golabek1
11.10.04, 10:53
Bardzo proszę o informacje.
Syn mojego brata urodził się wczoraj wieczorem. Ważył 4600 g. poród odbył się
drogami natury, bez znieczulenia, bo nie było lekarza. Mama Maluszka jest
bardzo wymęczona. Zszywali ją godzinę.
Maluszek długo się rodził, był niedotleniony, siny, wymęczony. Podano mu
tlen. Leżał w inkubatorze. Dziś rano przyniesiono Go do mamy. Ale jest
jeszcze jeden spory problem. Mały ma niewładną rączkę. Początkowo w ogóle nią
nie ruszał, teraz tylko troszeczkę.
PROSZĘ NAPISZCIE JAK MU POMÓC !!!!!!!!!!!!.
Może trzeba by już coś robić, żeby niczego nie przeoczyć. Wczoraj lekarka
powiedziała, że to może być uszkodzenie nerwu. Może ktoś z Was spotkał się z
podobnym przypadkiem. Co robić, jak mu pomóc, żeby wszystko wróciło do normy.
To ich pierwsze, wyczekiwane dziecko. Oboje są „podłamani”.
Ciocia