Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! HELP

14.01.05, 09:24
Witam
Liczymy, że jest ktoś na tym forum kto wie coś na temat tej bakterii.
Krótko opowiem: mała Julia (dziś ma prawie 4 tyg) mając dwa tygodnie
praktycznie co 2-3 godziny dostawała wielkich boleści brzuszka (naprężała
się, zginała się w pół, strasznie gazowała). Wyglądało to tak jakby w jej
żołądeczku lub w jelitach nie do końca trawił się pokarm z piersi mamusi. W
ciągu 1,5 tygodnia dolegliwości nasilały się, obserwowaliśmy coraz
dziwniejsze kupki - pojawiał się śluz, w ostatnim dniu karmienia piersią były
to zielone wodniste ze śluzem. Paskudztwo!
Robiliśmy jej dwukrotnie badania ogólne moczu (pierwszym razem poziom
leukocytów był wysoki(10-14 do 18, za 5 dni drugie badanie moczu leukocyty
2,4,5 czyli OK), posiew z moczu (wyszło na to że próbka była zanieczyszczona
bo wyszła dziwna bakteria). W sumie z wyników nie stwierdzono infekcji.
Wreszcie jedna pani położna, poradziła że trzeba zrobić posiew mleka z piersi
mamy. Od tej chwili Julka została odstawiona od piersi - dostała Nutramigen.
W związku z tym że na wyniki posiewu czeka się około 3 dni a dolegliwości
naszego dziecka ustąpiły domyślaliśmy się że pewnie z mlekiem z piersi coś
nie tak!
No i wyszło Staphylococcus haemoliticus (jakiś gronkowiec-podobno rzadki i
oporny). Antybiogram podaje jakieś dwie nazwy leku na które jest on wrażliwy.

Pediatra zaleca: Jeśli dolegliwości dziecka ustały to trzeba zostać przy
butelce a Mamy nie ma czym wyleczyć w rozsądny sposób bo szpital odpada bo
bez obecności dziecka. Więc mleko ma odciągac i do zlewu. Mama ma zgłosić się
do ginekologa żeby zahamować produkcję pokarmu!
Zaznaczam że Mama nie ma żadnych dolegliwości a bakteria siedzi.
Pytania:
- czy pediatra dobrze radzi?
- czy bakteria może teraz siedzieć również u dziecka (obecny stan dziecka-OK)
- czy warto robić badanie kupki w Lab.?(Pediatra twierdzi że nie ma potrzeby)
- ktoś wie coś więcej o tej bakterii?? W internecie jest dużo o gronkowcu,
ale akurat nie o tym.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Zmartwiony tatuś
    • mabasia Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 15.01.05, 15:16
      Nie wiem czy pomogę ale...
      U mojegio syna tką bakterię - st. haemolitycus wyhodowano z posiewu krwi. Jest
      to gronkowiec należący do grupy tzw. gronkowców białych - naskórkowych. Nie wiem
      skąd obecność tego paskudztwa w mleku matki? U Jasia też wyhodowaną bardzo
      oporny szczep tej bakterii - wrażliwy to było tylko na Wankomycyne i
      clindamycynę. Jaś przeszedł w zwiazku z zakażeniem tą bakteria sepse, zapalenie
      płuc i zapalenie opon mózgowych. Leczony był własnie Wankomycyną (nazwa leku
      Edicin). On był malutki i dostawał lek dożylnie trzy razy dziennie, dawki nie
      pamiętam. Z tego co ja wiem, Wankomycyne należy brac minimum przez 12 lub 14
      dni. Myślę, że matka powinna poddać się leczeniu - tego gronkowca z tego co ja
      wiem można "wybić" - w odróżnieniu od gronkowców złocistych.

      Nie wiem czy pomogłam, ale jak macie jakieś pytania to odpowiem.

      Aha ta opornośc bakterii może wsakzywac na jej pochodzenie - szpitalne. Nie mam
      pewności jak było u Jasia ale po reakcjach lekarzy w szpitalu, w którym był
      leczony raczej była to "cholera" szpitalna.
      Jeżeli szczep wyhodowany z posiewu mleka jest metycylinooporny (MRS) to raczej
      pocghodzenie szpitalne
      Pozdrawiam
      Baśka
      • rodzice_julii Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 16.01.05, 10:57
        Mabasiu Dziękujemy za zainteresowanie tematem.
        Najbardziej martwi nas czy dziecko nie ma tej bakterii w swoim organizmie. Póki
        co Mama jest zdrowa. Nawet kierowniczka laboratorium dziwi się że Mama nie ma
        objawów mogących podejrzewać obecność tej bakterii a jednak wyszła w posiewie
        pokarmu. Pani ta doradziła aby zrobić jeszcze raz posiew pobierając materiał do
        badania w jej obecności!
        Jak już wcześniej napisaliśmy Pediatra twierdzi, że dziecko karmione
        Nutramigenem jest OK i nie ma potrzeby badać u niej czegokolwiek w
        laboratorium. Faktycznie odkąd nie dostaje z piersi jest super OK.
        Pytanie do Ciebie:
        - co się działo z Twoim dzieckiem, że robiono posiew krwi? Jakie objawy?
        Może na coś musimy zwracać większą uwagę lub wymagać od pediatry większego
        zaangażowania w sprawę?
        Pozdrawiamy Serdecznie.
        • mabasia Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 16.01.05, 12:44
          U Jasia do zakażenia doszło już w trakcie porodu. W szpitalu było wtedy coś na
          kształt epidemii i wszystkie dzici miały pobieraną krew na posiew. Objawy
          zakażenia wystąpiły w tzreciej dobie zycia - spowolnienei akcji serca , a po
          dwóch dniach zmiany w płucach, które wyszły na przeswietleniu jako zapalenie
          płuc. Myślę, choć się na tym nie znam, że faktycznie wasze maleństwo nie jest
          zakażone tym gronkowcem - podobno zakażenie nim bardzo szybko postępuje i
          wywołuje szybkie reakcje organizmu.
          A może mama ma tego gronkowca na skórze - w zwiazku z tym wyszedł w posiewie z
          mleka - nie wiem jak pobrać materiał, zeby był super sterylny i nie miał
          kontaktu ze skóra matki.

          Powodzenia i myślę, że wszystko będzie dobrze
          Baśka
    • jagandra Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 16.01.05, 16:48
      Radziłabym wkleić ten wątek na forum o karmieniu piersią. Wypowiada się tam
      bardzo kompetentna doradczyni laktacyjna, może coś wie też o tej konkretnej
      bakterii. Czytałam tam kiedyś jej wypowiedź, że generalnie gronkowiec w
      pokarmie nie jest przeciwskazaniem do karmienia, chociaż bywa że lekarze tak
      twierdzą.
      Jednego nie rozumiem: dlaczego pediatra twierdzi, że Mamy nie ma czym wyleczyć
      w rozsądny sposób, skoro antybiogram podaje dwie nazwy leku? Przecież
      antybiotykoterapia nie wymaga pobytu w szpitalu?
      Osobiście powtórzyłabym też na wszelki wypadek posiew pokarmu.
      Pozdrawiam
      • rodzice_julii Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 20.01.05, 11:07
        Dziękujemy za odpowiedzi.
        Też się zastanawialiśmy dlaczego pediatra mówił o pobycie Matki w szpitalu.
        Chwilowo zmieniliśmy pediatrę. Zrobiliśmy ponownie posiew pokarmu i znowu
        wylazł ten gronkowiec, ale w mniejszym stężeniu i wrażliwy na więcej niż 2
        antybiotyki.
        Inny pediatra bardziej zorientowany? w bakteriach przepisał Gentamycynę dla
        Mamy.
        Sposób podawania: przemywać dokładnie piersi wacikiem zwilżonym w Gentamecynie
        2xdziennie przez okres 4 dni i ponownie wracać do karmienia piersią na przemian
        z butelkowym Nutramigenem.
        Sami nie wiemy co o tym wszystkim myśleć. Póki co robimy tak jak zaleca Inny
        pediatra i zobaczymy.
        Pozdrawiamy Serdecznie.
        ps. jeśli macie jakieś rady to piszcie.
        • jagandra Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 21.01.05, 12:59
          Jaki sens ma to przemywanie Gentamycyną? Przecież przemywanie nie ruszy
          bakterii? Wiecie co, moim zdaniem jedyna rada na lekarzy, to pytać ich o
          wszystko i domagać się jednoznacznych odpowiedzi, tylko tak się zorientujesz,
          czy lekarz jest sensowny. Niestety wielu nie jest - takie mam w każdym razie
          doświadczenie.
          Teraz o uczuleniu, bo o tym napisała jedna z dziewczyn. Rzeczywiście Nutramigen
          to jest preparat mlekozastępczy przepisywany dzieciom z alergią na białko mleka
          krowiego. Byś może pediatra podejrzewa alergię u Waszego dziecka, tylko
          dlaczego nic o tym nie powiedział? Sama mam dziecko z alergią i najlepsze, co
          można zrobić w takim przypadku, to jak najdłużej karmić piersią. Ale matka musi
          być na diecie eliminacyjnej, tzn. nie jeść tego, na co dziecko jest uczulone.
          Najczęstszym alergenem jest właśnie to krowie mleko, wtedy matka nie może też
          jeść jego przetworów. Jeśli chcesz się więcej dowiedzieć o alergii, to wejdź na
          forum o alergiach dziecięcych. Jeśli po powrocie do karmienia piersią (o ile
          się uda), dziecko nadal będzie miało problemy z kupkami, warto rozważyć, czy to
          nie alergia. Albo też Twoja żona może od razu odstawić nabiał, a po jakimś
          czasie wprowadzić po trochu i zobaczyć, jak dziecko zareaguje.
          Nie rozumiem też, dlaczego pediatra radzi karmić na zmianę piersią i butelką?
          Wiele dzieci karmionych butelką odrzuca pierś, bo z butelki łatwiej jest pić.
          Jeśli Twoja żona zdecyduje się wrócić do karmienia piersią, lepiej niech karmi
          tylko piersią. Ilość produkowanego pokarmu w ciągu kilku dni dostosuje się do
          potrzeb dziecko. Może to być jednak trudne, ponieważ dziecko już przez ileś tam
          dni było karmione butelką, prawda? Nie ma doświadczenia w tej kwestii, ale
          wydaje mi się, że można dzieciaczka przetrzymać, po jakimś czasie zapomni o
          butelce i przeprosi się z piersią. A może od razu mała będzie ładnie ssała
          pierś? Też tak może być.
          Jeśli mogę Wam jeszcze jakoś pomóc, to pisz smile Wkurza mnie działanie lekarzy na
          oślep!!!
          Pozdrawiam
    • enut Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 20.01.05, 15:16
      Witaj!
      Ja mialam gronkowca w mleku, tylko ze zlocistego. I moje dziecko nie mialo z tym
      zadnego problemu (karmilam rok). Lekarze powiedzieli mi (a troche obracam sie w
      tym srodowisku i ufam tym, z ktorymi rozmawialam), ze gronkowiec w mleku nie
      jest w stanie wyrzadzic szkody dziecku.
      Raz nawet wyladowalam w szpitalu, bo przez tego gronkowca dostalam zapalenia
      piersi - dostalam antybiotyk, na ktory moje dziecko sie niestety uczulilo sad
      I podobno gronkowca nie mozna wyleczyc, a zaleczyc...

      A czy nie wzieliscie pod uwage, ze pokarmy spozywane przez matke mogly wywolac
      taka reakcje u dziecka ? Moze jest uczulone na cos (typu nabial na przyklad) ?
      Nutramigen to nie jest przeciez mleko, tylko preparat mlekozastepczy.

      Ja stawiam na alergie/uczulenie. I chyba zostalabym jednak przy tym
      nutramigenie, chyba, ze matka chce koniecznie karmic i testowac na dziecku, na
      co moze byc uczulone...

      Pozdrawiam
      • setia Re: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! 06.02.05, 10:45
        Mysle, ze enut ma racje. To raczej byla reakcja alergiczna niz spowodowana
        obecnoscia bakterii w mleku.
        Badania posiewowe mleka sa wykonywane bardzo rzadko, ale mysle ze gdyby byly
        czesciej pewnie u wiekszosci mam cos by znaleziono.
        Gdyby u dziecka doszlo do zakazenia ogolnoustrojowego gronkowcem sprawa
        wygladalaby duzo gorzej.
        Pozdrawiam, Kasia.

Pełna wersja