amelia4
29.10.04, 21:59
Mój syn od jakiegoś miesiąca cierpi na uporczywy ból brzucha( ma 5 lat)
Za pierwszym razem objawiało sie to bólem i wymiotami- lekarz stwierdził ze
jest to jakis wirus, praktycznie nie przepisał żadnych leków( oprucz wymiotów
i bólu brzuszka nie było innych objawów),tylko smecta,lakcid i dużo
pić.Tydzień dzieciak przesiedzial w domu,tydzien chodził do przedszkola i
potem znowu to samo,też ból brzucha, wymioty ,ponieważ trafiło nam sie że
akurat była sobota, więc pojechaliśmy na dyżur do prywatnej kliniki i tam
przynajmeij zrobiono badanie moczu- naszczescie nic nie wykazało- stwierdzono
że był nie doleczony po tamtym piwerwszym razie..i znowu tydzien w domu,4 dni
do przedszkola i..wczoraj w nocy skręcał sie z bólu, bez wymiotów,ale z
gorączką.Rano byliśmy znowu u lekarza-diagnoza- kolejny wirus.A ja sie
martwie i zastanawiam czy to nie jest coś poważniejszego.Nie jestem lekarzem-
cięko mi to ocenić bez emocji,bo to moje dziecko i po prostu się martwię:
(Zawsze mi sie wydawało że jak juz sie podłapie jakiegoś wirusa to choroba
raczej nie wraca po raz kolejny, tym bardziej z taką częstotliwością.A moze
sie mylę?Może ktoś miał podobne doświadczenia i moze jakoś rozwiać moje
watpliwosci?Była bym wdzięczna.
amela