katica1
09.06.15, 21:07
Córeczka - 8 m.- od niedzielnego wieczoru ma katar - słychać, jak coś tam w nosku warczy, zwłaszcza w trakcie kp. Faktem jest, że w niedzielę trochę się wyziębiłyśmy na spacerze, do tego wyszedł pierwszy ząbek, kolejne w drodze. Córeczka trochę bardziej marudna, ale nie ma wydzieliny, ani gorączki, tylko to warczenie. Próbowałam usunąć to aspiratorem - nic. Zaaplikowałam inhalację, potem aspirator. Nic, prócz dzikich wrzasków i płaczy (pierwszy katar i pierwsze kontakty z urządzeniami). Codziennie używamy też aerozolu soli morskiej. Dziś dodatkowo po wszystkim aspirator. I nic. Warczy, jak warczało. Żadnej wydzieliny nie udało się usunąć. Trochę jej to chyba przeszkadza, choć może jeść. Co robić?
Poza tym chciałam z nią jutro wyjechać na kilka dni, a to może początek infekcji?