Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy.

03.11.04, 15:54
Czy ktos z was wie może co zrobić w takim przypadku? Moja 6 letnia córeczka
waży 17 kilo i jest bardzo niska. Nie ma karłowatej budowy ciała. We
wszystkich badaniach wychodzi jej 3 centyl. Trzeci centyl ma już od 3 roku
życia. Czy mam sie udac z nią do endokrynologa? Do tej pory lekarze
bagatelizowali sprawe aż do bilansu sześciolatka. Czy potrzebne będą sterydy?
    • silije.amj Re: Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy. 03.11.04, 17:53
      Nie napisałaś ile ma centymetrów. Moja prawie 5-latka ma 15 kilo, więc
      przypuszczam że w wieku 6 lat będzie miała właśnie koło 17. Ale ma 108 cm i nie
      jest niska w stosunku do rówieśników z przedszkola. Więc z jej chudością nic nie
      robimy.
      • mamamaksika Re: Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy. 04.11.04, 08:19
        Moja 6 latka ma 100 cm wzrostu i jest najmniejsza ze swojej grópy w zerówce.
    • mama_szefusia Re: Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy. 04.11.04, 08:37
      Ja mam trzylatka z niedoborem wzrostu i wagi(poniżej 3go centyla) -
      zdiagnozowany w wieku 1,5 roku. Najpierw zostaliśmy skierowani do endokrynologa
      do IMiDz. Dalsze konsultacje zlecał już endokrynolog (kardiolog, genetyk,
      poradnia chorób metabolicznych, gastroenterolog, dietetyk).

      Myślę, że powinnaś jak najszybciej umówić się na konsultację endokrynologiczną,
      bo to trzeba sprawdzić. Może to byc po prostu taka uroda córki, że późno
      dojrzewa i jest mniejsza od rówieśników ale niedobory wzrostu i wagi moga też
      świadczyć o jakiś zaburzeniach.

      U mojego synka po roku badań wykryto nieprwidłowosci w kostnieniu kości ale nie
      wykryto jeszcze przyczyny zaburzeń. Następne badania mamy w styczniu. Jesteśmy
      pod stałą opieką IMiDz i CZD. Generalnie synek rozwija się bardzo dobrze i jest
      zdrowy.

      Nie martw się na zapas ale radzę Ci udać się do specjalisty, który zleci
      odpowiednie badania.

      Trzymaj się
      Ola mama Jasia
    • judytak Re: Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy. 04.11.04, 10:26
      weź skierowanie do endokrynologa
      nie, żeby musiało być źle, ale dla pewności
      najpierw zrobią badanie hormonów (tarczycy i hormonu wzrostu) i rtg nadgarstka
      (dla sprawdzenia tzw. wieku kostnego), jeśli z tym OK, to oznaczenie jakichś
      tam genów, to wszystko trwa miesiącami, ważne sa kontrole (np. co 3 miesiące -
      mierzenie, ważenie)
      jeśli wszystko wyjdzie prawidłowo, a dziecko utrzymuje te 3 centyle (czyli cały
      czas rośnie), to przynajmniej będziesz wiedziała, że taka jej uroda :o)

      pozdrawiam
      Judyta

      P.S. moja też najmniejsza w klasie, 3 centyle, czego ja wcale się nie dziwię,
      znając rodzinę własną i męża :o)
      J.
      • verdana Re: Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy. 04.11.04, 11:52
        Najpierw przejrzyj sie w lustrze.
        Jeśli Ty i mąż jesteście niscy - to ja bym dała spokój. Jeśli nie, idź do
        lekarza. Ja zawsze byłam niska (niestety, nie szczupła) i tak mi zostało.
        Przebadano mnie na wszystkie strony, gdy byłam mała - i co? Taka po prostu
        jestem - półtora metra w kapeluszu.
        Zaczęłam się martwić, gdy okazało się, ze mój syn jest niższy o głowę od
        najniższego dziecka w przedszkolu i w klasie (w wieku 6 lat ważył niecałe 20
        kg - ale w jego wypadku lekarze patrząc na mnie nic nie mówili). Ja jestm
        zadowolona ze swojego wzrostu, ale niski chłopak - to kłopot dla niego.
        Uspakajał mnie mąż - mówił, ze też był najnizszy z klasy, dopiero w liceum
        urósł. (Sprawdź, czy tak nie dzieje się też w Twojej rodzinie!).
        Rzeczywiscie - syn nagle urósł w I licealnej. Z najniższego w klasie stał się
        co najmniej średni, o ile nie wysoki - ma 181 cm.
        Teraz mój najmłodszy jest najniższy w klasie. Ale już się nie martwię.
    • solek_2 Re: Niedorosłość i niedobór masy ciała. Pomocy. 04.11.04, 22:45
      Chyba mam podobnie ze swoim Jaśkiem ( 4 lata, 98 cm i 14kg ).Też się czasem
      martwię, bo przecież chłopak. Jak da sobie radę taki niski. Lekarze nie
      zwracają uwagi na wzrost (trochę na wagęwink, ale widzą wszyscy wokoło. Synek
      jest równy wzrostem z trzylatkami, a często z dwuipółletnimi dziećmi! Wiem, że
      natury nie przeskoczy, oboje z mężem jesteśmy dość niscy, a rodzina męża
      szczególnie obfituje w niskich facetów. No ale "mały" rośnie. Mozolnie bo
      mozolnie. Grunt że jest zdrowy więcej staram się nie wyszukiwać. Chociaż też
      czasem przelatuje mi przez myśl szatański pomysł, żeby go jakoś "wyciągnąć"!
Pełna wersja