kaja-333
06.12.15, 12:35
Witam. Mam takie pytanie. W czwartek byłam z córką (7lat)w klinice stomatologicznej na usuwaniu mlecznych jedynek - w narkozie (nie dało rady inaczej).
Dziś rano córka obudziła się z zapuchniętym policzkiem. Byłam u lekarza na pomocy doraźnej - wg. niej to od zęba. Dała antybiotyk Dalacin C 750 (po 10 ml co 8 godzin) i wysłała na dyżur stomatologiczny. Byłam z córką, ale lekarka - rzeźnik zrobiła taką atmosferę wokół problemu, ze dziecko nie otworzyło buzi. Tzn. pokazała zęby po stronie opuchniętego policzka i pani "dr" stwierdziła, ze robi sie ropień - jest z środkowej fazie wzrostu. Nakrzyczała mi na dziecko (spanikowane, wystraszone, zdezorientowane), powiedziała, zę liczy do 3ech i "ryjek" ma być otwarty. Jeśli tego nie zrobi, to zaprasza z dwiema osobami dorosłymi, będą trzymać za ręce, nogi, głowę a ona będzie ciać, bo ropień sie powiększy (chyba że antybiotyk zadziała, na co gwarancji nie daje). Zapłakana córka została wywalona z gabinetu, a pani "dr" orzekła, ze ona nie brała udziała w wychowaniu tego dziecka i nie będzie ponoisiła odpowiedzialnosci za głupie wychowanie. Jak poprosiłam, żeby zerknęła na receptę, czy ten antybiotyk jest dobry, to nie chciała, bo stwierdziła, ze lekarz przepisywał, to lekarz niech bierze odpwoiedzialność. A jeśli nie jest pewny, to "nikt mu nie bronił specjalizacji ze stomatologii robić".
Pojechaliśmy jeszcze do innej kliniki, ale o współpracy nie było mowy. Dowiedziałam sie tylko tyle, ze antybiotyk jest dobry, trzeba podać i zobaczyć efekty. Najlepiej byłoby tego zęba oczyścić w narkozie.
I nie chodzi tu o kwestie finansowe, mam tez świetną prywatną klinikę, gdzie Mała miała usuwane jedynki. Tylko że miała już narkozę w czwartek... Co prawda 10 minut, ale jednak. Czy można teraz zrobić drugą?... Obawiam sie bardzo tej decyzji, ale jeśli inne metody zawiodą, a antybiotyk pomoże doraźnie?