ewa216
11.02.05, 23:03
Mój synek (16miesięcy) od trzech tygodni trochę mi choruje. Sprawa wygląda
następująco:
1 tydzień chorby (gorączka, kaszel, katar) dostał tylko syropki, ibufen,
krople do nosa (lekarka myślała, że uda nam się uniknąć antybiotyku)
2 tydzień dostajemy antybiotyk (klacid)
3 tydzień (antybiotyk nie bardzo pomogł, gorączki nie ma, kaszel mniejszy i z
nosa się nie leje) ale nadal małemu coś tam gra w oskrzelach i ma strasznie
zatkany nos. Lekarka powiedziała żeby podać małemu zyrtec przez 10 dni.
No i tak podajemy ale bez zmian. Dodatkowo młody budzi się w nocy non stop z
płaczem jakby go coś bolało.
Nie bardzo wiem co w tej sytuacji zrobić oprucz tego, że zadzwonię znów po
lekarkę. Boję się żeby nie wyniknęło z tego nic poważniejszego i że trochę za
bardzo to przeciągamy.
Poradźcie coś dziewuchy bo już mi ręce opadają;-(
Ewa