Refluks moczowodowo-pecherzowy 2 st lewej nerki.

23.06.15, 17:41
Witam.
Synek od 4 lat jest leczony na refluks moczowodowo-pecherzowy 2 st. farmakologicznie. Bral Furaginum, ale tylko przez rok, po odstawieniu, nie bylo zakazen drog moczowych, wiec lek zostal calkowicie odstawiony, obecnie bierze jedynie Doxar 0,5 mg raz dziennie. Byly problemy z cisnieniem w pecherzu moczowym, to juz zostalo wyrownane, niestety nie rozwiazalo to problemu z refluksem ,ktory nadal jest i nadal 2 st. Doktor zasugerowala ostrzykiwanie drog moczowych. Czy naprawde jest to konieczne? Naczytalam sie ze drugi stopien czesto cofa sie samoistnie, wiem ze troche juz to trwa,bo juz 4 lata, ale synek nie ma zakazen, nie popuszcza moczu, cisnienie w pecherzu wyrownane,wiec czy nie mozna jeszcze poczekac?
Drugie pytanie, jesli jednak dojdzie do zabiegu, to czym teraz sie ostrzykuje? Naczytalam sie ze teflon moze miec skutki uboczne, sugeruje sie deflux, ale czy on jest juz powszechnie uzywany? Bardzo prosze o jakiekolwiek sugestie, takze rodzicow ,ktorych dzieci mialy podobne problemy. Dziekuje.
Pełna wersja