moki1616
08.06.15, 20:07
Witam.
Piszę ponieważ mam straszny problem ze swoją 4,5 L. córką. W lutym zaczęła chodzić do przedszkola. Bardzo chętnie uczęszcza na zajęcia( zawsze ciągnęło ją do dzieci) ale w przedszkolu mało mówi, nie podchodzi do dzieci by się bawić, chyba że nauczycielka włączy ją do zabawy, ale cały czas jest jakaś taka spięta, pojawiły się u niej tiki, których nie było wcześniej. Jak po nią przychodzę widzę bawiące się dzieci a ona albo siedzi i patrzy na nie albo bawi się sama. W domu jest zupełnie innym dzieckiem, wrzeszczy, często bije młodszą siostre, nie chce słuchać, tylko robi co chce. Poprostu ją roznosi energia. I dlatego martwi mnie to, że jak tylko wchodzimy do przedszkola ona staje się zupełnie innym dzieckiem- załamana jestem z tego powodu. Już minęło pare miesięcy odkąd zaczęła chodzić do przedszkola ale nadal jest takim "odlutkiem" wśród rówieśników.
Zaprosiłam do nas jej koleżanke z przedszkola i bawiły się super(nie ingerowałam w ich zabawy) a w przedszkolu jakby się nie znały. Z dziećmi z sąsiedztwa(młodszymi) nawiązuje rozmowe i te relacje są lepsze niż ma z rówieśnikami. Niewiem jak moge jej pomóc, bo napewno nie mogę czekać aż jej to minie. A tym bardziej że we wrześniu pójdzie do zerówki,a z takimi kontaktami z rówieśnikami byle jakimi będzie jej ciężko sobie radzić w szkole.
Proszę jeśli ktoś miał może podobną sytuacje z dzieckiem, może mi podpowiedzieć co powinnam zrobić, jak mam pomóc córce z tym problemem?
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź