madzika321
07.12.15, 21:57
Mój synek 1,5 roczny już od kilku miesięcy bardzo niespokojnie śpi nad ranem. A właściwie wcale nie śpi. Chodzi spać o 19:30 w nocy można powiedzieć że śpi dobrze, czasem przebudzi się o 1-2 w nocy ale wystarczy że wezmę go do łóżka i śpi dalej. Ale o 5 - 5:30 budzi się codziennie z płaczem (mimo że jest już ze mną w łóżku), widać że jest niewyspany, chce zasnąć ale nie może. Denerwuje się do tego stopnia że nie da się dotknąć, przytulić. On nie płacze, on krzyczy!!! Karmię go jeszcze nad ranem piersią, ale chwilę popije i się odsuwa, potem dalej chce....i tak w kółko. Tydzień temu odstawiliśmy smoczek, i te przeboje z cycem doszły właśnie jak już nie ma smoka, więc głodny nie jest bo do tej pory najwcześniej karmiłam zawsze o 6-6:30 z nie dopominał się wcześniej cyca. O tej godzinie przebudza się od kilku miesięcy, z tą różnicą że zasypiał kiedyś z powrotem (najpierw po 0,5 h, po 1h, 1,5 h,) teraz już w ogóle nie zaśnie. Zwalałam to na zęby, ale ostatnio wybiły się trójki więc to nie to....... Na 5 chyba za wcześnie.
Co zauważyłam:
- jak tak płacze czasami drapie się po nogach
- ma zaczerwienioną okolicę odbytu
- ma czerwone krostki koło ust , czasem więc czasem mniej ale ciągle są. Myślałam że od smoczka, ale po odstawieniu dalej są.
- w dzień czasami zgrzyta zębami, w nocy nie zauważyłam, chyba że śpię i nie słyszę po prostu
I tu się zastanawiam, czy to czasami nie pasożyty??? W tym tygodniu chce zrobić badania kału, ale słyszałam że wykrywalność jest słaba. Czy któraś z Was przechodziła to samo? Będę wdzięczna za każdą poradę bo już tracę nadzieję że to kiedykolwiek minie.
-