poradźcie, w necie nic nie ma o moim problemie!

07.12.04, 18:40
Witajcie! Jestem mamą 10 miesięcznego Kuby. Właściwie od urodzenia mały
choruje, włącznie z tym, iż w pierwszych 7 dobach życia miał antybiotyk. I
właściwie od tego czasu cały czas jest na leczeniu, włącznie z pobytem w
szpitalu na zapalenie płuc. Teraz od tygodnia ma biegunkę, w kupie ma ślady
krwi i śluzu. W posiewie wyszła mu bakteria Klebsiella pneumoniae. Nasza
pediatra jak zwykle zbagatelizowała sprawę, twierdząc, że to nie groźne. Nie
mam do niej zaufania, bardziej liczę na opinie osób, które może miały podobny
problem. Jeśli tak, to proszę, napiszcie coś. W necie właściwie jest tylko o
śmiertelnych zakażeniach u noworodków, ale to chyvba nie to samo. Dzięki za
każdy odzew. pzdr.
    • bognarek4 Re: poradźcie, w necie nic nie ma o moim problemi 07.12.04, 21:14
      Klebsielli w kale nie powinno być. jest to zakażenie owodujące biegunki,
      zaburzenia wchłaniania itp. Często łączy się z infekcją ukłądu moczowego
      (sprawdź posiew). Jeśli są objawy, powinno się dziecko przeleczyć według
      antybiogramu.
      Pozdrawiam
      bognarek
      • anett-p Re: poradźcie, w necie nic nie ma o moim problemi 07.12.04, 21:34
        Dzięki za zainteresowanie. Też mi sie wydaje,że to ni taka błahostka. Jutro
        jadę na wizyte do innego lekarza. Zobaczymy.Pozdrawiam i życzę duzo zdrowia.
    • dorotakatarzyna Re: poradźcie, w necie nic nie ma o moim problemi 07.12.04, 23:12
      Mój syn zachorował na biegunkę, kiedy miał 11 miesięcy. Kiedy wreszcie lekarze
      zdecydowali się zrobić badania, także wyszła Klebsiella. Leczono go Bactrimem.
      Bakteria zginęła, ale biegunka nie. Tak zniszczyła przewód pokarmowy, że
      dziecko uczuliło się na gluten i ziemniaki, przez dwa lata był na diecie!!!
      Dlatego uważam, że to nie jest błaha sprawa. Koniecznie trzeba to wyleczyć.
    • emilatys Re: poradźcie, w necie nic nie ma o moim problemi 08.12.04, 12:48
      Moje dziecko ma 6,5 miesiąca ciągle choruje (od 3 tyg. życia jakieś
      przeziębienia a ostatnio 3 razy pod rząd zap. oskrzeli). 2 dni temu wymaz z
      gardła pokazał gronkowca i pałeczkę ropy błękitnej... Jestem załamana, młody
      prawdopodobnie zaraził się w szpitalu jak jeżdziliśmy do odciągania śluzu z
      noska... Ale nie jest to przesądzone bo może w rodzinie ktoś jest nosicielem...
      Nasze wyniki z wymazu do odbioru w piątek...
      • anett-p Re: poradźcie, w necie nic nie ma o moim problemi 08.12.04, 16:02
        Hej! Mój tez prawdopodobnie zaraził się jak był w szpitalu na zapalenie płuc.
        On własciwie już po urodzeniu miał podany antybiotyk, gdyz miał podejrzenie
        sepsy. Nieudolna opieka lekarska, mało profesjonalne i bardzo nieodpowiedzialne
        podejście lekarzy przed porodem doprowadziły do tego. Dwa dni odchodziły mi
        wody i właściwie dopiero druga zmiana lekarzy natychmiast zadziałała. Niestety
        moje wody były juz brunatne. Moze to ciągnie sie już od wtedy? nikt teraz nie
        umie powiedzieć. czasem mam już dosyć....ciągle lekarze, antybiotyki, leczenie
        jednego po drugim. Błędne koło.leczenie antybiotykami, a potem leczenie skutków
        antybiotyków. pracuje w szkole i jestem przerazona widząc dzieci 6letnie ciągle
        chorujące. czasem czuje sie bezsilnai bezdradna, a to jest okropne. na całe
        szczęscie mały w tym wszystkim dosć pogodny, jest lekiem na całe zło. pzdr.
Pełna wersja