doaskrz
21.12.15, 13:43
Witam,mam ostatnio trudne dni i wszystkim sie przejmuje,moze to przez chora tarczycę,ale w czym sedno,a mianowicie chciałam cieszyć sie ze swiat,a nie mogę,bo boje sie o dziecko. Moja córa ma 1,5 roczku,wczoraj bawila soe znikopisem,taką tablicą po której pisze się długopisem z magnezem. Niestety w pewnym momencie zauważyłam,ze tablica jest mokra,okazało się ze córka przebiła tablicę i wuciekl z niej plyn. Nie ma opcji ze się go opila,wyciek byl niewielki,ale tak sobie mysle,ze nie daj Boże dotknęła tego planu,a potem wsadzila do buzi palce? Naczytalam sie w necie na czym polega znikopis,ponoc ten plyn to jakiś olejek z opiłkami metalu,tych opilkow jest chyba niewiele bo ich nie widać gokym okiem i sa mikroskopijne,ale mam paranoje,czy mogla się.zatruc taka ilością gdyby ten palec wziela do buzi? Mój szanowny współmałżonek twierdzi,ze mi pada na głowę,ze to jest mikroskopijne,ze nie wiele,ze to zabawka dla dziecka z CE wiec musi byc bezpieczna ilość substancji. Nawet bylam dzis u pediatry,ale popatrzyla na mnie jak na wariata,powiedziała ze skoro bylo to wczoraj to dzis nie ma się juz co przejmować,ale ona tpksykologiem nie jest. I dziecko czuje sie dobrze a ja boje,moze któraś mama miała podobny przypadek,moze przesadzam? Nie mogę sobie wybaczyć ale do Glowy mi nie przyszlo co tam moze być w tej tablicy i ze to da sie przebić. Czy może ktos podpowiedzieć co by robił na moim miejscu oraz kiedy mogę byc spokojna ze nie zaszkodziło,po.tygodniu,wczesniej? Pozdrawiam.