Na tle nerwowym?

25.03.05, 09:20
Mój syn bardzo często choruje(4,5). Właściwie nie pamiętam kiedy nie miał ani
kataru, ani kaszlu. Pediatra twierdzi że to alergia, testy nic nie wykazały.
Mamy atakie etapy:zeszłej zimy, wiosny cały czas zatkany nos, katar, tej zimy
cały czas kaszel-nawet bez kataru. Wyklucza pasożyty bo to raz kaszel a raz
katar. Mam z nim problemy wychowawcze od kilku miesięcy zaczął w nocy sikać.
Nie choruje tylko w wakacje. Problemy są w przedszkolu. Moja teściowa
opowiadała że mąż chorował "na tle nerwowym" czy jest coś takiego? Czy ktoś
słyszał coś na ten temat? Już nie wiem może ma alergię na roztocza ale jakoś
mam przeczucie że to nie to.
    • domafi Re: Na tle nerwowym? 25.03.05, 10:51
      Witaj
      Ja mam małego alergika i alergię można na swój sposób wyciszyć, wię na to mi
      nie wygląda. Moja przyjaciółka miała podobny problem ze swoją córeczką, ciągły
      kaszel, zapchany nos i wiecznie chora. Okazało się, że były to zawalone zatki,
      konkretnie stan zapalny zatok. Stwierdził to dobry laryngolog dziecięcy na
      podstawie zdjęcia rentgenowskiego. Cały problem polegał na tym, że na skutek
      zapchanych zatok, wydzielina nosowa spływała gardłem powodując tym kaszel oraz
      podrażnienie gardła, skutkiem czego dochodziło do infekcji górnych dróg
      oddechowych. Jest to warte sprawdzenia i nie kosztuje wiele, a prawidłowo
      dobrana diagnoza może tylko pomóc dziecku.
      Pozdrawiam
      • joannaz1 Re: Na tle nerwowym? 25.03.05, 10:54
        potwierdzam wypowiedx poprzedniczki. Moja 4 letnia córeczka też niemal przez
        cały rok miała kaszel i katar. Zwalano wszystko na alergię, która się nie
        potwierdziła. Diagnoza- chore zatoki. Znajdź dobrego laryngologa dziecięcego.
        pozdrawiam
        joanna
        • verdana Re: Na tle nerwowym? 25.03.05, 12:39
          Mój syn też całą zimę( a włąściwie od września do maja) miał katar i kaszel -
          ale tylko tyle, poza tym nie chorował. Nie była to alergia, bo drań wszystkich
          zarażał. Prawdę mówiąc, ja się w ogóle nie przejmowałam. Zdrowe dziecko z
          katarem to dla mnie norma. Nie bez powodu mowi się o smarkaczach.
          A choroby na tle nerwowym istnieją. Syn choruje tylko, gdy ma wyjechać. Ja
          mając 5 lat wylądowałam w szpitalu z atakami bólów brzucha. Badania nic nie
          wykazały, diagnoza - na tle nerwowym.
          A ani u mnie, ani u rodziców w domu nic się nie działo.
    • chwilka9 Re: Na tle nerwowym? 28.03.05, 18:39
      Chodziłam z nim do larygnologa-nie wiem czy dobrego, byłam normalnie w
      przychodni. Miał powiększony migdał ale stwierdziła że nie jest na tyle duży
      żeby go wycinać chyba że infekcję będą się często powtarzały. Dałam więc spokój
      z laryngolog, nie dam dziecka pod nóż bo "może to migdał", ona też twierdziła
      że to może na tle alergicznym.
    • sigvaris Re: Na tle nerwowym? 28.03.05, 21:05
      A ja nie rozumiem na jakiej podstawie lekarz wykluczył pasożyty. Albo grzyby?
      Właśnie pasożyty bardzo często dają efekt, że raz w organiźmie "choruje" jedno
      raz drugie. Pasożytując na całym organiźmie ogólnie go osłabiają. Ale "leci"
      zawsze to, co akurat jest jeszcze zewnętrznie osłabione ( np. raz zatoki, raz
      oskrzela).
      Poza tym dziecko ma charakterystyczne inne objawy (tj. mieszczące się w
      charakterystyce pasożytów i grzybów): 1) nadpobudliwość, 2) alergia. I na
      dokładkę chodzi do przedszkola, gdzie statystyki mówią 0 60% przypadków zakazeń
      pasożytami.
      Zrób na własną rekę 3 różne posiewy: zwykły kału, kału na grzyby, kału na
      lamblie. Potem idź do lekarza już z wynikami.
      • chwilka9 Re: Na tle nerwowym? 29.03.05, 16:14
        Jak wyzdrowieje, bo znów katar i ciężki nocny kaszel, zbadam go w kierunku
        pasożytów. Lepiej chociażby wykluczyć niż ciągle "gdybać" że być może to to.
        Dziękuję za podpowiedzi.
Pełna wersja