaczyna dreptać to z mową trochę poczekaj smile Ale też ruszy.Spokojnie.
                My z moim mężem też w tym roku 2 rocznica ślubu(a 11 lat w związku wink)

                www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                    • bimp-om Re: straszna diagnoza pani psycholog 04.07.15, 16:26
                      czesc Stysia, napisz proszę jak było w na konsultacjach z neurologopeda i terapeuta SI. Martwię się troszkę o moją mała i zastanawiam się czy się nie wybrać również tam (jesteśmy z Krakowa). Jesteśmy już zapisane do Synapsis i Szkoły Krakowskiej ale czekamy na termin. Moja Tosia niedługo kończy 11 miesięcy, wydaje mi się, że dużo umie ale niektóre zachowania mnie niepokoją (targanie uszu, uderzanie nózkami, szarpanie się za włoski). Kontakt wzrokowy i inne umiejętności (dawanie, pokazywanie, naśladowanie) się poprawiły po ćwiczeniach, które robiłam z Małą. Chodzimy też na basen, wcześniej na zajęcia dla niemowląt a teraz same oraz na jogę dla mam z dziećmi do Fizjomy. Tosia ostatnio bardzo polubiła dzieci, daje im zabawki, pokazuje na nie paluszkiem, dotyka ich twarzy paluszkiem. Głównie martwi mnie ta nadpobudliwość i brak koncentracji ;/ Jest też niejadkiem i dopiero od niedawna lubi się przytulać i dawać nam całusy. To tak w skrócie.
                      • bimp-om Re: straszna diagnoza pani psycholog 04.07.15, 17:00
                        i jeszcze gaworzenie: ruszyło dopiero w 10 miesiącu i powoli się rozkreca (aktualnie jest babababa i i pojedyncze da da) akurat w tym czasie podcielismy wędzidełko podjęzykowe nie wiem czy miało to związek. Byłismy z mała juz na konsultacji w Promitis i na Strzleckiej u psychologa. Obie Panie powiedziały, że Tosia jest kontaktowa a fakt, że jest trochę lękliwa i nadpobudliwa to dlatego ,że ja taka jestem;/ Trochę dziwna diagnoza.
                        • stysia1987 Re: straszna diagnoza pani psycholog 04.07.15, 17:43
                          Poszukaj trapeuty si - u nas jest to zaburzenie czucia gkebokiego. Dziecko samo sie dobodzcowuje, xzasem w dziwny sposob. Metody krakowskiej nie polecali, wrecz odradzali ze wzgledu na jej sztucznosc. Panie w effathcie polecily ksiazke Sally Rogers- Metoda wczesnego startu dla dzieci z autyzmem (mam sie nie przerazac tytulem). Przegladalam spis tresci i wydaje sie genialna. Jesli manualnie jest do tylu, normalnie ze bedzie tez tak z mowa. A co do Waszej diagnozy - Ty przebywasz z dzieckiem najwiexej, od ciebie sie uczy - moze rzeczywiscie przenosisz na nia swoje leki? Powodzenia i daj znac-!!!

                          POCZYTAJ tez watek isiaaaam o synu, ktoru slabo nasladuje. Tam byla kupa dobrych r@d wink
                          • bimp-om Re: straszna diagnoza pani psycholog 04.07.15, 18:06
                            Manulanie jest dobrze, używa chwytu pęsetowego i pokazuje paluszkiem od jakiegoś tygodnia wcześniej około 1,5 miesiąca rączką. Z tym lękiem to się zgadzam bo im mam lepszy humor tym mała jest radośniejsza. Karmię jeszcze piersią więc tym bardziej natomiast nadpobudliwość i autostymulacje są chyba wynikiem zaburzeń SI a nie z mojej przyczyny. O tych zaburzeniach czucia głebokiego słyszałam od Pani z Promitis (ale powiedziała, że jeszcze za wczesnie na diagnozę, byłyśmy w 9 miesiącu) podobo to częsta przypadłość dzieci urodzonych przez cc. Wątek isiaaaam czytałam i część rad stosujemy. Mamy też np cymbałki fajnie uczą naśladować, zabawki z ikea, kolorowe klocki, wiaderka, ciastolinę itd. Dość dużo jesteśmy same, myślę że to też ma wpływ na społeczne zachowania dziecka i tak naprawę dopiero od niedawna więcej się integrujemy z innymi ludźmi i dziećmi. Kupię książkę jeśli polecaja. Jedna więcej nie zaszkodzi (mam już 2 ksiażki Cieszynskiej: Wczesna Interwencja oraz Terapia zaburzeń autystycznych a także Subtelną Rewolucję Domana).
      • onka14 Re: straszna diagnoza pani psycholog 05.07.15, 14:51
        No właśnie moja znajoma ktora jest psychologiem dzieciecym z dluuugim stazem (ponad 30 lat) uwaza ze IS to jest troche przerost formy i wszystko mozna robic z dzieckiem w domu nie tracac czasu na dojazdy no i pieniedzy. Twierdzi ze terapeuci IS potrafia zrobic 2 strony opisu i teorii do zwyklego grzebania z dzieckiem w piachu.
        Ja w sumie nie wiem bo slyszy sie ze ta terapia potrafi czynic cuda. Z drugiej strony dziecko mogloby poczynic postepy i bez terapii, a tak naturalny rozwoj (bo dziecko doswiadcza kazdego dnia) zwala sie na terapie.
        Mysle ze najlepsze to gdyby pojsc raz/dwa razy na spotkanie z terapeuta i posluchac dokladnie jakiej stymulacji potrzebuje konkretne dziecko.
        Stysiu piszesz bujanie w kocu (to rozumiem) i rozne faktury - czyli dziecko ma raczkowac pelzac po roznych fakturach? A dociski to rozumiem takie naszymi rekami sciskanie podczas pieszczot, zabawy?
        Moja ma pewnie tez te zaburzenia czucia glebokiego- bo cc. Wali nozka o podloge, szarpie wloski.
        Aa i dziewczyny kupcie sobie ksiazeczki przez net-zabawy fundamentalne. To jest klasyka i znajoma twierdzi ze tam jest wszystko (elementy IS i inne tylko pod postacia opisu prostych zabaw dostosowanych do wieku. Wszystkie psycholożki z jej poradni stosuja ze swoimi dziećmi.Ja mam na razie zeszyt do 12 miesiecy, a nastepny to 12-24.
        Wszystki te zabawy byly znane wczesniej i sa czesciowo intuicyjne ale tam sa zebrane ladnie i jest napisane w co w jakim wieku mozna sie bawic.
        Aaa i Stysiu tak z ciekawosci jeszcze zapytam- pisalas na watku Isiaam - na opoznienie o ktorym piszesz to ma pomoc IS czy Twoja praca w domu na podstawie ksiazki ktora polecasz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka