planer
06.04.05, 23:11
U mojej czteromiesięcznej coreczki przypadkowo trzy tygodnie temu
zdiagnozowano twor torbielowaty. 14.03 mial on 3,3x2,5x2 cm, dzis tzn 6.03
USG wykazalo ze ma on 4,5x3,4x2,5 , a wiec rosnie (aha wczesniej tez miala
USG brzucha u dwoch lekarzy i oni nic nie zauwazyli). Twór ten jest
wypełniony płynem. Ponadto coreczka miała wykonane badania betaHCG (wynik w
normie) i Alfa-fetoproteine w sur. (wynik 76) - wyniki te raczej nie sugeruja
nowotworu, ale nie jest to wykluczone oczekujemy jeszcze na jakies badania z
krwi.
Mam pytanie czy ktoras z Was miala podobny klopot. Niestety lekarze sugeruja
ze bez operacji sie nie obedzie. Czy slyszalyscie o jakims innym rozwiazaniu?
Jezeli nie to prosze napiszcie jak wyglada taka operacja, ile pozniej
przebywa sie w szpitalu? Czy jest jeszcze cos co moge zrobic, prosze
poradzcie????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!11