kasiula78
08.03.05, 12:26
Mój synek ma prawie rok. Od dłuższego czasu zaobserwowałam u niego nieładne
kupy. W ostatnich dniach jednak zaczęły być bardzo luźne i cuchnące, dodam,
że dziecko jest na mleku krowim, ale lekarz wykluczył alergię. Zapisał
nifuroksazyd, lakcid i smectę oraz ścisłą, bezmleczną dietę. Ponieważ mały
nie toleruje żadnego mleka w proszku ( po prostu mu nie smakują), dostawał
mannę na mleku dwa razy dziennie, poza tym trzymałam się diety i podawałam
zapisane leki. W trakcie ich brania było lepiej, ale zaraz po odstawieniu
paskudne stolce powróciły, i to mam wrażenie, ze zdwojoną siłą. Nie ma
gorączki i nie wymiotuje. Lekarka chce go posłać do szpitala, bo to już za
długo trwa (według niej to wirus albo grypa jelitowa). A ja bardzo chciałabym
tego uniknąć. Nie dam mu już mleka, ale naprawdę nie wiem, co będzie jadł.
Wiem też, że musi dużo pić. On w ogóle jest niejadkiem i niewiele rzeczy mu
smakuje. Poradźcie, może któraś emama też to przeżywała... Bardzo na was
liczę, bo z wiara w lekarzy jakoś u mnie osłabła.