Buty Postęp raz jeszcze

28.01.05, 12:37
przerażają mnie te wszystkie teksty w stylu "stopa dziecka musi się
kształtować więc niech dziecko biega na bosaka". na bosaka tak, ale zawsze
tylko po trawie, piasku, puchatym dywanie czy wykładzinie. czy na pewno droga
mamo masz w domu tylko dywany, nie masz gołych twardych podłóg? potem
zastanawiamy się skąd się biorą całe rzesze młodych ludzi ze szpotawością
kolan (nogi iksy lub osy), stóp (krzywo do środka stawiane stopy i krzywe w
kostce), z płaskostopiem, i krzywymi kręgosłupami. czym skorupka za młodu.....
a przecież można zadbać o to już teraz, gdy dziecko zaczyna chodzić. wiem że
prawidłowe buciki kosztują od cholery, ale jeżeli mama lata do fryzjera, pali
papierosy, to może zrezygnować czasami z jednego lub drugiego i zafundować
zdrowe nogi swej pociesze. dawno temu buty produkowane przez spółdzielnię
inwalidów postęp były obowiązkowym obuwiem profilaktycznym u grup zawodowych
pracujących na stojąco, małe dzieci nosiły tylko takie buciki. moje pokolenie
i moich rodziców (jestem 1971) wychowało się tylko natakich bucikach i mamy w
większości zdrowe stopy. gorzej ze stawami biodrowymi, ale to już inna bajka.
co do ceny, można przecież kupić takie buciki od kogoś. moja córka chodzi w
takich od kiedy chodzi. mam ich kilka par nie zniszczonych (tylko po domu i
tylko po 6-8 tygodni). zgadzam się że nie są najpiękniejsze ale warto. moje
dziecko ma dzięki nim śliczne proste nóżki, nawet przy ostatniej wizycie
kontrolnej nasz ortopeda powiedziała, że cud miód.będę im wierna, tym bardziej
że widzę że są bardzo wygodne, dają dziecku bezpieczeństwo, nie ślizgają się,
nie zawadza nimi o kant dywanu. a noga siedzi stabilnie. tak je polubiłyśmy,
że mała sama je zakłada jak się budzi lub wraca ze spaceru, ma tylko 20 mcy
    • anek.anek Re: Buty Postęp raz jeszcze 28.01.05, 13:08
      Pokolenie moje ma statystycznie duzo więcej problemów ze stopami niż późniejsze
      (w mojej podstawówce co drugi uczeń miał płaskostopie, a teraz nie znam żadnego
      dziecka osobiście z tą wadą!).
      To, że nauka idzie do przodu i tym samym zmienaią sięzalecenia lekarzy jest
      normalne.Kiedyś kazano dzieciom nosić buty usztywniające kostki. Teraz się tego
      zakazuje. Tak własnie jest z butami profilaktycznymi Postepu. To są buty
      należące do kategorii ortopedycznych i BEZ WSKAZANIA ortopedy NIE POWINNO się
      ich nosić. Dla zdrowego dziecka mogą (nie muszą) przynieść wiecej szkody niż
      pożytku. Podobnie jest z używanymi butami! Używane wyłącznie wtedy jeśli nas
      nie stać na nowe.
    • anek.anek przepraszam za błędy 28.01.05, 13:08
      w poprzednim poście
    • k1234561 Re: Buty Postęp raz jeszcze 28.01.05, 13:11
      Zgadzam się z Tobą i podpisuję obiema rękami pod tym co napisałaś.
      Moja 4 letnia córka również chodzi w tych bucikach po domu i jestem z nich
      bardzo zadowolona.Zastanawiam się tylko dlaczego inni producenci bucików nie
      biorą przykładu z tej firmy.Czy to tak trudno wyprofilować wkładkę buta?
      Tymczasem kiedy muszę kupic Kasi buty do chodzenia na dworze,to ręce mi opadają
      na to co widzę w sklepach.Prawie żadne nie są wyprofilowane,a jeśli już są to
      napawdę kiepsko.Nawet okrzyczane Bartki czy inne znamienite firmy nie potrafią
      wyprodukować zdrowych butów a kosztują niemało.

      Pozdrawiam Anika
      • anek.anek Re: Buty Postęp raz jeszcze 28.01.05, 13:14
        wyprofilowanych w jaki sposób?
      • jola_ep Re: Buty Postęp raz jeszcze 18.06.05, 09:37
        > Zastanawiam się tylko dlaczego inni producenci bucików nie
        > biorą przykładu z tej firmy.Czy to tak trudno wyprofilować wkładkę buta?

        Może dlatego, że obuwie _profilatyczne_ nie może mieć wyprofilowanej wkładki? Ta
        jest tylko na zalecenie ortopedy i najlepiej po odpowiednich badaniach.
        Zresztą poczytaj rady na stronie Tombutu (znana firma z długimi tradycjami,
        produkująca obuwie profilaktyczne i ortopedyczne):
        www.tombut.com.pl/text6.html
        "Nie szukaj butów z tzw. wkładką ortopedyczną. O tym, czy ona jest potrzebna
        Twojemu dziecku może zdecydować tylko ortopeda."
        Pierwsze buciki powinny być "z cholewką sięgającą nieco ponad kostkę (ale nie za
        wysoko), z usztywnioną piętą, co będzie wspomagać prawidłowe ustawienie stopy (w
        stosunku do osi goleni)". "Dziecku, które już sprawnie chodzi możesz kupować nie
        tylko trzewiki, ale też półbuty, czy sandały, ale zawsze z tzw. łożem dla pięty
        (zagłębieniem pod piętę) zapobiegającym przesuwaniu się pięty na boki.".

        Buty profilatyczne Tombutu (kupowałam trzewiki tzw. niskie - całkiem fajne) mają
        płaską wkładkę, a kostka nie jest usztywniona - jedynie sam zapiętek.

        Pozdrawiam
        Jola
    • jagoda2 Re: Buty Postęp raz jeszcze 28.01.05, 13:15
      Gdzie można kupić takie buty?
      • kurdkowa1 Re: Buty Postęp raz jeszcze 28.01.05, 13:23
        moje dziecko po domu nosi(ło) kapcie Postępu, ale sorry, po 2 godzinach mokre
        nogi. natomiast ja chodzi w skarpetkach z ABSami to luz. Te buty maja chyba złą
        wentylację. Psmile
    • samosia123 Re: Buty Postęp raz jeszcze 28.01.05, 15:24
      Buty Postępu powinny nosić dzieci TYLKO!!! ZE WSKAZANIEM OD ORTOPEDY. Sa to buty ortopedyczne. Jeśli dziecko nie ma problemu z nóżkami nie ma potrzeby ich nosić i męczyć dziecka....mają sztywną cholewkę i w ogóle są z twardej skóry co nie jest zbyt wygodne.
      Sztywna ma być piętka buta (nie koniecznie kostka), buciki powinny być za kostkę i do 3 roku życia tylko sznurowane!!!
      • maludam Re: Buty Postęp raz jeszcze a krzywe nogi 17.06.05, 23:55
        mOJ ROCZNY SYNEK MA SZPOTOWATOŚĆ NÓG TO ZNACZY NOGI są w litere O, bylam u
        ortopedy stwierdzil ze nie trzeba operować i że mam przyjsc za pol roku do
        kontroli , Teraz czytając wasze posty myslę ze on powinien nosic ortopedyczne
        jakies buty bo w kostce strasznie ma nogi wygiete na zewnątrz. Ortopeda nic nie
        mowil o tym by nosil buty jakies specjalne , więc co sądzicie dziewczyny o tym
        moze isc do innego???????????????
    • solek_2 Re: Buty Postęp raz jeszcze 18.06.05, 08:57
      Osobiście pamiętam ortopedyczne sandały pani woźnej, oraz kucharki. Dostawały takie buty jako strój służbowy i w nich chodziły bo za darmo i wyboru żadnego. Pamiętam także kapcie szkolne "wywrotki" z cienką śliską podeszwą, w których się świetnie ślizgało i można sobie było zęby wybić. Oraz super modne plastikowe sandałki. Prawie rozpuszczały się pod wpływem gorąca i przyklejały do nogi. I jeszcze mnóstwo innych wybryków obuwniczych , które zaliczyłam. Żyję, mam proste nogi bez platfusa. Teraz moje dziecko ma problemy z nogami, bo odkąd umie chodzić chodziło boso po mieszkaniu, gdzie są wszędzie dywany i dywanowe wykładziny, bo moja teśćiowa mo chyzia na tym punkcie. O zgrozo! Donaszał buty po starszym bracie! Możliwe, że stąd jego problemy z nogami. Ale, ci którzy wychowali nasze pokolenie ze zdrowymi stopami ( czyli moja mama i moja teściowa), zgodnie wytrzeszczają oczy i twierdzą,że za ich czasów nikt problemu z krzywych nóg nie robił. Wszystko się wyprostowało samo z wiekiem. Mam dość. Wydaje mi się, że zaczynam popadać w zbiorową histerię i doszukuję się u swoich dzieci wszystkich możliwych wad rozwojowych i zdrowotnych. Znam również matki, które mają głęboko w nosie wszystkie markowe buty postępu, bartka i inne antylopy, bo je na to nie stać. Ich dzieci latają w butach z pekinu i mają szczęście bo mają proste nogi od zawsze. Jednemu przypadnie w rozdaniu to drugiemu co innego. Super, że Twoja córka ma proste nogi, ale mnie się wydaje że to nie buty postępu, ale natura ją tak stworzyła. Przepraszam że tak długo i chaotycznie.
    • jola_ep Re: Buty Postęp raz jeszcze 18.06.05, 09:27
      izia30 napisała:

      > moje pokolenie
      > i moich rodziców (jestem 1971) wychowało się tylko natakich bucikach

      Nie wszyscy. Ja latałam w domu na boska, a i na podwórku latem też często to
      robiłam smile Też na stopy i nogi nie narzekam smile

      > moje
      > dziecko ma dzięki nim śliczne proste nóżki

      Moje też, choć w domu też na bosaka wink

      > a noga siedzi stabilnie. tak je polubiłyśmy,
      > że mała sama je zakłada jak się budzi lub wraca ze spaceru, ma tylko 20 mcy

      Ale wiesz, że jak dziecko nosi buty, w których "noga siedzi stabilnie" to należy
      zapewnić mu odpowiednią porcję właściwych ćwiczeń???

      Pozdrawiam
      Jola
      • mamajka6 Re: Buty Postęp raz jeszcze 18.06.05, 14:04
        Zgadzam się z Tobą.Moja mała biegała w domu na bosaka i ma zdrowe stópki.W
        przedszkolu byłam na spotkaniu z ortopedą, który przedstawił właśnie owe
        kontrowersyjne podejście do wad stóp i kręgosłupa(potwierdzając moje
        przekonania na ten temat).Jego zdaniem tylko ćwiczenia mają sens,bo buty
        ortopedyczne osłabiają mięśnie i tym samym rozleniwiają stopę.Jażeli wkładka,
        to tylko w formie klina podtrzymującego piętę tak, aby nóżka nie stawała na
        wewnętrznej krawędzi(jeśli zachodzi taka potrzeba,a koszt ok.5 zł).Wszelkie
        usztywnienia są niewskazane-bo stopę mają podtrzymywać dobrze wyćwiczone
        mięśnie,a nie but.Prosty przykład-noga po miesięcznym zagipsowaniu traci swą
        całą siłę mięśniową i potrzebna rechabilitacja.Należy natomiast unikać
        wszelkiego skakania przez dziecko po twardej powierzchni,bo powoduje to
        mikrourazy-zwłaszcza kręgosłupa,które czasem mogą doskwierać w wieku
        dojrzałym.Tyle ode mnie
        • izia30 Re: Buty Postęp raz jeszcze 20.06.05, 09:51
          no to do znudzenia, POSTEPY to nie sa buty ortopedyczne, tylko profilaktyczne,
          moje dziecko chodzilo naprawde do fantastycznej pani ortopedy, teraz juz zadne
          kontrole ani cwiczenia nie sa potrzebne, postepy dalej nosi po domu.
          co do tych uwag ze kiedys nikt sie nie przelmowal wadami stop, wszyscy wyrosli,
          i nikt nie ma krzywych nog?
          przyjrzyjcie sie uwaznie drogie panie naszemu spoleczenstwu, co trzeci ma
          plaskostopie, stawia stopy do srodka, naprawde rzadko spotyka sie kobiete o
          pieknych prostych stopach ktore estetycznie stawia w swoich sandalkach na
          obcasie, a skad niby te wszystkie starsze panie maja klopoty z chodzeniem?
          rozlregulowane i bolace stawy biodrowe, nienaturalnie powyginane wstretne stopy
          na ktorych nie mozna sie utrzymac bez bolu, czy to naprawde wszystko wina
          osteoporozy?
          moze te buty sprzataczek i ekspedientek jednak mialy cos na celu? bo wtedy
          pomimo wielu wad panujacego ustroju byla jedna zaleta, panstwo bardziej dbalo o
          dobro swoich obywateli, obowiazkowa korektywa w przedszkolu, dentysta w szkole itd,
          • r.kruger Re: Buty Postęp raz jeszcze 20.06.05, 11:04
            Witam,synek ma 18mc a ja jestem wymagająca względem jakości kupowanych dla
            niego rzeczy.jeśli chodzi o buty wiem że to bardzo ważne jakie będzie
            nosił.Duża cena mnie nie przeraża,ale słyszałam że buty u małego dziecka
            powinny byc nowe gdyż stopa się kształtuje,a dzieci "układają"buty pod siebie.
            Zainteresowała mnie wymieniona marka tylko gdzie kupić? Zajrzałam do kilku
            sklepów w częstochowie i nic...
            I jeszcze pytanie czy skoro pediatra nic nie mówi o wizycie u ortopedy powinnam
            się sama upomnieć i pójść profilaktycznie?
            pozdrawiam
            • izia30 Re: Buty Postęp raz jeszcze 20.06.05, 12:15
              mysle ze jezeli dbasz o nogi dziecka to powinnas sie upomniec o skierowanie do
              ortopedy jaknajbardziej. ja buciki Postep kupuje w sklepach Bartka, ale
              widzialam je rowniez w Smyku.
              niestety sa raczej brzydkie, ale po domu sa doskonale!
          • jola_ep Re: Buty Postęp raz jeszcze 20.06.05, 16:19
            > no to do znudzenia, POSTEPY to nie sa buty ortopedyczne, tylko profilaktyczne,

            Czyli jednak stopa nie siedzi stabilnie, a ma możliwość ruchu w kostce? No i
            oczywiście nie ma wyprofilowanej wkładki?

            > przyjrzyjcie sie uwaznie drogie panie naszemu spoleczenstwu, co trzeci ma
            > plaskostopie, stawia stopy do srodka, naprawde rzadko spotyka sie kobiete o
            > pieknych prostych stopach ktore estetycznie stawia w swoich sandalkach na
            > obcasie,

            Masz odpowiedź: obcasy.
            Po drugie moda. W czasach mojej młodości modne były buty z wąskimi nosami -
            spróbuj w nich dobrze stawiać nogi sad Z łatwością można sobie narobić trwałych
            szkód sad

            > a skad niby te wszystkie starsze panie maja klopoty z chodzeniem?

            Moja teściowa i moja mama nie mają. Może dlatego, że w młodości chodziły głównie
            na bosaka? smile

            > moze te buty sprzataczek i ekspedientek jednak mialy cos na celu?

            Wiedziałabyś, gdbyś przeprowadziła badania i wykazały by one, że sprzątaczki i
            ekspedientki mają zdrowe nogi smile

            > obowiazkowa korektywa w przedszkolu

            Korekta. Dodaj jeszcze:
            - zbyt mała ilość ruchu u dzieci - teraz mniej niż dawniej
            - złe ławki i krzesła szkolne.

            Pozdrawiam
            Jola
    • aniael Re: Buty Postęp raz jeszcze 20.06.05, 16:43
      Kiedy czytam takie wykłady mam posiadających absolutną wiedzę i jedynie słuszną
      rację, rodzi się we mnie buntsad Każda mama chce dla swojego dziecka jak
      najlepiej, skąd więc założenie, że oszczędza na dobru dziecka wydając
      jednocześnie na papierosy? Jestem z 74 r., nie znam nikogo w moim wieku, kto by
      miał stopu szpotawe, koslawe, iksy, płaskostopie. Kłopoty ze stawami
      biodrowymi - owszem, ale to już nie wina obuwia.
      Nie wiem, dlaczego zakładasz, że akurat buty Postępu są jedynie najlepsze? Bo
      mają znak zdrowej stopy? Nie tylko one mają. Każde dziecko jest inne. Moja
      córka jest niziutka a ma stosunkowo dużą stopę. W jej przypadku buciki Postępu,
      które mierzyłyśmy, miały za wysokie cholewki i usztywniały nogę w kostce a to
      podstawowy błąd. Nie marka i nie cena jest tu wyznacznikiem dobrego obuwia.
      Kupiłyśmy inne buciki, w porównywalnej cenie do Bartków (te tez nam nie
      odpowiadały) a dobre. Cena - kolejny mit.
      Buciki Lemigo, czy też Bedady też mają znak zdrowej stopy. I są dobre, my sobie
      je chwalimy, Mała ma je na zmianę. Mają usztywnioną piętę, noga nie jeździ na
      boki, nie usztywniają kostki, mają odpowiednio mękką podeszwę, nie są płaskie,
      czegóż chcieć więcej? I nie rozumiem, dlaczego koniecznie mają być sznurowane?
      Mała u nas w mieszkaniu biega na bosaka, bo lubi. W skarpetach z ABS em i
      jestem przekonana, że to jest dla niej dobre.
      I jeszcze jedno - skoro już robisz wykład na temat dobrego obuwia, to powinnas
      wiedzieć, że nie powinno się zakładać dziecku butów używanych. Nawet krótko.
      Już lepiej kupić tańsze, dobre, niż drogie a używane.
      • izia30 Re: Buty Postęp raz jeszcze 21.06.05, 11:04
        buty Befado powiadasz? otoz dziecko mojej sasiadki mialo powazne problemy ze
        stopami po wlasnie butach Befado, tanie g...
        i nie o cene tutaj chodzi, teraz kupuje malej buciki Mrugala, bo niestety jakosc
        Bartkow bardzo odbiega od wygorowanej ceny.
        nie uwazam zeby Postepy byly jedynie najlepsze, w takich bucikach chodzilam
        sama, mam w nich nawet zdjecie, i wiecie co? mam 34 lata, od wielu lat chodze na
        obcasach, z waskim czubkiem, i co? jakos nie mam klopotow z chodzeniem i stopami.
        moja matka cale zycie spedzila za lada, nosila te sliczne buciki bo tak trzeba
        bylo, ma 60 lat i tez zadnych klopotow z nogami, stopami, biodrami. moze cos w
        tym jest?
        • julamimi Re: Buty Postęp raz jeszcze 21.06.05, 11:13
          izia, a czy dziecko sasiadki ma te klopoty z nozkami wlasnie po butach befado?
          moze mialoby te klopoty niezaleznie od noszonych butow?
          i nie dopuszczasz mozliwosci, ze swobodnie i bez klopotow nosisz teraz buty na
          obcasie, bo... natura obdarzyla Cie zdrowymi nogami? i ze mialabys je rownie w
          porzadku po innym obuwiu w dziecinstwie?
          pozdr
          • izia30 Re: Buty Postęp raz jeszcze 21.06.05, 11:56
            tamto dziecko mialo nogi w porzadku, po pewnym czasie noszenia Befado zaczelo
            miec cos na ksztalt halluksow , matka poszla na kontrole do ortopedy, normalna
            planowana z dawien dawna kontrola, lekarka jak zobaczyla te nogi, i te buty,
            natychmiast skojarzyla to z kilkoma innymi przypadkami z ktorymi zetknela sie
            przez kilka ostatnich mcy. po pol roku specjalnej dbalosci o nozki tego dziecka
            juz wszystko jest w porzadku.
            co do mnie, to oczywiscie nie wiem czy to natura mnie obdarzyla zdrowiem czy
            moja matka wykazala sie szczegolna dbalozscia o male stopki,za mojego
            dziecinstwa to byly jedyne mozliwe do kupienia buciki dziecinne, i to po
            odstaniu dlugiej kolejki, mielam to szczescie ze nigdy nie bylo brakow w szafie
            bo mama kupowala kolejne rozmiary jak tylko je wypatrzyla, wiec latalam na
            bosaka rzeczywiscie tylko po trawie i piachu nad morzem,
            staram sie tak samo postepowac z moim dzieckiem, i widze rezultaty, piekne,
            naprawde piekne nogi (w poriownaniu z dziecmi ktore czasami widze w piaskownicy,
            rownolatkami Kingi). prosciutkie w linii pieta-kostka. prosciutko stawiane
            kroczki, zadnych kaczkowatych krokow, zadnego wyginania stopek, chociaz moja
            samosia coraz czesciej sama decyduje czy w tym momencie zalozyc kapciochy czy
            tez nie. pozwalam jej czasami pobiegac w skarpetach po domu, zreszta nasza
            ortopeda powiedziala ze na dzien dzisiejszy ma tak starannie wyprowadzone stopy
            ze jej to nie zaszkodzi.
        • aniael Re: Buty Postęp raz jeszcze 21.06.05, 16:51
          izia30 napisała:

          > buty Befado powiadasz? otoz dziecko mojej sasiadki mialo powazne problemy ze
          > stopami po wlasnie butach Befado,

          Może je po prostu zwyczjnie źle dobrała?
          > tanie g...

          Ostrożnie z takimi nowobogackimi hasłami. Befado to przykład. Ja mam buciki
          Lemigo. Są dobre, córka ma stopy w porządku.


          > i nie o cene tutaj chodzi, teraz kupuje malej buciki Mrugala, bo niestety
          jakos
          > c
          > Bartkow bardzo odbiega od wygorowanej ceny.

          Tu się akurat zgadzamy. Moja córka też ma buciki Mrugały, też uważam, że są ok.


          > nie uwazam zeby Postepy byly jedynie najlepsze, w takich bucikach chodzilam
          > sama, mam w nich nawet zdjecie, i wiecie co? mam 34 lata, od wielu lat chodze
          n
          > a
          > obcasach, z waskim czubkiem, i co? jakos nie mam klopotow z chodzeniem i
          stopa
          > mi.
          > moja matka cale zycie spedzila za lada, nosila te sliczne buciki bo tak trzeba
          > bylo, ma 60 lat i tez zadnych klopotow z nogami, stopami, biodrami. moze cos w
          > tym jest?

          Co do reszty - kłopoty z biodrami to ja mam od urodzenia, a nie od butów. Ze
          stopami nigdy nie miałam problemów. Moja mama nigdy nie nosiła pieknych bucików
          Postepu, za to chodzi wyłącznie w butach na szpilkach i z wąskimi czubkami.
          Również kopotów z nogami nie ma.
          Jeden ma predyspozycje do chorób inny nie. Jasne, że można sobie zdrowie
          zniszczyć niewłaściwym posyepowaniem - w tym przypadku obuwiem, niemniej jednak
          nie uważam, że na całe zło tylko buty Postepu. Jak wszystko - dla jednych sa
          dobre, dla innych nie.
          Gdyby wystarczyło kupić buty Postepu, żeby uniknąć kłopotów z nogami, to
          wystarczyłoby pojechać do sklepu z patyczkiem przyciętym na rozmiar nogi i
          takie buciki kupić. Tymczasem buty mają być dobrze dobrane,
          trzeba_je_przymierzyć. Ja tak zrobiłam, i jak już mowiłam, z Postępu
          zrezygnowałam. Co nie znaczy absolutnie, że są złe. Ale dla nas dobre nie były.
          Pozdrawiam
        • jola_ep Re: Buty Postęp raz jeszcze 21.06.05, 19:31
          > buty Befado powiadasz? otoz dziecko mojej sasiadki mialo powazne problemy ze
          > stopami po wlasnie butach Befado, tanie g...

          Nie kupowaliśmy, bo w pierwszych kapciach synkowi pociła się noga.

          > bo niestety jakos
          > c
          > Bartkow bardzo odbiega od wygorowanej ceny.

          Wyjątkowo się zgodzę smile Choć 10 lat temu, gdy firma była jeszcze mało znana
          kupiłam całkiem tanie i świetne buciki zimowe smile

          > nie uwazam zeby Postepy byly jedynie najlepsze
          Zgoda smile Tylko jeszcze proszę, napisz jak jest z trzymaniem kostki w tych
          bucikach i czy ma wyprofilowaną wkładkę. Ciekawa jestem smile

          > i wiecie co? mam 34 lata, od wielu lat chodze n
          > a
          > obcasach, z waskim czubkiem, i co?

          No to się kobieto ciesz smile)))
          Ja miałam problemy przez wąskie czubki. Skaleczyłam się w mały palec u nogi i
          przez jakiś tydzień przenosiłam ciężar stopy na wewnątrzną stronę stopy (powinno
          się stawiać po zewnętrznej krawędzi i "wyprowadzić" na końcu po osi stopy, nie
          wiem, czy opis jest zrozumiały). Ten tydzień wystarczył, aby się nabawić bólu
          kostki przy dużym palcu (haluksy to jeszcze nie były). Ból odczuwałam przez pół
          roku, a pomogło mi 2 tygodnie marszu po 40 kilometrów dziennie smile Choć but wcale
          mi kostki nie trzymał wink i w żadnym wypadku nie były to Postępy wink))
          Tak więc IMHO ćwiczenia górą smile

          Ale po dziś dzień muszę uważać, jakie buty kupuję - chodzi o to, aby stopa
          prawidłowo się ustawiała w osi (nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale moja noga to
          odczuwa). Mogą być na obcasie wink

          > moja matka cale zycie spedzila za lada, nosila te sliczne buciki bo tak trzeba
          > bylo, ma 60 lat i tez zadnych klopotow z nogami, stopami, biodrami. moze cos w
          > tym jest?

          A moja nie. Dzieciństwo spędziła na biednej wsi - w czasie II wojny światowej.
          Potem nosiła eleganckie buciki na obcasie i na nogi nie narzeka smile Tylko coraz
          trudniej kupić jej ulubiony fason (ładnie zaokrąglony czubek buta) - twierdzi,
          że takie są najwygodniejsze wink
          Naprawdę indywidualne przypadki nic nie mówią. Przydałyby się jakieś naukowe
          opracowania.

          Pozdrawiam
          Jola
          • izia30 Re: Buty Postęp raz jeszcze 22.06.05, 11:12
            buciki te maja wszystko co buciki miec powinny, lekko wyprofilowana wkladka,
            dokladnie taka jak w moddelach Bartka ze znakiem zdrowej stopy, maja obcas
            Thomasa, w kostce sama regulujesz trzymanie nozki bo to sa wiazane buciki, ze
            sztywnej skorki, dobrze wyprawionej .
            • jola_ep Re: Buty Postęp raz jeszcze 22.06.05, 12:12
              > buciki te maja wszystko co buciki miec powinny,
              >lekko wyprofilowana wkladka,

              Wkładka dla zdrowego dziecka nie powinna być wyprofilowana. Wszelkie
              profilowania jako zalecenie lekarza.

              > dokladnie taka jak w moddelach Bartka ze znakiem zdrowej stopy

              Wiesz, że Befado też ma (lub przynajmniej miało) znak zdrowej stopy?

              >, maja obcas
              > Thomasa

              OK, Buciki Tombutu też standardowo mają smile

              >, w kostce sama regulujesz trzymanie nozki bo to sa wiazane buciki, ze
              > sztywnej skorki, dobrze wyprawionej .

              To dobrze, że można regulować, bo noga w kostce w obuwiu profilaktycznym _nie
              może_ być usztywniona. Mam nadzieję, że wszystkie mamy kupujące buty Postępu o
              tym wiedzą!
              Co więcej, w przypadku dziecka, które już dobrze chodzi but nie musi sięgać
              kostki. Powinno być tylko zapewnione odpowiednie podparcie dla piętki.

              A co do dobrych firm, to nie tylko Bartek istnieje. Akurat w przypadku mojego
              dziecka te buciki się nie sprawdziły - mój synek miał wysoki podbicie stopy i
              nóżka trudno wchodziła i była uciskana sad Kupiłam mu ViGiMa (czy jakoś tak -
              udało im się np. wyprodukować świetne, wygodne, bardzo ładne i stosunkowo
              niedrogie zimowe botki dla 10-letniej panienki). Mrugały u nas nie ma. A teraz
              synek lata w fajnych letnich sandałkach. Z wyglądu przypominają Bartki, są
              skórzane, mają wszystkie cechy dobrego buta i kosztują prawie połowę mniej od
              Bartków wink Chwaliłam też wiosenno-jesienne trzewiki Tombut-u.

              A po domu nadal latają w skarpetkach. Zadbałam tylko, aby nowa wykładzina była
              również w miarę miękka smile

              Pozdrawiam
              Jola
    • jagoda2 Re: Buty Postęp raz jeszcze 20.06.05, 21:24
      To ja mam pytanie w związku z butami Postępu - gdzie w Poznaniu można kupić
      takie buty?
      Jagoda
      • izia30 Re: do jagoda 21.06.05, 11:07
        ja kupuje w sklepach firmowych Bartka, widzialam w smyku, w Poznaniu tez sa te
        sklepy, zapewne. tylko trzeba o nie pytac, bo raczej nie rzucaja sie w oczy,
        schowane gdzies z tylu. sa zapewne we wszystkich wiekszych i lepiej
        zaopatrzonych sklepach z obuwiem dla dzieci.
        cena od 70-100 zaleznie od rozmiaru.
        • monia313 Re: do jagoda 22.06.05, 11:49
          Ostatnio kupowalam buty postepu w Warszawie na ul. Rokosowskiej ( przy
          Grojeckiej). Jest to sklep ze sprzetem rehabilitacyjnym.
          • fogo Re: do jagoda 23.06.05, 21:28
            A propos butow mniej lub bardziej ortopedycznych czy tez profilaktycznych dla
            naszych maluszkow, to cytuje za ortopeda naszego syna - "ja nie wiem jak dzieci
            moga w tym chodzic" - to o butach z calkiem sztywna podzeszwa, ktorych nawet w
            reku nie da sie zgiac. Ja generalnie zawsze kierowalam sie zasada z poradnikow
            np. "pierwszy rok z zycia dziecka" i kupowalam buty z jak najbardziej miekka
            podeszwa, zeby Maly sie nie potykal - zaczal chodzic jak mial 10 miesiecy.
            Synek ma 17 miesiecy i zero problemow z nozkami.

            Aktualnie jestesmy na wakacjach w USA i postanowilam kupic Malemu sandalki i co
            sie okazalo po przeleceniu wszystkich lepszych sklepow - tu nie ma wcale w
            sprzedazy butow ze sztywnym zapietkiem i rzadko sie zdarzy, zeby podeszwa nie
            byla miekka a juz sandalki to zawsze maja odkryte piety, tak jak dla starszych
            dzieci. Po kilku dniach zastanawiania, czy nie ulec polskiej histerii i nie
            poprosic kogos o przyslanie polskich butow poszlam do sklepu i kupilam sandalki
            Timberlandy, bez piety. Nie wiem czy synek nie wykrzywi sobie stop przez dwa
            miesiace surprised, ale skoro spoleczenstwo amerykanskie nie produkuje usztywnianych
            butow dla dzieci to znaczy, ze moze wcale nie sa one potrzebne. Dzieci tutaj
            biegaja glownie boso, jak dzieci np. w Afrycesmile i jakos nie widac inwalidow na
            ulicach. Mysle, ze my troche przesadzamy w kwestii butow dla malych dzieci i
            skazujemy je na wielomiesieczna meczarnie w imie "czegos". Nie sadze,zeby
            ktoras z nas kupiala sobie takie ortopedyczne buty i paradowala w nich po domu
            dla wygody surprised Wracajac do mojego ortopedy, to stwierdzil on, ze te sztywne
            buty dla dzieci, to wymysl polski i nigdzie w Europie sie tego nie stosuje
            (Dodam w USA tez nie). Tak naprawde najlepiej dla malej stopy jest, kiedy jest
            ona bosa, bo wtedy ma mozliwosc wlasciwie sie wyprofilowac... no i przeciez
            przez wieki ludzie chodzili bez butow.
            Tak wiec zycze Maluszkom jak najwiecej biegania boso lub w skarpetkach
            antyposlizgowych a mamom troche wiecej dystansu do rodzimych wynalazkow
            obowniczych.
            • izia30 Re: do jagoda 24.06.05, 09:13
              dzieci w Afryce zdaje sie nie biegaja po drewnianych czy terakotowych podlogach
              ani po betonie, maja znacznie inne podloze....
              wiec chyba to bardzi niefortunne porownanie...
              • fogo Re: do jagoda 25.06.05, 04:45
                izia30 napisała:

                > dzieci w Afryce zdaje sie nie biegaja po drewnianych czy terakotowych
                podlogach
                > ani po betonie, maja znacznie inne podloze....

                W wiekszosci pewne tak, ale w wielu wioskach misjonarze buduja szkoly i
                koscioly z cegly no i te bosonogie dzieci biegaja czasami po betonie. Widzialam
                wiele zdjec wiosek z murowanymi domami (o dziwo!), bo mialam znajomych wsrod
                misjonarzy smile
                Ale juz w Stanach to prawie wszystkie dzieci sa bose - no przynajmniej tu w
                Virginii. Tez mnie to dziwilo na poczatku, ale po prostu dzieciaki nie maja
                butow, lub maja takie, na ktore zadna matka polka by nawet w sklepie nie
                spojrzala. Co kraj to obyczaj. Wydaje mi sie po prostu, ze my mamy fiola na
                punkcie butow dla maluszkow - tez go mamsmile i jak wroce zaraz kupie Malemu
                sandaly ze sztywna pieta, bo jednak te Timberlandy strasznie wykoslawia. Tylko
                moj Maluszek jest dosyc duzy jak na swoj wiek i strasznie trudno znalezc
                sandalki z wysokim podbiciem - wszystkie sa za waskie sad
                pozdrawiam pokojowo
    • jzabro Re: Buty Postęp raz jeszcze 23.06.05, 22:22
      W ogóle nie wyobrażam sobie jak dziecko ma sie uczyć chodzić w kapciach. Sama
      chodzę boso, po dywanach, tak jak mój prawie 11 mies raczkujący szkrab. Butów
      używanych nigdy bym dziecku nie nałożyła, nie tylko ze względów ortopedycznych,
      ale też higienicznych. Pozwolę sobie za to zwrócić uwagę, że wciąż widuję
      kilkumiesięczne niechodzące jeszcze dzieci w bucikach w wózkach, nóżki leżą
      nienaturalnie, z wymuszoną przez sztywne buty pozycją. Nie sądzę, żeby było to
      wygodne dla dziecka, zdrowe też raczej nie.
      • izia30 Re: Buty Postęp raz jeszcze 24.06.05, 09:17
        i tu sie z toba zgadzam, moje dziecko nie uczylo sie chodzic w butach, w wozku
        mialo na nogach skarpety. dopiero jak przeszla samodzielnie jakies 20metrow
        kupilam jej po domu Postepy (na polecenie ortopedy, ktorej zdaniem pierwszy rok
        chodzenia to newralgiczny okres ksztaltowania stopy i jej wzmacniania, latwo w
        tym okresie wykrzywic ja na linii pieta-kostka, co na poczatku malo widac, za to
        w latach pozniejszych wada jest gleboka, nie do wyleczenia i oprocz tego ze
        brzydko wyglada, to przeszkadza w zyciu codziennym), na dwor miala zakupione Bartki.
        nie zgadzam sie ze Postepy maja bardzo sztywna podeszwe, moje dziecko nie ma
        klopotu zeby ja zgiac przy stawianiu kroku.
Pełna wersja