nightdream
28.11.15, 12:21
Temat kataru przewija się w kilku wątkach, teraz jest katar na topie niestety

No właśnie - mały (1,5 roku) ma znowu katar - raczej wodnisty, ale jak kichnie albo ściągamy fridą to wyłażą trochę gęstsze, żółte gluty. Albo leci żółtawa woda z nosa.
Innych objawów brak - temperatura ok, ciest trochę bardziej marudny bo mu te ciągle kapiące gluty z nosa przeszkadzają. Praktycznie nie kaszle, humor dopisuje, biega, bawi się normalnie...
Dostaje wit C, wapno, smarujemy maścią majerankową, od wczoraj zapuszczam raz dziennie atecortin do nosa.
Aż boję się iść do lekarza bo lekarz znowu walnie antybiotykiem - mały 2 tyg temu miał zapalenie oskrzeli, od tamtej pory katar cały czas jest, mniejszy lub jak teraz - większy...
No właśnie - do kiedy czekać z pójściem do lekarza? Jak już pójdzidmy to może przymusić go do jakichś badań? Crp? Co powinno się zrobić? Jestem zielona totalnie...
Na spacery chodzimy normalnie, póku nie ma gorączki (miał raz w życiu!)
A co robicie z pracą i żłobkiem? Bo jak bym miała znowu małego zostawić w domu i iść na opiekę to mnie w końcu z pracy wyrzucą... 2 tyg siedziałam ostatnio, wcześniej mąż... Dziadków blusko brak, dramat, w październiku i listopadzie spędziliśmy z mężem 20 dni na opiece...