izia30
28.01.05, 12:37
przerażają mnie te wszystkie teksty w stylu "stopa dziecka musi się
kształtować więc niech dziecko biega na bosaka". na bosaka tak, ale zawsze
tylko po trawie, piasku, puchatym dywanie czy wykładzinie. czy na pewno droga
mamo masz w domu tylko dywany, nie masz gołych twardych podłóg? potem
zastanawiamy się skąd się biorą całe rzesze młodych ludzi ze szpotawością
kolan (nogi iksy lub osy), stóp (krzywo do środka stawiane stopy i krzywe w
kostce), z płaskostopiem, i krzywymi kręgosłupami. czym skorupka za młodu.....
a przecież można zadbać o to już teraz, gdy dziecko zaczyna chodzić. wiem że
prawidłowe buciki kosztują od cholery, ale jeżeli mama lata do fryzjera, pali
papierosy, to może zrezygnować czasami z jednego lub drugiego i zafundować
zdrowe nogi swej pociesze. dawno temu buty produkowane przez spółdzielnię
inwalidów postęp były obowiązkowym obuwiem profilaktycznym u grup zawodowych
pracujących na stojąco, małe dzieci nosiły tylko takie buciki. moje pokolenie
i moich rodziców (jestem 1971) wychowało się tylko natakich bucikach i mamy w
większości zdrowe stopy. gorzej ze stawami biodrowymi, ale to już inna bajka.
co do ceny, można przecież kupić takie buciki od kogoś. moja córka chodzi w
takich od kiedy chodzi. mam ich kilka par nie zniszczonych (tylko po domu i
tylko po 6-8 tygodni). zgadzam się że nie są najpiękniejsze ale warto. moje
dziecko ma dzięki nim śliczne proste nóżki, nawet przy ostatniej wizycie
kontrolnej nasz ortopeda powiedziała, że cud miód.będę im wierna, tym bardziej
że widzę że są bardzo wygodne, dają dziecku bezpieczeństwo, nie ślizgają się,
nie zawadza nimi o kant dywanu. a noga siedzi stabilnie. tak je polubiłyśmy,
że mała sama je zakłada jak się budzi lub wraca ze spaceru, ma tylko 20 mcy