leliwina
16.12.04, 15:06
Hej! Właściwie nie wiem czy tutaj poruszać ten problem, ale spróbuje, może
któraś z was coś wie... No to tak: różę mam ja - nie moje dziecko - ale
bardzo martwię się czy mogę zarazić chorobą córkę. Zachowujemy oczywiście
wszyskie środki ostrożności, ale wiadomo jak jest... Nie da się ograniczyć
kontaktu do zera. W szpitalu byłam, ale mnie szybko wypisali, żeby nie
pozarażać wszystkich pacjentów i personelu. Przyjmuję antybiotyk
(Amoksiklav), w szpitalu podali mi heparyne (bo na początku była mowa o
zakrzepicy-brrrrrr), więc musiałam przestać karmić

... Wydaje mi sie ze
teraz jest lepiej, ale co z córeczką???
Czy któraś z Was miała kontakt z informacjami na ten temat??? Albo może sama
cierpiaŁA na tę chorobę?? Proszę o wszelkie głosy.
Pozdrawiam, Basia